Robert Maaskant: Wisła jest trochę mocniejsza

notował Piotr Jawor
2011-02-23 , aktualizacja: 24.02.2011 10:17
A A A Drukuj
- Sprawa tytułu rozstrzygnie się między Jagiellonią, Wisłą i Legią. Cieszy mnie, że w naszym zespole będzie konkurencja o miejsce w wyjściowym składzie, a nawet w kadrze meczowej - przyznaje Robert Maaskant, trener wicemistrzów Polski.
Robert Maaskant
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Robert Maaskant


Zastąp Maaskanta w Wiśle i Wygraj Ligę »

Piotr Jawor: Jest pan pewny, że na piątkowy mecz zespół będzie gotowy na 100 proc.? A może wolałby pan opóźnić inaugurację o kilka dni?

Robert Maaskant: A ma pan możliwość porozmawiania o tym z kimś z PZPN-u? (śmiech ). Jesteśmy gotowi, choć na inaugurację nie będę miał kilku zawodników [Gordan Bunoza i Radosław Sobolewski pauzują za żółte kartki, a Nourdin Boukhari jest kontuzjowany - przyp. red.]. Skład nie będzie najmocniejszy, ale gotowy do walki.

Jak oceni pan przygotowania do rundy?

- Jestem zadowolony. Podczas zgrupowania w Hiszpanii zawodnicy dostali wycisk, co odbiło się na wynikach [Wisła przegrała trzy sparingi - przyp. red.]. Ale już w Turcji szlifowaliśmy formę i wyniki były lepsze. Szczególnie cieszy zwycięstwo nad BATE Borysów. Z rundą wiosenną wiążę wielkie nadzieje. Mamy nowych zawodników i jest rywalizacja, a to zawsze przekuwa się na jakość. Gra wygląda dobrze.

Który z pozyskanych zawodników jest dla pana najważniejszy?

- Trudno porównać, czy ważniejszy jest zawodnik odpowiedzialny za strzelanie goli, czy ten, który ma bronić. Wiem jedno - wszyscy spisują się bardzo dobrze. Piłkarze, którzy odeszli, dawali Wiśle bardzo wiele. Zastąpiliśmy wszystkich, a dodatkowo pozyskaliśmy Maora Meliksona. Dlatego wydaje mi się, że wiosną Wisła będzie trochę mocniejsza.

Jest pan zadowolony ze współpracy między pozyskanymi a resztą zespołu?

- Tak, choć wiadomo, że przez jakiś czas może być z tym różnie. Wszyscy jednak muszą udowodnić, że pierwszy skład im się należy, ale na razie prezentują się bardzo dobrze.

Czy jest możliwe, że wszystkich zobaczymy w pierwszym składzie w piątek w Gdyni?

- Wszystko jest możliwe.

Wisła będzie grała preferowanym przez pana system 4-3-3?

- Nie lubię podporządkowywania ustawień do liczb. Bo np. jak gra Barcelona? Tam wszyscy zawodnicy zmieniają pozycje i dają z siebie wszystko. Mogę tylko zapewnić, że zawodnicy wiedzą, co mają robić na boisku.

Kogo typuje pan na głównego rywala w walce o mistrzostwo Polski?

- Chyba pierwsze trzy zespoły są najmocniejsze. Właśnie między Jagiellonią Białystok, Wisłą i Legią Warszawa rozstrzygnie się sprawa tytułu. Bardzo mocny jest Lech Poznań, ale ma sporą stratę [11 punktów do Jagiellonii - przyp. red.] i dodatkowo gra w Lidze Europejskiej i Pucharze Polski.

Na inaugurację zmierzycie się z Arką w Gdyni. Jak pan ocenia tego rywala?

- Przeciwko nim zawsze gra się ciężko. To są mecze walki i pewnie nie inaczej będzie w piątek. To silny i rosły zespół. Do tego słyszałem, że ich kibice nas nie lubią, ale na wyjazdach już się do tego przyzwyczailiśmy.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu