Remont Sukiennic: Co schowamy do gałki? Zaproponuj!
23.07.2010
, aktualizacja: 24.07.2010 10:35
W kuli umieszczonej na Sukiennicach konserwatorzy znaleźli pamiątki z 2010 r. - tak może się zaczynać tekst z 2110 r. Za sto lat symbol Krakowa będzie znów wymagał remontu. Nasi potomkowie otworzą wtedy kulę z dachu. Co w niej znajdą?

Fot. Paweł Ulatowski / AG
Nowa puszka na szczycie Bramy Floriańskiej, umieszczona tam w 2002 roku. Poprzednio kula była odnawiana w 1936 roku

Fot. Bartosz Siedlik / AG
Znaleziska z kuli umieszczonej na iglicy kościoła Mariackiego w XIX wieku

Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Zwieńczenie sukiennic, gdzie umieszczona zostanie kula czasu
ZOBACZ TAKŻE
- Gazeta do kuli na Sukiennicach. List do przyszłości (13-09-10, 12:10)
- Kula z dokumentami osadzona na Sukiennicach [ZDJĘCIA] (16-09-10, 13:33)
- Krakowianie do kuli: o Rynku, o komunikacji... (24-08-10, 06:00)
- Co włożymy do kuli czasu? Komórkę, dysk, zapis muzyki (10-08-10, 10:59)
- Kraków? Warszawa? Królowie z silikonu szukają miejsca (10-08-10, 06:00)
- Co włożymy do kuli? Obwarzanka, prezydenta... (03-08-10, 22:00)
- Co włożyć do kuli? Pendrive, dvd nie zdadzą egzaminu (30-07-10, 23:00)
- Co powinno trafić do kuli na dachu Sukiennic? (30-07-10, 04:00)
- www.ale-nudno-tu.pl, czyli dzielnice w sieci (26-07-10, 09:00)
- Akcja Kula czasu trwa. Co powiemy naszym potomnym? (25-07-10, 22:29)
- Powrót Nerona i Kościuszki do Sukiennic (25-06-10, 21:07)
- Co ja widzę: Sukiennice zmieniły kolor! Ginie tradycja (23-02-10, 13:00)
Kończy się remont Sukiennic. W 2006 r., po prawie 130 latach nieprzerwanej działalności, Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach została zamknięta. W sobotę uroczystość podpisania aktu odnowienia Muzeum Narodowego w Sukiennicach. Weźmie w niej udział minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski. Mieszkańcy Krakowa zobaczą jednak odnowioną galerię dopiero na początku września. Do tego czasu będą trwały prace porządkowe wokół Sukiennic.
Chcemy też ten czas zagospodarować razem z krakowianami. Tradycją tak dużych remontów jest to, że w tzw. gałkach umieszczanych na dachach chowa się dokumenty i pamiątki dla potomnych. Tak będzie też w przypadku Sukiennic. Muzeum Narodowe w Krakowie wraz z "Gazetą Wyborczą" ogłaszają akcję: czekamy na najciekawsze teksty z życia Krakowa z 2010 r., które trafią do kuli z Sukiennic.
Za sto lat, gdy Sukiennice znowu będą wymagały generalnego remontu, konserwatorzy otworzą gałkę umieszczoną na zabytku w 2010 r. Zrobimy im niespodziankę. Chcemy wspólnie z Muzeum Narodowym opowiedzieć tym, którzy przyjdą po nas, jakim miastem był Kraków na końcu pierwszej dekady XXI w. Czekamy na teksty z opisami wydarzeń - tych publicznych i tych całkiem prywatnych. Liczymy na to, że nie zabraknie analiz i poważnych, i zabawnych. Obszar poszukiwań nieograniczony: od komunikacji, poprzez biznes, edukację i świat artystyczny miasta. Nie krępujemy pomysłowości autorów, ale zastrzegamy, że opisane wydarzenia, akcje, relacje i statystyki muszą być prawdziwe. Najciekawsze znajdą się w specjalnym wydaniu "Gazety", której egzemplarz umieścimy w kuli na Sukiennicach.
Czekamy też na pomysły, co oprócz "Gazety" i dokumentów dotyczących remontu powinno znaleźć się w gałce. Prof. Antoni Jackowski z UJ chciałby, by do kuli trafiła co najmniej jedna dziura z wciąż remontowanych krakowskich dróg. Informatyk Kamil Barański chciałby przekazać potomnym przepisy na krakowskie smakołyki. Aldona Marciniak, emerytowana nauczycielka biologii, uważa, że warto zamknąć w kuli próbkę wody z Wisły.
A Sukiennice, które dziś czekają na nową kulę czasu, mają swoje tajemnice. - Pamiętam ten dreszcz, gdy podczas jednego z remontów otwieraliśmy gałki. Dla historyka takie dokumenty i pamiątki to rzeczy niezwykle cenne. Otwieramy jedną gałkę, a tu informacja, że dokumenty są w innej. Otwieramy kolejną, a tu znowu odesłanie do kolejnej skrytki. Taka emocjonująca zabawa w podchody. W końcu za trzecim razem trafiliśmy i odkryliśmy zbiór dokumentów - opowiada Barbara Kleszczyńska ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. I dodaje: - Dziś wsadziłabym do takiej kuli nośnik elektroniczny, na którym zmieściłoby się o wiele informacji o Krakowie i remoncie. Jednak nikt z producentów nie chciał dać gwarancji, że taki nośnik przetrwa więcej niż 15 lat. Cóż, znowu zostaje nam papier czerpany i atrament - przekonuje.
Ilu krakowian, tyle pomysłów. Czekamy na Państwa głosy.
Krakowskie kule
Najstarszy dokument znaleziony w miejskich gałkach pochodzi z drugiej połowy XV w. Chodzi o opis renowacji kościoła Mariackiego w języku łacińskim. Dokument znaleziony w jednej z wież bazyliki zawierał też spis rajców miejskich i nazwisko burmistrza. Krakowskie zabytki to kopalnia skarbów ukrytych w gałkach. Cenne znaleziska, które miały być listem do potomnych, znaleziono m.in. na Wawelu, w Bramie Floriańskiej, Wieży Ratuszowej, Baszcie Pasamoników. Pełne niespodzianek odkrywanych przy okazji remontów dachów są też krakowskie kościoły. W 2003 r. odkryto w jednej z ozdobnych puszek na dachu cenne dokumenty z 1739, 1807 i 1926 r. W metalowej tubie znaleziono też zawinięte w kartki z "Ilustrowanego Kuriera Codziennego" rozliczenie kosztów remontu dachu z początku XX w. Małe metalowe pudełko skrywało fragmenty kości - to prawdopodobnie relikwie świętego. Niestety, nie wiadomo którego.
O ile kościelne znaleziska z gałek najczęściej po remoncie wracają na swoje miejsce, o tyle te ze świeckich budynków wędrują do Archiwum Państwowego, a zastępują je dokumenty i pamiątki z czasów współczesnych.
Akcja "Kula czasu"
Od dziś do północy 27 sierpnia czekamy na Państwa teksty o życiu Krakowa, które znajdą się w kuli czasu umieszczonej na Sukiennicach. Gatunek dowolny: opis, reportaż, wywiad, ogłoszenie itd. Warunek jest jeden: tekst nie może być dłuższy niż 3 tys. znaków (ze spacjami). Można go dostarczyć e-mailem (kula@krakow.agora.pl), pocztą (adres: Redakcja "Gazety Wyborczej", ul. Szewska 5, 31-009 Kraków, dopisek "Kula" - będziemy brali pod uwagę tylko te listy, które dotrą do nas najpóźniej 27 sierpnia); listy można też przynieść osobiście.
Czekamy też na propozycje pamiątek, które mają zaświadczyć, jak żyło się w Krakowie w 2010 r.
Jury, w skład którego wejdą przedstawiciele Muzeum Narodowego i redakcji "Gazety", wybierze najlepsze prace. Nagrodą dla zwycięzców będzie udział we wrześniowej gali otwarcia muzeum w Sukiennicach oraz albumowe wydawnictwa Muzeum Narodowego.
Wszystkie informacje o akcji będziemy publikować w naszym serwisie www.krakow.gazeta.pl
Sprawdź, co nasi Czytelnicy zobaczyli przez okno [KONKURS FOTOGRAFICZNY]

Chcemy też ten czas zagospodarować razem z krakowianami. Tradycją tak dużych remontów jest to, że w tzw. gałkach umieszczanych na dachach chowa się dokumenty i pamiątki dla potomnych. Tak będzie też w przypadku Sukiennic. Muzeum Narodowe w Krakowie wraz z "Gazetą Wyborczą" ogłaszają akcję: czekamy na najciekawsze teksty z życia Krakowa z 2010 r., które trafią do kuli z Sukiennic.
Za sto lat, gdy Sukiennice znowu będą wymagały generalnego remontu, konserwatorzy otworzą gałkę umieszczoną na zabytku w 2010 r. Zrobimy im niespodziankę. Chcemy wspólnie z Muzeum Narodowym opowiedzieć tym, którzy przyjdą po nas, jakim miastem był Kraków na końcu pierwszej dekady XXI w. Czekamy na teksty z opisami wydarzeń - tych publicznych i tych całkiem prywatnych. Liczymy na to, że nie zabraknie analiz i poważnych, i zabawnych. Obszar poszukiwań nieograniczony: od komunikacji, poprzez biznes, edukację i świat artystyczny miasta. Nie krępujemy pomysłowości autorów, ale zastrzegamy, że opisane wydarzenia, akcje, relacje i statystyki muszą być prawdziwe. Najciekawsze znajdą się w specjalnym wydaniu "Gazety", której egzemplarz umieścimy w kuli na Sukiennicach.
Czekamy też na pomysły, co oprócz "Gazety" i dokumentów dotyczących remontu powinno znaleźć się w gałce. Prof. Antoni Jackowski z UJ chciałby, by do kuli trafiła co najmniej jedna dziura z wciąż remontowanych krakowskich dróg. Informatyk Kamil Barański chciałby przekazać potomnym przepisy na krakowskie smakołyki. Aldona Marciniak, emerytowana nauczycielka biologii, uważa, że warto zamknąć w kuli próbkę wody z Wisły.
A Sukiennice, które dziś czekają na nową kulę czasu, mają swoje tajemnice. - Pamiętam ten dreszcz, gdy podczas jednego z remontów otwieraliśmy gałki. Dla historyka takie dokumenty i pamiątki to rzeczy niezwykle cenne. Otwieramy jedną gałkę, a tu informacja, że dokumenty są w innej. Otwieramy kolejną, a tu znowu odesłanie do kolejnej skrytki. Taka emocjonująca zabawa w podchody. W końcu za trzecim razem trafiliśmy i odkryliśmy zbiór dokumentów - opowiada Barbara Kleszczyńska ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. I dodaje: - Dziś wsadziłabym do takiej kuli nośnik elektroniczny, na którym zmieściłoby się o wiele informacji o Krakowie i remoncie. Jednak nikt z producentów nie chciał dać gwarancji, że taki nośnik przetrwa więcej niż 15 lat. Cóż, znowu zostaje nam papier czerpany i atrament - przekonuje.
Ilu krakowian, tyle pomysłów. Czekamy na Państwa głosy.
Krakowskie kule
Najstarszy dokument znaleziony w miejskich gałkach pochodzi z drugiej połowy XV w. Chodzi o opis renowacji kościoła Mariackiego w języku łacińskim. Dokument znaleziony w jednej z wież bazyliki zawierał też spis rajców miejskich i nazwisko burmistrza. Krakowskie zabytki to kopalnia skarbów ukrytych w gałkach. Cenne znaleziska, które miały być listem do potomnych, znaleziono m.in. na Wawelu, w Bramie Floriańskiej, Wieży Ratuszowej, Baszcie Pasamoników. Pełne niespodzianek odkrywanych przy okazji remontów dachów są też krakowskie kościoły. W 2003 r. odkryto w jednej z ozdobnych puszek na dachu cenne dokumenty z 1739, 1807 i 1926 r. W metalowej tubie znaleziono też zawinięte w kartki z "Ilustrowanego Kuriera Codziennego" rozliczenie kosztów remontu dachu z początku XX w. Małe metalowe pudełko skrywało fragmenty kości - to prawdopodobnie relikwie świętego. Niestety, nie wiadomo którego.
O ile kościelne znaleziska z gałek najczęściej po remoncie wracają na swoje miejsce, o tyle te ze świeckich budynków wędrują do Archiwum Państwowego, a zastępują je dokumenty i pamiątki z czasów współczesnych.
Akcja "Kula czasu"
Od dziś do północy 27 sierpnia czekamy na Państwa teksty o życiu Krakowa, które znajdą się w kuli czasu umieszczonej na Sukiennicach. Gatunek dowolny: opis, reportaż, wywiad, ogłoszenie itd. Warunek jest jeden: tekst nie może być dłuższy niż 3 tys. znaków (ze spacjami). Można go dostarczyć e-mailem (kula@krakow.agora.pl), pocztą (adres: Redakcja "Gazety Wyborczej", ul. Szewska 5, 31-009 Kraków, dopisek "Kula" - będziemy brali pod uwagę tylko te listy, które dotrą do nas najpóźniej 27 sierpnia); listy można też przynieść osobiście.
Czekamy też na propozycje pamiątek, które mają zaświadczyć, jak żyło się w Krakowie w 2010 r.
Jury, w skład którego wejdą przedstawiciele Muzeum Narodowego i redakcji "Gazety", wybierze najlepsze prace. Nagrodą dla zwycięzców będzie udział we wrześniowej gali otwarcia muzeum w Sukiennicach oraz albumowe wydawnictwa Muzeum Narodowego.
Wszystkie informacje o akcji będziemy publikować w naszym serwisie www.krakow.gazeta.pl
Sprawdź, co nasi Czytelnicy zobaczyli przez okno [KONKURS FOTOGRAFICZNY]

- 27 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Remont Sukiennic: Co schowamy do gałki? Zapropo...
xray.inc
24.07.10, 11:41
Ja proponuję flaszkę. Klasyczne pół litra.»
-
Remont Sukiennic: Co schowamy do gałki? Zapropo...
1234qwerty
24.07.10, 14:21
Proponuję schować tam Pana Majchrowskiego wraz z naszymi radnymi oszołomami, na koniec zaspawać założyć obręcze z tytanu i zamontować po wsze czasy jako przestrogę dla ludu Krakowa i nigdy »
-
Remont Sukiennic: Co schowamy do gałki? Zapropo...
geemonika
25.07.10, 21:07
Polska Zlotowke,przepis na Precle,Kapusniak,Krupnik....i.t.dslownik literackiej,poprawnej polszczyzny zdjecia z objasnieniem : dresiarze,Rynek Gl. po 22.00,Sushi bary .. reszta do »
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




więcej zdjęć

