Czytelnicy zgłaszają, ZIKiT odpowiada (cz. 3)
2009-08-07
, aktualizacja: 07.08.2009 12:57
Przesłaliśmy trzecią część Waszych zgłoszeń drogowych absurdów Zarządowi Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Publikujemy je wraz z odpowiedziami i uwagami ZiKiT-u.
ZOBACZ TAKŻE
- Czytelnicy zgłaszają, ZIKiT odpowiada (cz. 1) (04-08-09, 23:00)
- Tropimy drogowe absurdy Krakowa (06-08-09, 16:22)
- Czytelnicy piszą - ZIKiT odpowiada (część 2) (05-08-09, 23:00)
- Krakowianie usprawniają ruch (06-08-09, 22:00)
- Czytelnicy zgłaszają - ZIKiT odpowiada (cz. 4) (10-08-09, 14:23)
- Czytelnicy zgłaszają, ZIKiT odpowiada (cz. 6) (08-09-09, 13:28)
- Czytelnicy zgłaszają - ZIKiT odpowiada (cz. 5) (16-08-09, 16:52)
- Absurdy: Czytelnicy tropią, urząd obiecuje (07-08-09, 19:13)
- Absurdy drogowe do likwidacji (09-08-09, 21:09)
- Stop dla czerwonej fali na ulicach (05-08-09, 23:00)
- Pierwsze absurdy zniknęły z dróg (04-08-09, 23:00)
- Absurdy drogowe - Wasze zgłoszenia (03-08-09, 23:00)
- Ruszyła lawina drogowych absurdów (03-08-09, 23:00)
- Tropimy drogowe absurdy Krakowa (03-08-09, 00:00)
Jeszcze jeden kamyczek do ogródka ZIKiTu: - kierowca jadący ulicą Lublańską, który chce skręcić na rondzie Polsadu w lewo, w kierunku ronda Barei jest zmuszony czekać na przecięciu Lublańskiej z Bora Komorowskiego (pod estakadą) - zawsze - niezależnie od natężenia ruchu, pory dnia czy dnia w tygodniu. Nie da się przejechać płynnie tego skrzyżowania, mimo że gros ruchu odbywa się górą, po estakadzie. Dodatkowo na równoległym przejściu dla pieszych (spod estakady w kierunku ronda Barei, na północ) światło zielone zapala się kilka sekund wcześniej a samochody stoją, stoją... A piesi sobie wędrują, wędrują... Wszak są żwawsi niż samochody. Co kogo obchodzą samochody?
ZIKIT: Zostanie to sprawdzone ale zwracam uwagę, że ruch na skrzyżowaniu odbywa się w fazach. W takiej fazie zwykle jadą samochody z przeciwnych kierunków.w opisywanej sytuacji musielibyśmy przecinać potok jadący od strony 29 - go Listopada.
Drugi problem: wybudowana ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Strzelców, która koliduje z możliwością zatrzymania samochodu pod jedynym sklepem spożywczym (Alti) na tym osiedlu. Ktoś nie pomyślał i zbudował ścieżkę likwidując zatokę parkingową, zapominając, że zakupy ze sklepu trzeba zataszczyć do do domu. Ścieżką mało kto jeździ za to samochody parkują ciągle (w tym na ścieżce, zbudownanej zbyt blisko krawędzi jezdni) Skrupulatnie wykorzystuje to Straż Miejska. I tu - do Straży - takie działania Straży powodują jedynie wzrost niechęci do niepopularnych 'czarnych'...
ZIKIT: Miasto odpowiada za rozwój sieci rowerowej, a komfort realizacji zakupów, czy to nie jest zadanie właściciela sklepu?
Codziennie spotykam się z tą samą sytuacją. Dojeżdżając do ronda Mogilskiego od strony Grzegórzeckiego mamy następujący rozkład pasów: 1. prosto, 2. prosto, 3. prosto/prawo, 4. prawo. Z tym, że linie namalowane na rondzie prowadzą nas następująco:
pas 1. w lewo na rondzie / zawracanie
pas 2. w lewo na rondziepas 3. w lewo na rondzie/ prosto (jako jedyny) / w prawo
pas 4. skręt w prawo
Więc ktoś myśli, że stając na lewym skrajnym pasie przejedzie rondo i pojedzie prosto, to życzę powodzenia. Jeśli ktoś zna drogę to wie jak się ustawić na światłach, ale codziennie można tam zaobserwować zamieszanie i wpychanie się zdezorientowanych kierowców.
ZIKIT: Sprawdzimy i w razie potrzeby uczytelnienia układu ronda wprowadzimy zmiany.
Moim zdaniem źle ustawione są światła na Rondzie Mogilskim. Jadąc od strony ul. Mogilskiej bądź Beliny-Prażmowskiego i chcąc skręcić w Mogilską (a więc zawrócić bądź skręcić w lewo), najpierw trzeba zatrzymać się przed wylotem ul. Lubomirskiego. W momencie zapalenia się zielonych świateł i dojechania do wylotu ul. Lubicz, skręcający w lewo mają zawsze czerwone, a jadący na wprost (w Powstania Warszawskiego) zielone. Czy nie lepiej byłoby, aby w lewo było również zielone, gdyż nie ma tym momencie kolizji z żadnym kierunkiem? Obecnie trzeba tam przeczekać aż przejadą samochody z ul. Lubicz cały cykl, a można byłoby odjechać przed nimi (bez żadnej szkody dla nich).
ZIKIT: Wpuszczenie samochodów na krótki odcinek jaki jest do następnych świateł mogłoby spowodować zakorkowanie skrzyżowania.
Pragnę zgłosić następujące kwestie dotyczące organizacji ruchu. Może część z nich uda się wprowadzić w życie: 1. Kwestia podporządkowania ulicy Kijowskiej do ulicy Juliusza Lea. Ulicą Kijowską jeździ komunikacja zbiorowa (aut. 194, 144), a ta podobno jest w naszym mieście priorytetowa, zaś ulica J. Lea jest częściowo jednokierunkowa, pozbawiona komunikacji zbiorowej. Uważam za absurdalne, aby ulica o większym natężeniu ruchu (w obie strony) przyporządkowana była do jednokierunkowej przecznicy, która częściowo poświęcona jest na parking. Ulica Kijowska jest ulicą główną, międzydzielnicową (Od Białego Prądnika, Azorów i Krowodrzy) i nie ma dla niej żadnej alternatywy w okolicy, ulica Lea ma charakter lokalny (głównym ciągiem jest ul. Bronowicka - Królewska). Może czas przeanalizować organizację ruchu na tym skrzyżowaniu?
2. Kwestia podporządkowania ulicy Kijowskiej do ulicy Kazimierza Wielkiego. Ta ostatnia nie jest ciągiem głównym ani przelotowym - w okolicach stacji benzynowej przy Uniwersytecie Pedagogicznym łączy się z ciągiem Bronowicka - Królewska. Ulicą Kijowską jeździ zdecydowanie więcej aut + komunikacja zbiorowa (oprócz wymienionych w p. 1 także autobus 102).
ZIKIT: Wprowadzenie takich zmian wymaga głębszej analizy połączonej z obserwacją ruchu. Przyjmiemy to zgłoszenie i zaplanujemy wizję w terenie. Nie potrafimy teraz odpowiedzieć czy zmiany są zasadne, na pewno warte sprawdzenia.
Może udałoby się lekko zsynchronizować światła na skrzyżowaniu przy wiadukcie kolejowym koło stacji Łobzów? Obecnie jadąc od strony ul. Stachiewicza, gdy dostanie się zielone światło na skrzyżowaniu Stachiewicza/ Wybickiego/ Radzikowskiego, wjeżdża się pod wiadukt i stoi się ponownie na czerwonym świetle przy skrzyżowaniu z ul. Wrocławską i Czyżewskiego (dotyczy to zwłaszcza lewoskrętu w ulicę Wrocławską, a ten ciąg jest głównym dojazdem do Śródmieścia od strony Azorów). Idealnie byłoby również, gdyby to było możliwe wydłużyć czas zielonego światła od strony ulicy Stachiewicza (obecnie wynosi on ok. 15 sekund przy ok. 100 sekundach światła czerwonego). W przeciwnym kierunku światło zielone świeci się o wiele dłużej. Aby czas zielonego światła w obu kierunkach był zbliżony należałoby przemalować pasy ruchu: mianowicie obecnie - jadąc od ulicy Wrocławskiej pod wiaduktem prawy pas jest dla skręcających w prawo (w ul. Wybickiego), a lewy służy do jazdy wprost (ul. Stachiewicza) oraz do skrętu w lewo (ul. Radzikowskiego). Należałoby lewy pas zostawić jedynie dla skręcających w lewo, zaś kierunek jazdy prosto przenieść na prawy pas. Wtedy auta skręcające w lewo nie blokowałyby tych jadących prosto, a z przeciwnego kierunku można by wydłużyć o ok. 5-10 sekund czas zielonego światła. Obecnie ten czas poświęcony jest na bezkolizyjny lewoskręt w stronę ul. Radzikowskiego, a po zmianie czas tego lewoskrętu na zielonym świetle mógłby być trochę krótszy, gdyż z lewego pasa auta nie jechałyby także prosto (jazda na wprost przeniesiona byłaby na prawy pas).
ZIKIT: Natężenie ruchu na tym skrzyżowaniu przekroczyło przepustowość. Stąd program zakłada możliwość zatrzymania ostatnich samochodów światłem czerwonym, nie możemy już dłużej zwiększać czasu światła zielonego.
Według mnie, jednym, wielkim drogowym absurdem jest organizacja skrzyżowania w rejonie ulic Wiślicka - Okulickiego - Stella-Sawickiego - Bora-Komorowskiego. Wzdłuż drogi krajowej DK79 (Bora-Komorowskiego, Okulickiego) organizacja sygnalizacji świetlnej jest beznadziejna. Na początku cyklu światło zielone świeci się dla jadących od strony Okulickiego we wszystkich kierunkach, a po 1 minucie ruch na skrzyżowaniu przejmują jadący od strony ulicy Bora-Komorowskiego (również jadący we wszystkich kierunkach). Problemem jest tutaj brak oddzielonych lewoskrętów: pierwszy z ulicy Okulickiego na Stella-Sawickiego, drugi z Bora-Komorowskiego na Wiślicką. Skutkiem tego są ogromne korki w godzinach szczytu oraz niemałe utrudnienia poza nimi - jadący na wprost ulicami Bora-Komorowskiego i Okulickiego muszą czekać sporą ilość czasu, żeby przejechać na skrzyżowanie na wprost - dokładnie tyle samo, ile ci, którzy chcą skręcić w lewo. Moim zdaniem, na tym skrzyżowaniu powinny zostać oddzielone lewoskręty od jazdy w wprost i w prawo oraz zmiana całego cyklu świateł i długości zapalenia się poszczególnych kolorów świateł w poszczególne kierunki. 1 minuta do lewoskrętu to dwa razy za długo - rzadko zdarza się, żeby jakiś samochód chcący skręcić w lewo przejeżdża po "fali" pojazdów oczekujących od światła czerwonego. A jeśli już się zdarzy - to na pewno utkwił w tym kilometrowym korku... Na pewno lepiej, żeby czekali tylko ci, którzy skręcają w lewo przecinając całe skrzyżowanie, niż wszyscy - również jadący na wprost i skręcający w prawo (a często zdarza się tak, że korek do skrętu w prawo jest większy, niż do jazdy na wprost!).
ZIKIT: Diagnoza zgodna z naszą. Jednak jej wdrożenie wymaga remontu sygnalizacji, obecna infrastruktura nie pozwala na wprowadzenie tych zmian. Wnioskujemy o wprowadzenie stosownego zadania do przyszłorocznego budżetu.
Drugą, mniejszą sprawą, którą chciałbym się zająć, to brak zatoczki autobusowej na przystanku "Wiślicka" na ulicy Bora-Komorowskiego, dla jadących od Kombinatu. Jest tam naprawdę dużo miejsca, aby takową zrobić. Niektórzy ironicznie mówią, że tam jest miejsce na pętlę autobusową...
ZIKIT: Zostanie to sprawdzone ale zwracam uwagę, że ruch na skrzyżowaniu odbywa się w fazach. W takiej fazie zwykle jadą samochody z przeciwnych kierunków.w opisywanej sytuacji musielibyśmy przecinać potok jadący od strony 29 - go Listopada.
Drugi problem: wybudowana ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Strzelców, która koliduje z możliwością zatrzymania samochodu pod jedynym sklepem spożywczym (Alti) na tym osiedlu. Ktoś nie pomyślał i zbudował ścieżkę likwidując zatokę parkingową, zapominając, że zakupy ze sklepu trzeba zataszczyć do do domu. Ścieżką mało kto jeździ za to samochody parkują ciągle (w tym na ścieżce, zbudownanej zbyt blisko krawędzi jezdni) Skrupulatnie wykorzystuje to Straż Miejska. I tu - do Straży - takie działania Straży powodują jedynie wzrost niechęci do niepopularnych 'czarnych'...
ZIKIT: Miasto odpowiada za rozwój sieci rowerowej, a komfort realizacji zakupów, czy to nie jest zadanie właściciela sklepu?
