W XXI wieku, kiedy możliwości technologiczne pozwalają wznosić "tańczące wieżowce", architektura nie może tworzyć barier dla niepełnosprawnych. Ich znoszenie to dziś taki sam obowiązek samorządów, jak dbanie o bezpieczeństwo czy utrzymanie odpowiedniego poziomu opieki socjalnej.
- Powinnością architektów jest projektowanie z myślą o wszystkich użytkownikach miasta. To kwestia pewnej kultury i odpowiedzialności społecznej - zauważył Borys Czarakcziew, prezes Małopolskiej Okręgowej Izby Architektów.
Ale dla niepełnosprawnych Kraków to nadal prawdziwy tor przeszkód. Schody, wysokie krawężniki, nieczytelne napisy na przystankach i dworcach. Przejścia dla pieszych bez mat wypustkowych. To efekty niewiedzy architektów i właścicieli budynków.
- Ze względu na swój zabytkowy charakter Kraków jest dla niepełnosprawnych trudnym miastem - stwierdza Bogdan Dąsal, pełnomocnik prezydenta miasta ds. osób niepełnosprawnych. Ale pozytywnych przykładów jest coraz więcej. Wśród nich zmodernizowane rondo Mogilskie, udogodnienia wprowadzone w budynku magistratu czy wyremontowane w tym roku ulice Starego Miasta.
- Nadal pozostaje jeszcze wiele do zrobienia - dodaje Dąsal. Podkreśla, że jednym z największych problemów jest komunikacja zbiorowa. W całej Małopolsce problem niepełnosprawności dotyka ponad 18 proc. mieszkańców regionu. Podróżni narzekają na nieczytelne napisy na przystankach i dworcach oraz zbyt małą liczbę pojazdów niskopodłogowych.
Do dziś niepełnosprawni nie mogą nadziwić się zbudowanej na Małym Rynku pochylni dla osób poruszających się na wózkach, zakończonej... schodami! Z takimi kompromitującymi przykładami chcą walczyć członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji - organizatorzy trwającej od 1994 r. ogólnokrajowej kampanii "Polska bez barier". Celem akcji jest poprawa dostępności budynków oraz przestrzeni publicznej dla wszystkich użytkowników, niezależnie od stopnia ich sprawności. W tym roku Kraków już po raz trzeci dołączył do projektu.
O tym, z jakimi przeciwnościami niepełnosprawni zmagają się na co dzień, można było przekonać się samemu podczas zorganizowanej w tym tygodniu w Międzynarodowym Centrum Kultury konferencji "Kraków bez barier". Dla gości przygotowana została ścieżka, a na niej przeszkody, jakie muszą pokonywać niepełnosprawni.
- Czasem już zwykła poręcz pomaga - stwierdziła goszcząca w Krakowie stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka.
Niestety, nadal do najgorzej dostosowanych przestrzeni miasta należą cmentarze i parki. Dlatego w ramach trwającej akcji władze miasta ogłosiły konkurs, do którego można było zgłaszać obiekty i przestrzenie dostosowane do potrzeb wszystkich użytkowników, bez względu na ich sprawność fizyczną. Obiekty architektoniczne konkurują z sobą w czterech kategoriach: obiekty użyteczności publicznej, obiekty mieszkalne, obiekty zabytkowe oraz elementy przestrzeni publicznej. Celem konkursu jest promowanie budownictwa dostępnego dla wszystkich, w szczególności z uwzględnieniem potrzeb osób mających problemy z poruszaniem się, nie tylko niepełnosprawnych, ale też starszych czy rodziców z wózkami.
Właściciel bądź zarządca budynku, który zwycięży w danej kategorii, otrzyma tablicę pamiątkową, dyplom oraz prawo do używania logo akcji we własnych materiałach reklamowych przez okres jednego roku. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi na uroczystej gali "Kraków bez barier" 26 listopada. Tego samego dnia w Warszawie odbędzie się piąta edycja konferencji "Bramy Kraju" (organizowana przez agencję reklamy outdorowej AMS), poświęcona w całości problematyce niwelowania barier architektonicznych. Spotkanie pomóc ma politykom i architektom w wymianie doświadczeń w projektowaniu dla wszystkich.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków