Z Krakowa nad Bałtyk samolotem? Eurolot rzuca wyzwanie PKP
16.05.2011
, aktualizacja: 16.05.2011 15:03
Nad polskie morze samolotem bez konieczności przesiadania się w stolicy? Już w połowie czerwca z Krakowa mają codziennie startować samoloty do Gdańska, Szczecina i Poznania. Będzie jak we Włoszech?
ZOBACZ TAKŻE
- Balice: będzie nowy terminal [ZDJĘCIA] (26-10-11, 12:43)
- "Rz": Bałtyk przegrał z pogodą, zyskały biura podróży (30-08-11, 07:25)
- No to sobie polatamy. Komunikacyjna rewolucja (12-08-11, 11:00)
- Włosi za 115 mln zł zmodernizują linię kolejową do Szyman (08-07-11, 18:38)
- W czwartek pociągi nie pojadą przez Czechy, będą utrudnienia na Śląsku (15-06-11, 17:18)
- Lotnisko w Balicach szuka inwestora (28-05-11, 12:08)
- Od lipca Eurolotem z Gdańska do Krakowa (24-05-11, 17:40)
- Dłuższa podróż pociągiem z Trójmiasta do Warszawy (24-05-11, 07:00)
- Na tramwajowych szynach powiesimy pranie? (23-04-11, 11:00)
- Stacja Kraków Główny. Jak zmylić pasażera (22-04-11, 09:00)
SONDAŻ
Kupujesz bilet, bierzesz walizkę, wsiadasz do samolotu, godzinę później jesteś w Gdańsku. Tak będzie, jeśli linie Eurolot (ich większościowym właścicielem jest skarb państwa) uruchomią bezpośrednie loty z południa na północ i zachód Polski. Balice mają dostać całoroczne krajowe połączenia z Gdańskiem, Szczecinem oraz Poznaniem. - Oficjalnie mogę powiedzieć tylko tyle, że przymierzamy się do dynamicznego rozwoju siatki połączeń - uśmiecha się Mariusz Dąbrowski, prezes Eurolotu. Zapewnia, że nowa strategia linii zostanie ogłoszona za kilka dni. Rychły start lotów potwierdza niezależnie Jan Pamuła, prezes krakowskiego lotniska.
Z informacji, do jakich dotarliśmy, wynika, że loty północ - południe odbywać się będą samolotami bazowanymi w Krakowie, bez międzylądowań w Warszawie. Eurolot liczy, że biznesmeni (głównie loty do Poznania), a także turyści (Trójmiasto) zapełnią pokłady. Mocno promowany ma być również Szczecin (tu atutem są nie tylko biznes i turystyka, ale i bliskość Berlina).
Choć maszyny LOT-u latały na trasach z Balic do gdańskiego Rębiechowa jeszcze w latach 70. XX wieku, po 1989 roku oba krańce Polski nie mogły doczekać się bezpośredniego połączenia w wykonaniu największego krajowego przewoźnika. LOT twardo stawiał na Okęcie jako hub lotniczy (port przesiadkowy) i mimo setek tysięcy pasażerów jeżdżących po kraju powolnymi pociągami latami nie chciał słyszeć o zmianie swej taktyki. Z przesiadką w Warszawie podróż do Szczecina czy Gdańska trwa więc obecnie pięć-siedem godzin, a za bilet trzeba zapłacić nawet 1-1,2 tys. zł.
Władz spółki nie przekonały nawet eksperymenty małych przewoźników: Jet Air czy wcześniej Direct Fly. Choć połączenie Gdańska z Krakowem Jet Air serwował z wieloma opóźnieniami, huśtawką cen, wreszcie co chwilę psującymi się samolotami, loty cieszyły się sporą popularnością. Niedawno jednak przeżywający problemy Jet Air ostatecznie je zlikwidował, podróżnym pozostała więc znów oferta PKP: ośmiogodzinne podróże ekspresami do Gdańska i Poznania, 11-godzinne do Szczecina...
Nic więc dziwnego, że oferta Eurolotu będzie przedstawiana jako szybka i tania alternatywa dla pociągów. Tak jak we Włoszech czy Hiszpanii, gdzie od dziesiątek lat samoloty Alitalii czy Iberii, a obecnie także tanich przewoźników z zagranicy przewożą miliony pasażerów na krajowych trasach. Warunków regularnego pokrycia gęstą siatką krajowych lotów musi być kilka: kraj sporej wielkości, zdobywane latami przyzwyczajenie pasażera oraz brak szybkich kolejowych tras (np. przez ogromne inwestycje w sieć nowoczesnych pociągów TGV krajem ze słabszym rynkiem lotów krajowych jest Francja).
Lotnicza forma komunikacji sprawdza się i opłaca. I tak: włoskim pociągiem z Mediolanu do sycylijskiego Palermo dotrzemy w 16-20 godzin, płacąc 100-150 euro, a latającym kilka razy dziennie samolotem Alitalii czy easyJetu przelecimy ten dystans w 80 minut za 30-50 euro. Z nadmorskiej Malagi w Hiszpanii do położonych na północy Santiago de Compostela czy Bilbao przelecimy samolotem w nieco ponad godzinę. Chyba że wolimy kilkanaście godzin w pociągu, za który zapłacimy prawie tyle samo, co za samolot.
Zdaniem ekspertów Polska spełnia wszystkie warunki, aby rozwinąć ruch lotniczy między regionami, zaś polski pasażer - jak pokazują wskaźniki - jest coraz bogatszy, aby częściej niż dotychczas wybierać podróż samolotem niż drogą lądową. Pokazuje to też mapa ewentualnej ekspansji Eurolotu: południe Polski ma być połączone z mocnymi ekonomicznie regionami, jak Wielkopolska czy Pomorze, ale nie z Podlasiem czy Lubelszczyzną. Choć i tam podróż z Krakowa lub Katowic samochodem lub pociągiem należy do wyjątkowo uciążliwych.
Z informacji, do jakich dotarliśmy, wynika, że loty północ - południe odbywać się będą samolotami bazowanymi w Krakowie, bez międzylądowań w Warszawie. Eurolot liczy, że biznesmeni (głównie loty do Poznania), a także turyści (Trójmiasto) zapełnią pokłady. Mocno promowany ma być również Szczecin (tu atutem są nie tylko biznes i turystyka, ale i bliskość Berlina).
Choć maszyny LOT-u latały na trasach z Balic do gdańskiego Rębiechowa jeszcze w latach 70. XX wieku, po 1989 roku oba krańce Polski nie mogły doczekać się bezpośredniego połączenia w wykonaniu największego krajowego przewoźnika. LOT twardo stawiał na Okęcie jako hub lotniczy (port przesiadkowy) i mimo setek tysięcy pasażerów jeżdżących po kraju powolnymi pociągami latami nie chciał słyszeć o zmianie swej taktyki. Z przesiadką w Warszawie podróż do Szczecina czy Gdańska trwa więc obecnie pięć-siedem godzin, a za bilet trzeba zapłacić nawet 1-1,2 tys. zł.
Władz spółki nie przekonały nawet eksperymenty małych przewoźników: Jet Air czy wcześniej Direct Fly. Choć połączenie Gdańska z Krakowem Jet Air serwował z wieloma opóźnieniami, huśtawką cen, wreszcie co chwilę psującymi się samolotami, loty cieszyły się sporą popularnością. Niedawno jednak przeżywający problemy Jet Air ostatecznie je zlikwidował, podróżnym pozostała więc znów oferta PKP: ośmiogodzinne podróże ekspresami do Gdańska i Poznania, 11-godzinne do Szczecina...
Nic więc dziwnego, że oferta Eurolotu będzie przedstawiana jako szybka i tania alternatywa dla pociągów. Tak jak we Włoszech czy Hiszpanii, gdzie od dziesiątek lat samoloty Alitalii czy Iberii, a obecnie także tanich przewoźników z zagranicy przewożą miliony pasażerów na krajowych trasach. Warunków regularnego pokrycia gęstą siatką krajowych lotów musi być kilka: kraj sporej wielkości, zdobywane latami przyzwyczajenie pasażera oraz brak szybkich kolejowych tras (np. przez ogromne inwestycje w sieć nowoczesnych pociągów TGV krajem ze słabszym rynkiem lotów krajowych jest Francja).
Lotnicza forma komunikacji sprawdza się i opłaca. I tak: włoskim pociągiem z Mediolanu do sycylijskiego Palermo dotrzemy w 16-20 godzin, płacąc 100-150 euro, a latającym kilka razy dziennie samolotem Alitalii czy easyJetu przelecimy ten dystans w 80 minut za 30-50 euro. Z nadmorskiej Malagi w Hiszpanii do położonych na północy Santiago de Compostela czy Bilbao przelecimy samolotem w nieco ponad godzinę. Chyba że wolimy kilkanaście godzin w pociągu, za który zapłacimy prawie tyle samo, co za samolot.
Zdaniem ekspertów Polska spełnia wszystkie warunki, aby rozwinąć ruch lotniczy między regionami, zaś polski pasażer - jak pokazują wskaźniki - jest coraz bogatszy, aby częściej niż dotychczas wybierać podróż samolotem niż drogą lądową. Pokazuje to też mapa ewentualnej ekspansji Eurolotu: południe Polski ma być połączone z mocnymi ekonomicznie regionami, jak Wielkopolska czy Pomorze, ale nie z Podlasiem czy Lubelszczyzną. Choć i tam podróż z Krakowa lub Katowic samochodem lub pociągiem należy do wyjątkowo uciążliwych.
- 156 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
77 głosów
-
Z Krakowa nad Bałtyk? Lot rzuca wyzwanie PKP
ropuch1pincet
16.05.11, 09:49
Caly LOT,powinien od kilku miesiecy promowac ta trase i sprzedawac bilety.Pomysl dobry,nareszcie nie bedzie bzdurnych przesiadek w Warszawie.»
-
Z Krakowa nad Bałtyk? Lot rzuca wyzwanie PKP
antyliberal22
16.05.11, 10:15
Za komuny kilka razy tak latałem - z Krakowa nad Bałtyk. Ale potem nastąpił Balcerowicz i wszystko upadło.»
-
Z Krakowa nad MOŻE samolotem. LOT wyzywa PKP
edobromila
16.05.11, 12:37
Na stronie głównej ten artykuł jest właśnie podpięty z tytułem "Z Krakowa nad '''może''' samolotem. LOT wyzywa PKP".Czy gazeta.pl nie ma kasy na zatrudnienie korektora? Wstyd!»
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.






