Nauczyciel pląsa, by sprostać reformie
2009-05-19
, aktualizacja: 18.05.2009 21:40
Ministrowie kultury i edukacji chcą walczyć ze "zrujnowaną" edukacją artystyczną uczniów. Zaczynają od kształcenia maluchów. A nauczyciele, by sprostać wymaganiom, zapisują się na lekcje... pląsania.
ZOBACZ TAKŻE
- Przeskoki i zwisy w każdej podstawówce (07-07-09, 01:00)
- Kup sobie dyrektorskie mowy za 47,58 zł (26-05-09, 07:00)
- Ranking szkolnych toalet (20-05-09, 06:00)
- Gimnazjaliści będą grali w karty (15-05-09, 23:00)
- Pani hrabino, zrób mi szkołę (15-05-09, 14:20)
- Projekt Diament: Łowią zdolnych uczniów (13-05-09, 04:00)
- Nagrody za posiłki dla uczniów (05-05-09, 10:00)
- Wojewoda odkrył pasztet w szkolnych obiadach (28-04-09, 06:00)
Ilość godzin dydaktycznych: osiem lub szesnaście. Wymagane środki dydaktyczne: wygodne obuwie i strój sportowy. Przebieg szkolenia: nauka i praktyczne przećwiczenie pląsów i tańców. W tym m.in. pląs "Siedem kroków", pląs "Stań ze mną w koło", pląs "Pociąg", lubelski taniec "Kłaniany", "Swing w uliczce", taniec francuski "La Dance", taniec grecki "Enas Mythos". Ceny: do negocjacji - to oferta szkoleń przygotowana przez niepubliczną placówkę doskonalenia nauczycieli "Akademia Edukacji" w Krakowie.
Obecnie w Akademii pląsów uczy się 20 nauczycieli. Na szkolenia czeka już 6 nowych grup. Kursy mają zacząć we wrześniu. - Ludzie zapisują się do nas masowo - informuje Katarzyna Plewa, menedżer placówki.
Nowa podstawa od września
Powód? Nowa podstawa programowa, która wchodzi do szkół we wrześniu. 95 godzin edukacji muzycznej, 95 edukacji plastycznej i 290 wuefu - to plan nauczania do zrealizowania w klasach 1-3 szkoły podstawowej (średnio trzy wuefy tygodniowo, jedna muzyka i jedna plastyka). To duża zmiana. Do tej pory to, ile godzin najmłodsi uczniowie spędzali na zajęciach artystyczno-ruchowych, zależało w głównej mierze od nauczycielki. A ta z tego, ile czasu na jakie zajęcia przeznaczyła, nie była przez nikogo kontrolowana.
Minister kultury Bogdan Zdrojewski podczas wizyty w Krakowie nazwał nowe, co do godziny rozliczane zajęcia w podstawówkach "pląsaniem" i przekonywał: - To mało poważna nazwa grupy przedmiotów, które mają za zadanie zniwelować bardzo poważny problem, jakim jest zrujnowana przez szkoły w ciągu ostatnich dziesięciu lat edukacja artystyczna uczniów.
Skąd tak duże zainteresowanie nauczycieli pląsami? Do tej pory w klasach 1-3 była jedna pani do wszystkich przedmiotów. Teraz, zgodnie z reformą, wuefu i muzyki może uczyć inny pedagog, a o jego zatrudnieniu bądź nie ma decydować dyrektor: - I to jest powód, dla którego nauczyciele zapisują się na kursy z pląsów. Chcą mieć papier dokumentujący, że znajdą się w nowych wymaganiach odnośnie prowadzenia zajęć ruchowo-artystycznych i że żadnego dodatkowego specjalisty ich kosztem szkoła nie musi zatrudniać - uważa Tomasz Malicki, dyrektor SP nr 26 w Krakowie.
I jemu, i jego kolegom po fachu sen z powiek spędza pytanie, gdzie najmłodsi uczniowie będą pląsać. Reforma zakłada, że w salach gimnastycznych (do tej pory maluchy nie opuszczały na zajęcia ruchowe swojej sali).
- Mam małą szkołę, już teraz dwoję się i troję, by tak ułożyć podział godzin, żeby wszyscy uczniowie mogli korzystać z sali gimnastycznej. Nie wiem, jak zmieszczę tam od września pierwszaki a potem kolejne roczniki - mówi Barbara Nowak, dyrektorka SP nr 85 w Krakowie.
Uczeń rysuje albo śpiewa
Dziura w edukacji kulturalnej uczniów, która tak martwi ministrów kultury i edukacji, zaczęła się tworzyć w 2002 roku. To wtedy godzina muzyki i plastyki tygodniowo przestała być przedmiotem obowiązkowym na każdym etapie kształcenia. W podstawówce to dyrektorzy szkół decydują, czy uczniowie rysują przez dwa lata i śpiewają przez rok, czy na odwrót. W gimnazjach mają prawo w ogóle zrezygnować z muzyki na rzecz plastyki lub połączyć obydwa przedmioty w blok "sztuka". W liceach nie ma już ani muzyki, ani plastyki. Jest za to wiedza o kulturze. W zależności od wyborów dyrekcji, nauczyciele się przekwalifikowują: muzycy na plastyków, plastycy na muzyków, kulturoznawcy na muzyków... Podyplomowe studia z tych przedmiotów zaczęli też robić rusycyści i poloniści. Z badań Polskiej Rady Muzycznej wynika, że ponad połowa nauczycieli mających uprawnienia do uczenia muzyki w oświacie nie ma podstawowego przygotowania muzycznego - nie gra, nie śpiewa, nie zna nut!
Inne zmiany z zakresu kulturalnego edukowania uczniów? W dalszych klasach podstawówki dojdzie (w zależności od decyzji dyrektora) jedna godzina muzyki lub plastyki.
W gimnazjum... ubędzie jedna muzyki lub plastyki, za to dojdą dwie godziny na zajęcia artystyczne. Jakie? To też zależy od dyrektora: chór, warsztaty rzeźbiarskie, kółko teatralne...
O tradycyjnej plastyce lub muzyce w liceum nadal nie ma mowy. Resort wprowadza za to dodatkowe godziny (np. historię muzyki, historię sztuki) dla uczniów, którym te przedmioty są potrzebne, by dostać się na studia. We wrześniu nowości wchodzą tylko do pierwszych klas podstawówek i gimnazjów. Na wszystkie te zmiany resort edukacji nie przewiduje zwiększenia liczby nauczycielskich etatów. Pedagodzy mają prowadzić zajęcia w ramach obowiązkowych do przepracowania godzin poza tzw. nauczycielskim pensum.
Obecnie w Akademii pląsów uczy się 20 nauczycieli. Na szkolenia czeka już 6 nowych grup. Kursy mają zacząć we wrześniu. - Ludzie zapisują się do nas masowo - informuje Katarzyna Plewa, menedżer placówki.
Nowa podstawa od września
Powód? Nowa podstawa programowa, która wchodzi do szkół we wrześniu. 95 godzin edukacji muzycznej, 95 edukacji plastycznej i 290 wuefu - to plan nauczania do zrealizowania w klasach 1-3 szkoły podstawowej (średnio trzy wuefy tygodniowo, jedna muzyka i jedna plastyka). To duża zmiana. Do tej pory to, ile godzin najmłodsi uczniowie spędzali na zajęciach artystyczno-ruchowych, zależało w głównej mierze od nauczycielki. A ta z tego, ile czasu na jakie zajęcia przeznaczyła, nie była przez nikogo kontrolowana.
Minister kultury Bogdan Zdrojewski podczas wizyty w Krakowie nazwał nowe, co do godziny rozliczane zajęcia w podstawówkach "pląsaniem" i przekonywał: - To mało poważna nazwa grupy przedmiotów, które mają za zadanie zniwelować bardzo poważny problem, jakim jest zrujnowana przez szkoły w ciągu ostatnich dziesięciu lat edukacja artystyczna uczniów.
Skąd tak duże zainteresowanie nauczycieli pląsami? Do tej pory w klasach 1-3 była jedna pani do wszystkich przedmiotów. Teraz, zgodnie z reformą, wuefu i muzyki może uczyć inny pedagog, a o jego zatrudnieniu bądź nie ma decydować dyrektor: - I to jest powód, dla którego nauczyciele zapisują się na kursy z pląsów. Chcą mieć papier dokumentujący, że znajdą się w nowych wymaganiach odnośnie prowadzenia zajęć ruchowo-artystycznych i że żadnego dodatkowego specjalisty ich kosztem szkoła nie musi zatrudniać - uważa Tomasz Malicki, dyrektor SP nr 26 w Krakowie.
I jemu, i jego kolegom po fachu sen z powiek spędza pytanie, gdzie najmłodsi uczniowie będą pląsać. Reforma zakłada, że w salach gimnastycznych (do tej pory maluchy nie opuszczały na zajęcia ruchowe swojej sali).
- Mam małą szkołę, już teraz dwoję się i troję, by tak ułożyć podział godzin, żeby wszyscy uczniowie mogli korzystać z sali gimnastycznej. Nie wiem, jak zmieszczę tam od września pierwszaki a potem kolejne roczniki - mówi Barbara Nowak, dyrektorka SP nr 85 w Krakowie.
Uczeń rysuje albo śpiewa
Dziura w edukacji kulturalnej uczniów, która tak martwi ministrów kultury i edukacji, zaczęła się tworzyć w 2002 roku. To wtedy godzina muzyki i plastyki tygodniowo przestała być przedmiotem obowiązkowym na każdym etapie kształcenia. W podstawówce to dyrektorzy szkół decydują, czy uczniowie rysują przez dwa lata i śpiewają przez rok, czy na odwrót. W gimnazjach mają prawo w ogóle zrezygnować z muzyki na rzecz plastyki lub połączyć obydwa przedmioty w blok "sztuka". W liceach nie ma już ani muzyki, ani plastyki. Jest za to wiedza o kulturze. W zależności od wyborów dyrekcji, nauczyciele się przekwalifikowują: muzycy na plastyków, plastycy na muzyków, kulturoznawcy na muzyków... Podyplomowe studia z tych przedmiotów zaczęli też robić rusycyści i poloniści. Z badań Polskiej Rady Muzycznej wynika, że ponad połowa nauczycieli mających uprawnienia do uczenia muzyki w oświacie nie ma podstawowego przygotowania muzycznego - nie gra, nie śpiewa, nie zna nut!
Inne zmiany z zakresu kulturalnego edukowania uczniów? W dalszych klasach podstawówki dojdzie (w zależności od decyzji dyrektora) jedna godzina muzyki lub plastyki.
W gimnazjum... ubędzie jedna muzyki lub plastyki, za to dojdą dwie godziny na zajęcia artystyczne. Jakie? To też zależy od dyrektora: chór, warsztaty rzeźbiarskie, kółko teatralne...
O tradycyjnej plastyce lub muzyce w liceum nadal nie ma mowy. Resort wprowadza za to dodatkowe godziny (np. historię muzyki, historię sztuki) dla uczniów, którym te przedmioty są potrzebne, by dostać się na studia. We wrześniu nowości wchodzą tylko do pierwszych klas podstawówek i gimnazjów. Na wszystkie te zmiany resort edukacji nie przewiduje zwiększenia liczby nauczycielskich etatów. Pedagodzy mają prowadzić zajęcia w ramach obowiązkowych do przepracowania godzin poza tzw. nauczycielskim pensum.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Jeszcze kilka "reformatorskich pomysłów" MEN-u
guru133
19.05.09, 14:27
a nauczyciele masowo zaczna kończyć swoje kariery zawodowe w oddziałach zamkniętych szpitali psychiatrycznych.»
Najczęściej czytane24 htydzień



