Henryk Kasperczak zadzwoni do Skorży

PJ
2010-03-17 , aktualizacja: 16.03.2010 19:55
A A A Drukuj
Trener Henryk Kasperczak wraca na ławkę Wisły, ale nie obiecuje, że piłkarze będą skuteczni jak kiedyś Maciej Żurawski czy Tomasz Frankowski. Dziś (godz. 17.15) krakowianie grają w Gdańsku z Lechią w ćwierćfinale Pucharu Polski.
Trener Wisły Henryk Kasperczak
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Trener Wisły Henryk Kasperczak
Szkoleniowiec miał niewiele czasu na zapoznanie się z zawodnikami. Spotkał się z nimi w poniedziałek wieczorem, a już kilkanaście godzin później cała drużyna jechała pociągiem nad morze. - Muszę porozmawiać z chłopakami i do ich umiejętności dostosować system gry. Liczę, że dojdziemy do porozumienia - podkreśla Kasperczak.

Pierwszym zadaniem trenera jest przywrócenie skuteczności. W lidze mistrzowie Polski nie zdobyli bramki od 327 minut, a w trzech ostatnich meczach mieli ku temu niewiele okazji. Za poprzedniej kadencji Kasperczaka taka sytuacja była nie do pomyślenia, bo bramki jak na zawołanie zdobywali Frankowski i Żurawski. - Nie mam zamiaru żyć przeszłością ani porównywać zawodników. Mogę jednak zapewnić, że teraz będziemy dużo pracowali nad skutecznością. Ocenię umiejętności zawodników i na pewno każdemu dam szansę. Liczę, że Wisła znowu będzie zdobywała bramki - mówi 64-letni szkoleniowiec.

Kasperczak niechętnie opowiada o swojej pierwszej pracy pod Wawelem. Z dzisiejszej kadry Wisły o tamtym okresie może porozmawiać z Pawłem i Piotrem Brożkiem, Arkadiuszem Głowackim, Mariuszem Jopem i Marcinem Juszczykiem. I choć zapewnia, że z polską ligą jest na bieżąco, to np. o umiejętnościach Patryka Małeckiego, najlepszego strzelca Wisły, wie niewiele. - Jak ja trenowałem Wisłę, to on był trampkarzem - uśmiechał się szkoleniowiec.

Kasperczak zapewnia, że wiadomości zasięgnie u... Macieja Skorży. Na pożegnalnej konferencji prasowej były trener zapewnił, że podzieli się spostrzeżeniami z następcą, choć jeszcze nie znał jego nazwiska. Kasperczak na pewno spróbuje dowiedzieć się, na jakim etapie przygotowań jest drużyna, bo pod adresem Skorży padały zarzuty, że nie trafił z formą na początek rozgrywek. Szkoleniowiec odbijał jednak piłeczkę i zapewniał, że zespół jest gotowy do walki na 90 minut.

O sile Wisły Kasperczak przekona się już dziś. W Gdańsku krakowianie grają pierwszy mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski (rewanż we wtorek na stadionie Hutnika). Spotkanie transmituje Orange Sport.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu