W Wiśle początek ery holenderskiej
2010-08-27
, aktualizacja: 27.08.2010 17:48
Wicemistrz Polski pierwszy raz zagra pod wodzą Roberta Maaskanta. Holenderski szkoleniowiec może liczyć na łagodny start, bo rywalem na stadionie Hutnika (godz. 14.45) będzie przedostatnia w lidze Polonia Bytom. Relacja z meczu na żywo na Sport.pl
ZOBACZ TAKŻE
- Simao rezygnuje z reprezentacji Portugalii (27-08-10, 19:07)
- Ekstraklasa. Lech i Legia pokonane, Polonia traci punkty (27-08-10, 16:51)
- Zapowiedz 4. kolejki ekstraklasy mecz po meczu. Składy, statystyki (26-08-10, 20:00)
- Transfery. Wisła szuka nowych wzmocnień. Trzech kandydatów (25-08-10, 10:21)
- Nowy trener ma coś z Leo Beenhakeera (24-08-10, 19:30)
- Ekstraklasa piłkarska. Lech ze Śląskiem jednak w niedzielę (24-08-10, 16:08)
Od poniedziałku w Wiśle zapanowały nowe porządki. Oczekiwania wobec Maaskanta i jego rodaka dyrektora sportowego Stana Valcksa nie kończą się na odzyskaniu tytułu mistrzowskiego i odnoszeniu sukcesów w europejskich pucharach. Holenderski duet ma za zadanie wzorce z kraju wicemistrzów świata przeszczepić w polskie realia. Dotyczy to zarówno nowoczesnej gry piłkarzy, jak i zbudowania niemal od podstaw akademii piłkarskiej.
Szkoleniowiec przez tydzień przyglądał się nowym podopiecznym, a także analizował wszystkie spotkania tego sezonu. Maaskant szybko zorientował się, że problemem niekoniecznie jest tylko słaba forma wiślaków. W drużynie jest podział na starszych zawodników, młodszych i obcokrajowców.
Już w ubiegłym sezonie Piotr Ćwielong po odejściu do Śląska przyznał, że poza treningami i meczami nie było w drużynie przyjaźni. - Może raz poszliśmy razem do restauracji. W Śląsku chodzimy na obiady częściej - przyznał.
Maaskant podjął więc decyzję, że piłkarze będą wspólnie jedli śniadania i obiady. - Budujemy team spirit. Nie tylko razem jemy, ale też dużo rozmawiamy o piłce - stwierdził szkoleniowiec. - Wszystkich problemów nie da się rozwiązać w kilka dni, ale piłkarze ciężko pracowali przez cały tydzień.
Trener Wisły na razie nie zdecydował się wprowadzić systemu 4-3-3, który na mundialu w RPA z powodzeniem stosowała reprezentacja Holandii. Nie zamierza też przeprowadzić rewolucji w składzie przed meczem z Polonią. - Najważniejsze, by wszyscy piłkarze non stop ruszali się na boisku. Taktyka jest w tej chwili mniej ważna. Z Polonią najpewniej będziemy częściej przy piłce, więc trzeba grać ofensywnie - uważa Maaskant. - Nie będzie zbyt wielu zmian w porównaniu z poprzednim meczem.
Do gry gotowy jest jednak Radosław Sobolewski, którego w Łodzi zastępował Cezary Wilk. Kapitan Wisły od kilku sezonów jest pewniakiem w podstawowym składzie. Przeciwko Polonii też powinien zagrać od początku i Wilk też zdaje sobie z tego sprawę: - Na razie wszedłem, bo Radek miał kontuzję. To on jest numerem jeden na tej pozycji i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ja się od niego uczę. Ciężko powiedzieć, czy możemy grać razem, bo jeszcze nie wiem, jaką wizję ma trener.
Maaskant przed meczem z Polonią był w doskonałym humorze. Zapytany, co sądzi o równie wysokim Gordanie Bunozie, zażartował: - Nie jest wyższy ode mnie, a nawet jakby był, to mam jeszcze duże ego - żartował Holender.
Jeśli wierzyć statystykom, szansa na udany debiut Maaskanta jest bardzo duża. 41-letni Holender częściej wygrywał w debiucie (patrz ramka), a na dodatek rywal jest jednym z najsłabszych w ekstraklasie. W trzech kolejkach Polonia zdobyła zaledwie punkt.
Debiuty Maaskanta
Jak w pierwszym meczu pod wodzą Holendra spisywała się jego drużyna? Na siedem takich spotkań wygrała cztery, a raz zremisowała.
Na pierwszym miejscu drużyna, którą prowadził Maaskant
Szkoleniowiec przez tydzień przyglądał się nowym podopiecznym, a także analizował wszystkie spotkania tego sezonu. Maaskant szybko zorientował się, że problemem niekoniecznie jest tylko słaba forma wiślaków. W drużynie jest podział na starszych zawodników, młodszych i obcokrajowców.
Już w ubiegłym sezonie Piotr Ćwielong po odejściu do Śląska przyznał, że poza treningami i meczami nie było w drużynie przyjaźni. - Może raz poszliśmy razem do restauracji. W Śląsku chodzimy na obiady częściej - przyznał.
Maaskant podjął więc decyzję, że piłkarze będą wspólnie jedli śniadania i obiady. - Budujemy team spirit. Nie tylko razem jemy, ale też dużo rozmawiamy o piłce - stwierdził szkoleniowiec. - Wszystkich problemów nie da się rozwiązać w kilka dni, ale piłkarze ciężko pracowali przez cały tydzień.
Trener Wisły na razie nie zdecydował się wprowadzić systemu 4-3-3, który na mundialu w RPA z powodzeniem stosowała reprezentacja Holandii. Nie zamierza też przeprowadzić rewolucji w składzie przed meczem z Polonią. - Najważniejsze, by wszyscy piłkarze non stop ruszali się na boisku. Taktyka jest w tej chwili mniej ważna. Z Polonią najpewniej będziemy częściej przy piłce, więc trzeba grać ofensywnie - uważa Maaskant. - Nie będzie zbyt wielu zmian w porównaniu z poprzednim meczem.
Do gry gotowy jest jednak Radosław Sobolewski, którego w Łodzi zastępował Cezary Wilk. Kapitan Wisły od kilku sezonów jest pewniakiem w podstawowym składzie. Przeciwko Polonii też powinien zagrać od początku i Wilk też zdaje sobie z tego sprawę: - Na razie wszedłem, bo Radek miał kontuzję. To on jest numerem jeden na tej pozycji i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ja się od niego uczę. Ciężko powiedzieć, czy możemy grać razem, bo jeszcze nie wiem, jaką wizję ma trener.
Maaskant przed meczem z Polonią był w doskonałym humorze. Zapytany, co sądzi o równie wysokim Gordanie Bunozie, zażartował: - Nie jest wyższy ode mnie, a nawet jakby był, to mam jeszcze duże ego - żartował Holender.
Jeśli wierzyć statystykom, szansa na udany debiut Maaskanta jest bardzo duża. 41-letni Holender częściej wygrywał w debiucie (patrz ramka), a na dodatek rywal jest jednym z najsłabszych w ekstraklasie. W trzech kolejkach Polonia zdobyła zaledwie punkt.
Debiuty Maaskanta
Jak w pierwszym meczu pod wodzą Holendra spisywała się jego drużyna? Na siedem takich spotkań wygrała cztery, a raz zremisowała.
| 1999/2000 | RBC Roosendaal - Emmen 1:3 |
| 2002/2003 | Go Ahead Eagles - Helmond Sport 4:3 |
| 2002/2003 | RBC Roosendaal - De Graafschap 1:0 |
| 2004/2005 | Willem II Tilburg - NEC Nijmegen 0:2 |
| 2005/2006 | RBC Roosendaal - RKC Waalwijk 1:1 |
| 2006/2007 | MVV Maastricht - Helmond Sport 1:0 |
| 2008/2009 | NAC Breda - AZ Alkmaar 2:1 |
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.







