Maciej Żurawski wraca tam, gdzie świętował sukcesy

Piotr Jawor, AK
2010-06-28 , aktualizacja: 28.06.2010 18:42
A A A Drukuj
Choć trafił do zupełnie odmienionej drużyny, to zadanie ma to samo, co w latach 1999-2005 - strzelać gole i poprowadzić zespół do mistrzostwa Polski. Po pięciu latach Maciej Żurawski wrócił do Wisły
Maciej Żurawski
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja
Maciej Żurawski
Mniejsze zainteresowanie mediów towarzyszyło prezentacji trenera Henryka Kasperczaka. Na konferencji z Żurawskim stawiło się ponad 50 dziennikarzy i fotoreporterów, a zainteresowanie najlepiej wyjaśnił Bogdan Basałaj. - Nie chcę kadzić Maćkowi, ale to jeden z najlepszych zawodników Wisły w ostatniej dekadzie. Liczę, że pomoże nam w odzyskaniu mistrzostwa i walce w europejskich pucharach - podkreślał prezes wicemistrzów Polski.

Z obecnego składu Żurawskiego pamięta trzech zawodników: Radosław Sobolewski oraz Piotr i Paweł Brożkowie. Bracia bliźniacy jego grę na ogół oglądali z ławki, choć czasem i tam brakowało dla nich miejsca. Najdłużej Żurawski pracował jednak z trenerem Kasperczakiem. - Bardzo dobrze wspominam ten okres. Jego powrót do Wisły był jednym z powodów mojego transferu - przyznaje Żurawski.

34-letni napastnik z Wisłą negocjował dwa tygodnie i wczoraj podpisał roczną umowę z opcją przedłużenia. Krakowianie nie musieli za niego płacić, bo był wolnym zawodnikiem. O miejsce w ataku będzie rywalizował z Pawłem Brożkiem i Rafałem Boguskim. Konkurencja będzie większa, jeśli Lazio zgodzi się na transfer Stephana Makinwy.

Gdyby jednak miejsce w składzie przyznawać za zasługi, to od Żurawskiego powinno rozpoczynać się ustalanie "jedenastki". W ciągu sześciu lat zdobył z Wisłą cztery mistrzostwa i dwa Puchary Polski. Wystąpił w 217 meczach, strzelił 143 bramki i dwukrotnie sięgnął po koronę króla strzelców. Dzięki temu krakowianie pięć lat temu sprzedali go Celtikowi Glasgow za ponad trzy miliony euro (więcej zarobili tylko na transferze Jakuba Błaszczykowskiego do Borussi Dortmund). Później Żurawski grał w greckiej Larisie i cypryjskiej Omonii Nikozja. - Mam nadzieję, że szybko wkomponuję się w zespół i dam chłopakom bodziec do kolejnych zwycięstw - podkreśla były reprezentant Polski (w kadrze wystąpił 72 razy i zdobył 17 goli).

Po błyskawicznej konferencji piłkarz spakował się i pomknął do autokaru, który miał niespełna godzinę, by dotrzeć na lotnisko Balice. Stamtąd wiślacy polecieli na 10-dniowe zgrupowanie w Barsinghausen. W kraju został przechodzący rehabilitację bramkarz Mariusz Pawełek. Trener Henryk Kasperczak nie zdecydował się na kolejne testy Heltona i Alemao. Do Niemiec poleciał za to Kameruńczyk Paolo Etame Etamane, a także Rafał Boguski, który jeszcze niedawno leczył uraz. Na obóz ma dołączyć wracający z mistrzostw świata Andraż Kirm.

Jutro wiślaków czeka pierwszy sparing z występującym w trzeciej lidze niemieckiej Dynamem Drezno.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu