Na estakady nie wszędzie nas stać

Bartosz Piłat
09.01.2009 , aktualizacja: 09.01.2009 19:36
A A A Drukuj

Według badań miejskich drogowców budowa estakady nad rondem Grzegórzeckim nie ma najmniejszego sensu. Na takie inwestycje nas po prostu nie stać.

Co kilka miesięcy w Krakowie wybucha dyskusja - wywoływana najczęściej przez radnych miejskich - o tym, gdzie i ile powinno powstać w Krakowie estakad ponad ważnymi skrzyżowaniami.

Ostatnio taki spór dotyczył ronda Grzegórzeckiego oraz planowanego skrzyżowania ulic Mogilskiej, Meissnera i planowanej Lema (połączy Meissnera z al. Pokoju). Radni z miejskiej komisji infrastruktury nie mogą zrozumieć, dlaczego miasto rezygnuje z okazji, jaką są wielkie inwestycje w tych rejonach, i nie buduje estakad, które ich zdaniem rozwiązałyby problem korków....


pozostało 80% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu