Kebab przy Plantach w stylu orientalnym

Dawid Hajok
22.07.2008 , aktualizacja: 22.07.2008 21:05
A A A Drukuj
Tak ma wyglądać witryna z nowym logo Tak ma wyglądać witryna z nowym logo
Szyldy nie reklamują jedynie poszczególnych firm. Są też wizytówką miasta, współtworzą jego wizerunek. Mogą upiększać ulice, mogą też je szpecić. Z tymi drugimi postanowiliśmy walczyć! Wspólnie z firmą Yeslogo, postanowiliśmy zmienić szyld, uznany przez naszych Czytelników za najbrzydszy na Starym Mieście.
Projekt logo
Projekt logo
Kebab przy Plantach - stan obecny
Fot. Paweł Piotrowski / AG
Kebab przy Plantach - stan obecny
O brzydkich, nachalnych, niedopasowanych do miejsca reklamach na Starym Mieście pisaliśmy na naszych łamach przez ponad miesiąc w ramach akcji "Szyldy i reklamy to też śmieci". Wspólnie z naszymi Czytelnikami udało się stworzyć listę miejsc w obrębie Plant, które zostały szczególnie zeszpecone. W finale plebiscytu "Gazety" na najgorszą reklamę Starego Miasta, który odbył się w połowie maja, zwyciężył "Kebab" na lokalu otwartym w tym roku przy Bunkrze Sztuki. Na przygotowanie projektu wraz z realizacją nowego szyldu zdecydowała się krakowska firma Yeslogo, zajmująca się identyfikacją wizualną.

W ciągu dwóch miesięcy powstał projekt, który niemalże z miejsca zyskał akceptację plastyka miejskiego Jacka Stokłosy. Dziś prezentujemy go po raz pierwszy.

Przy okazji grafikom udało się też zbić argumenty właścicieli nielegalnych szyldów, którzy swoją samowolę tłumaczyli ich wygórowanymi cenami oraz skomplikowaną procedurą legalizacji. Okazało się, że estetyczny i niedrogi szyld, możemy mieć już w cenie 300 zł.

- Najtańszym rozwiązaniem jest druk na siatce, którego cena w omawianym przypadku wynosi ok. 300 zł z wykonaniem. Są to jak widać śmieszne pieniądze. Możliwy jest także druk na naklejanej folii. Tu z kolei ceny są niewiele wyższe i wahają się między 360 a 500 zł. Najdroższym rozwiązaniem są podświetlane kasetony, za które trzeba zapłacić od około 3 do 4 tys. zł. To też niewiele, biorąc pod uwagę sumy, jakie właściciele lokali muszą wydać na ich wystrój - tłumaczy Elżbieta Zielińska, z firmy Yeslogo. - A trzeba pamiętać, że prawidłowo wykonane szyldy nie reklamują jedynie poszczególnych firm, ale są też wizytówką miasta.

Utrudnieniem w negocjacjach w sprawie projektu szyldu dla "Kebabu" była nieobecność właściciela lokalu, który na stałe przebywa za granicą, a osoba odpowiedzialna za prowadzenie interesu postawiła żelazny wymóg - szyld ma być bardzo, ale to bardzo widoczny.

Na spotkaniu z plastykiem miejskim graficy z Yeslogo uzyskali informacje na temat tego, czego nie można zrobić w tym miejscu. - Nie było jednak mowy o narzucaniu przez plastyka żadnych wizji własnych na temat projektu. Dowiedzieliśmy się, że nie można stosować oświetlenia zewnętrznego, a jedynie wewnętrzne, np. kaseton i najlepiej jeżeli szyld będzie zamontowany płasko na elewacji. Z taką wiedzą przystąpiliśmy do poszukiwań optymalnego rozwiązania - wyjaśnia Elżbieta Zielińska. Nie było żadnych ograniczeń co do kolorystyki szyldu. Plastyk miejski podkreślił jednak, że nie powinna się kłócić z estetyką miejsca.

Graficy postanowili, że odwołają się do ornamentyki orientalnej. - Biorąc pod uwagę wymagania osoby prowadzącej lokal, zastosowaliśmy kolorystykę czerni i żółci, opartą na wyraźnym kontraście. Daje to efekt jarzenia się szyldu nawet w dzień, kiedy nie jest on podświetlony - tłumaczy Zielińska.

Efekt pracy grafików bardzo spodobał się miejskiemu plastykowi. - Uważam, że jest to pomysł oryginalny, a z drugiej strony oczywisty i w pełni uzasadniony dla lokalu z kebabami. Takie rozwiązanie wydaje się w tym przypadku naturalne i warto byłoby wykorzystać ten pomysł szerzej. Dziwne, że dotąd nie było to w Krakowie wykorzystywane - powiedział Stokłosa. Teraz graficy czekają na decyzję właściciela lokalu przy Plantach. Jeżeli zaaprobuje projekt, nic nie stoi na drodze jego realizacji.

Podziel się

  • 29 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów