Ekstraklasa: Po Wiśle Barcelona pasuje Marcelo

Rozmawiał Andrzej Klemba
2009-11-04 , aktualizacja: 04.11.2009 21:57
A A A Drukuj
Najskuteczniejszy obrońca ekstraklasy Marcelo zapowiada, że tak jak pół roku temu znów postara się strzelić Legii gola. - Marzę też, by sprawdzić się w wielkim klubie, najlepiej w lidze włoskiej - twierdzi Brazylijczyk. Mecz w piątek o 20.
Marcelo
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Marcelo
W piątek Wisła zagra z Legią w osłabionym składzie. Za to rywale prawdopodobnie w najsilniejszym, poza Marcinem Mięcielem. To dla mistrzów Polski zła wiadomość, bo do tej pory pod znakiem zapytania stał występ wszystkich napastników. Także skrzydłowy Sebastian Szałachowski ma być do dyspozycji trenera Jerzego Urbana. Za to Wisła największe problemy ma właśnie w obronie - zabraknie Arkadiusza Głowackiego i Radosława Sobolewskiego. - Liczymy się z tym, że zawodnicy Legii wykurują się do piątku, bo na takie spotkanie urazy leczą się dwa razy szybciej - uważa Rafał Janas, drugi trener Wisły.

Andrzej Klemba: Wiosną to Pana bramka przesądziła o zwycięstwie w meczu z Legią.

Marcelo: Rzeczywiście, to była ważna bramka. Wtedy bardzo potrzebowaliśmy zwycięstwa i cieszę się, że mogłem pomóc drużynie.

Zagrał Pan jak rasowy napastnik...

- (śmiech) Każdy gol jest dla mnie ważny, bo obrońcy mają trudniej z trafianiem do siatki.

Jest Pan najskuteczniejszy wśród defensorów ekstraklasy. Jak to Pan robi?

- Bardzo ważne są treningi, na których ćwiczymy różne zachowania podczas meczów. Trener ma taką strategię, żebym szukał miejsca w polu karnym i chyba mi się to udaje. Nie bez znaczenia są też dobre podania od kolegów.

W piątek znów strzeli Pan gola Legii?

- Nie mam nic przeciwko temu. Nie wiem, czy się uda, ale będę próbował.

Jaka to jest różnica, że tworzy Pan teraz parę stoperów z Mariuszem Jopem, a nie z Arkadiuszem Głowackim?

- Nie ma żadnej. Może tylko taka, że z Arkiem grałem dłużej i lepiej się rozumiemy.

Fachowcy uważają Pana za najlepszego obrońcę ekstraklasy.

- (śmiech) E tam, od razu najlepszego. Jeśli jednak tak mówią, to znaczy, że dobrze pracuję.

Jakie ma Pan ambicje?

- Teraz myślę o tym, by grać jak najlepiej dla Wisły. Mam jeszcze czteroletni kontrakt. Jeśli byłaby dobra oferta dla mnie i dla klubu, to ją rozważę. Oczywiście marzę o grze w Lidze Mistrzów i na mundialu. Chciałbym też sprawdzić się w wielkiej drużynie, najlepiej w lidze włoskiej, bo jest najlepsza.

A może w Primiera Division. Real Madryt już ma obrońcę Marcelo, ale Barcelona jeszcze nie...

- To mi bardzo pasuje. (śmiech)

Zwycięstwo nad Legią bardzo przybliży Was do tytułu.

- Oczywiście będzie bliżej, ale nie można tak myśleć, bo zostanie jeszcze sporo kolejek do rozegrania. Legia ma mądrego trenera, który na pewno tak ustawi zespół, że spotkanie będzie dla nas trudne.

Który z napastników Legii jest najgroźniejszy?

- Trudno powiedzieć, bo to zależy od aktualnej formy. Przeciwko nam chyba wyjdzie Chinyama, ale groźny jest Mięciel.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu