Biprostal odsłania odnowioną mozaikę

Dawid Hajok
08.09.2011 , aktualizacja: 07.09.2011 22:04
A A A Drukuj
Po blisko dwóch latach firma Biprostal z dumą odsłania odnowioną mozaikę, która zdobi całą ścianę 55-metrowego wieżowca. Niewiele brakowało, aby cenne dzieło wylądowało w kontenerze na budowlane odpady.
Zabytkowa mozaika na Biprostalu
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Zabytkowa mozaika na Biprostalu
Zabytkowa mozaika na Biprostalu
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Zabytkowa mozaika na Biprostalu
Zabytkowa mozaika na Biprostalu
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Zabytkowa mozaika na Biprostalu
W nowym mundurze biurowiec Biprostalu wygląda szykownie. Zielone szkło i beżowy kamień. Jedną ze ścian zdobi zaś ceramiczna mozaika Celiny Styrylskiej-Taranczewskiej. Choć jeszcze przed rokiem właściciele biurowca nie doceniali wartości dzieła krakowskiej artystki, planując jego skucie, dziś chcą się nim pochwalić przed całym Krakowem. Z tej okazji zaplanowali nawet wydanie niewielkiej publikacji, która przybliżyć ma historię największej mozaiki w Polsce.

Sukcesu, który właścicielom wieżowca przysparza dziś powodów do dumy, nie byłoby, gdyby nie zaangażowanie środowiska krakowskich architektów i konserwatorów zabytków, artystów oraz wielu stowarzyszeń i organizacji społecznych. Bo batalia w obronie dzieła prędko wyszła poza granice naszego miasta. Głosy poparcia napływały nawet z zagranicy. Dzięki interwencji "Gazety", zaalarmowanej przez mieszkańców Krakowa, udało się w porę powstrzymać zapędy inwestora i uchronić największa mozaikę w kraju przed niechybnym zniszczeniem. Dziś zabytkowe już dzieło (na wniosek architektów, a także "Gazety" wojewódzki konserwator zabytków wpisał mozaiką do rejestru zabytków).

Rusztowania, które do niedawna pokrywały całą ścianę biurowca ozdobioną mozaiką, częściowo już zdemontowano. Wszystkie mają zniknąć do końca tygodnia. W drugiej połowie miesiąca firma chce zorganizować konferencję, podczas której zarząd zdradzi szczegóły przeprowadzonych prac. Już dziś wiadomo jednak, że dzięki zastosowaniu technologii ocieplania budynków od wewnątrz, mozaikę udało się zachować, odrestaurować i zakonserwować, uzyskując przy tym zaplanowane wcześniej parametry termoizolacji biurowca.

- Nieco większe wydatki na remont równoważy to, że dzięki zaangażowaniu w ratowanie mozaiki inwestor posiada dziś obiekt zupełnie nietypowy, którego wartość istotnie przekracza poniesione koszty - podkreśla Elżbieta Koterba, wiceprezydent ds. rozwoju miasta. Podobnego zdania jest Małgorzata Włodarczyk, kierująca Komisją Architektury XX Wieku Polskiego Komitetu Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków. - Na samym początku, kiedy cała sprawa dopiero nabierała rumieńców, podkreślałam, że inwestorzy często nie doceniają niektórych elementów budynku, które dziedziczą jako ich wartość dodaną, niemierzoną bezpośrednio w rachunku ekonomicznym. Mam nadzieję, że ten spektakularny przykład otworzy oczy także innym inwestorom, aby potrafili szerzej spoglądać na swoje obiekty i byli w stanie dokonać ich bardziej wnikliwej oceny również pod względem wartości kulturalnych i artystycznych - stwierdza architektka.

Jeszcze w listopadzie 2011 roku na łamach "Gazety" Leszek Biały, dyrektor finansowy firmy Biprostal SA, stwierdzał, że "mozaika jest w bardzo złym stanie. Ceramiczne płyty mogą odpaść w każdej chwili. Poza tym, dlaczego mielibyśmy je chronić. Obiekt nie jest zabytkiem, więc nie mamy takiego obowiązku. Zależy nam na uzyskaniu wysokich parametrów energooszczędności budynku, a to wymaga odpowiedniej izolacji wszystkich ścian". Zastrzegał jednak, że ostateczna decyzja o losie mozaiki jeszcze nie zapadła.

Wczoraj w rozmowie z "Gazetą" dyrektor Biały z dumą podkreślał, że jego firma nie postępuje barbarzyńsko. A właśnie o takie działania oskarżył ją wówczas prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich Piotr Gajewski. Dziś nie posiada się z radości, że cenne kubistyczne dzieło udało się ocalić i odrestaurować.

- Jeśli SARP decyduje się umieścić jakiś budynek na liście obiektów szczególnie wartościowych i wartych niestandardowej opieki, to robi to tylko po to, aby podnieść jego wartość poprzez ekspozycję jego oryginalnych cech. Cieszę się, że inwestor w końcu to zrozumiał, bo dzięki temu ma dziś nowoczesny budynek, który posiada absolutnie nietypowy element historyczny. Mam nadzieję, że taka forma zrównoważonego rozwoju jako przejaw pozytywnego snobizmu stanie się w końcu modna także i u nas - zauważa prezes Gajewski.

Monstrualnych rozmiarów kubistyczna mozaika nadal nie ma sobie równych. W 2008 roku zaprezentowana została na wystawie pt. "W ogniu tworzone" w Muzeum Narodowym w Krakowie, poświęconej sztuce ceramicznej. Ten oryginalny sposób dekorowania polegający na łączeniu różnej wielkości kolorowych płytek ceramicznych wykorzystywano w reprezentacyjnych holach, ale także jako ciekawy element ożywiający elewacje. Do dziś barwne mozaiki zachowały się zaledwie w kilku miejscach naszego miasta. Można je podziwiać na kinie Kijów czy teatrze Bagatela. Największa jest jednak ta na Biprostalu - zajmuje całą ścianę 55-metrowego wieżowca.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 27 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

  • Re: Biprostal odsłania odnowioną mozaikę harrison_bergeron 08.09.11, 10:45

    Warto jednak wyjaśnić, że 'unikatowość' nie implikuje żadnych innych cech.Mozaika jest po prostu paskudna. Wygląda jak bigos albo omlet 'na winie'.»