Codziennie spotykam się z tą samą sytuacją. Dojeżdżając do ronda Mogilskiego od strony Grzegórzeckiego mamy następujący rozkład pasów: 1. prosto, 2. prosto, 3. prosto/prawo, 4. prawo. Z tym, że linie namalowane na rondzie prowadzą nas następująco:
pas 1. w lewo na rondzie / zawracanie
pas 2. w lewo na rondziepas 3. w lewo na rondzie/ prosto (jako jedyny) / w prawo
pas 4. skręt w prawo
Więc ktoś myśli, że stając na lewym skrajnym pasie przejedzie rondo i pojedzie prosto, to życzę powodzenia. Jeśli ktoś zna drogę to wie jak się ustawić na światłach, ale codziennie można tam zaobserwować zamieszanie i wpychanie się zdezorientowanych kierowców.
ZIKIT: Sprawdzimy i w razie potrzeby uczytelnienia układu ronda wprowadzimy zmiany.
Moim zdaniem źle ustawione są światła na Rondzie Mogilskim. Jadąc od strony ul. Mogilskiej bądź Beliny-Prażmowskiego i chcąc skręcić w Mogilską (a więc zawrócić bądź skręcić w lewo), najpierw trzeba zatrzymać się przed wylotem ul. Lubomirskiego. W momencie zapalenia się zielonych świateł i dojechania do wylotu ul. Lubicz, skręcający w lewo mają zawsze czerwone, a jadący na wprost (w Powstania Warszawskiego) zielone. Czy nie lepiej byłoby, aby w lewo było również zielone, gdyż nie ma tym momencie kolizji z żadnym kierunkiem? Obecnie trzeba tam przeczekać aż przejadą samochody z ul. Lubicz cały cykl, a można byłoby odjechać przed nimi (bez żadnej szkody dla nich).
ZIKIT: Wpuszczenie samochodów na krótki odcinek jaki jest do następnych świateł mogłoby spowodować zakorkowanie skrzyżowania.
Pragnę zgłosić następujące kwestie dotyczące organizacji ruchu. Może część z nich uda się wprowadzić w życie: 1. Kwestia podporządkowania ulicy Kijowskiej do ulicy Juliusza Lea. Ulicą Kijowską jeździ komunikacja zbiorowa (aut. 194, 144), a ta podobno jest w naszym mieście priorytetowa, zaś ulica J. Lea jest częściowo jednokierunkowa, pozbawiona komunikacji zbiorowej. Uważam za absurdalne, aby ulica o większym natężeniu ruchu (w obie strony) przyporządkowana była do jednokierunkowej przecznicy, która częściowo poświęcona jest na parking. Ulica Kijowska jest ulicą główną, międzydzielnicową (Od Białego Prądnika, Azorów i Krowodrzy) i nie ma dla niej żadnej alternatywy w okolicy, ulica Lea ma charakter lokalny (głównym ciągiem jest ul. Bronowicka - Królewska). Może czas przeanalizować organizację ruchu na tym skrzyżowaniu?
2. Kwestia podporządkowania ulicy Kijowskiej do ulicy Kazimierza Wielkiego. Ta ostatnia nie jest ciągiem głównym ani przelotowym - w okolicach stacji benzynowej przy Uniwersytecie Pedagogicznym łączy się z ciągiem Bronowicka - Królewska. Ulicą Kijowską jeździ zdecydowanie więcej aut + komunikacja zbiorowa (oprócz wymienionych w p. 1 także autobus 102).
ZIKIT: Wprowadzenie takich zmian wymaga głębszej analizy połączonej z obserwacją ruchu. Przyjmiemy to zgłoszenie i zaplanujemy wizję w terenie. Nie potrafimy teraz odpowiedzieć czy zmiany są zasadne, na pewno warte sprawdzenia.
Może udałoby się lekko zsynchronizować światła na skrzyżowaniu przy wiadukcie kolejowym koło stacji Łobzów? Obecnie jadąc od strony ul. Stachiewicza, gdy dostanie się zielone światło na skrzyżowaniu Stachiewicza/ Wybickiego/ Radzikowskiego, wjeżdża się pod wiadukt i stoi się ponownie na czerwonym świetle przy skrzyżowaniu z ul. Wrocławską i Czyżewskiego (dotyczy to zwłaszcza lewoskrętu w ulicę Wrocławską, a ten ciąg jest głównym dojazdem do Śródmieścia od strony Azorów). Idealnie byłoby również, gdyby to było możliwe wydłużyć czas zielonego światła od strony ulicy Stachiewicza (obecnie wynosi on ok. 15 sekund przy ok. 100 sekundach światła czerwonego). W przeciwnym kierunku światło zielone świeci się o wiele dłużej. Aby czas zielonego światła w obu kierunkach był zbliżony należałoby przemalować pasy ruchu: mianowicie obecnie - jadąc od ulicy Wrocławskiej pod wiaduktem prawy pas jest dla skręcających w prawo (w ul. Wybickiego), a lewy służy do jazdy wprost (ul. Stachiewicza) oraz do skrętu w lewo (ul. Radzikowskiego). Należałoby lewy pas zostawić jedynie dla skręcających w lewo, zaś kierunek jazdy prosto przenieść na prawy pas. Wtedy auta skręcające w lewo nie blokowałyby tych jadących prosto, a z przeciwnego kierunku można by wydłużyć o ok. 5-10 sekund czas zielonego światła. Obecnie ten czas poświęcony jest na bezkolizyjny lewoskręt w stronę ul. Radzikowskiego, a po zmianie czas tego lewoskrętu na zielonym świetle mógłby być trochę krótszy, gdyż z lewego pasa auta nie jechałyby także prosto (jazda na wprost przeniesiona byłaby na prawy pas).
ZIKIT: Natężenie ruchu na tym skrzyżowaniu przekroczyło przepustowość. Stąd program zakłada możliwość zatrzymania ostatnich samochodów światłem czerwonym, nie możemy już dłużej zwiększać czasu światła zielonego.
Według mnie, jednym, wielkim drogowym absurdem jest organizacja skrzyżowania w rejonie ulic Wiślicka - Okulickiego - Stella-Sawickiego - Bora-Komorowskiego. Wzdłuż drogi krajowej DK79 (Bora-Komorowskiego, Okulickiego) organizacja sygnalizacji świetlnej jest beznadziejna. Na początku cyklu światło zielone świeci się dla jadących od strony Okulickiego we wszystkich kierunkach, a po 1 minucie ruch na skrzyżowaniu przejmują jadący od strony ulicy Bora-Komorowskiego (również jadący we wszystkich kierunkach). Problemem jest tutaj brak oddzielonych lewoskrętów: pierwszy z ulicy Okulickiego na Stella-Sawickiego, drugi z Bora-Komorowskiego na Wiślicką. Skutkiem tego są ogromne korki w godzinach szczytu oraz niemałe utrudnienia poza nimi - jadący na wprost ulicami Bora-Komorowskiego i Okulickiego muszą czekać sporą ilość czasu, żeby przejechać na skrzyżowanie na wprost - dokładnie tyle samo, ile ci, którzy chcą skręcić w lewo. Moim zdaniem, na tym skrzyżowaniu powinny zostać oddzielone lewoskręty od jazdy w wprost i w prawo oraz zmiana całego cyklu świateł i długości zapalenia się poszczególnych kolorów świateł w poszczególne kierunki. 1 minuta do lewoskrętu to dwa razy za długo - rzadko zdarza się, żeby jakiś samochód chcący skręcić w lewo przejeżdża po "fali" pojazdów oczekujących od światła czerwonego. A jeśli już się zdarzy - to na pewno utkwił w tym kilometrowym korku... Na pewno lepiej, żeby czekali tylko ci, którzy skręcają w lewo przecinając całe skrzyżowanie, niż wszyscy - również jadący na wprost i skręcający w prawo (a często zdarza się tak, że korek do skrętu w prawo jest większy, niż do jazdy na wprost!).
ZIKIT: Diagnoza zgodna z naszą. Jednak jej wdrożenie wymaga remontu sygnalizacji, obecna infrastruktura nie pozwala na wprowadzenie tych zmian. Wnioskujemy o wprowadzenie stosownego zadania do przyszłorocznego budżetu.
Drugą, mniejszą sprawą, którą chciałbym się zająć, to brak zatoczki autobusowej na przystanku "Wiślicka" na ulicy Bora-Komorowskiego, dla jadących od Kombinatu. Jest tam naprawdę dużo miejsca, aby takową zrobić. Niektórzy ironicznie mówią, że tam jest miejsce na pętlę autobusową...
ZIKIT: Takie zadanie wymaga opracowania projektu, uzyskania pozwolenia na budowę i kilkuset tysięcy złotych na jego realizację. Ale informację o zapotrzebowaniu na budowę zatoki odnotujemy w naszych planach inwestycyjnych
Jana Sobieskiego między Kremerowską a Batorego ulica najwyraźniej jest dwukierunkowa (od Kremerowskiej nie ma znaku D-3 droga jednokierunkowa, a od Batorego nie ma B-2 zakaz wjazdu), ale mimo to wielu kierowców z przyzwyczajenia traktuje ten odcinek jako dalszą część drogi jednokierunkowej. Postawienie znaku A-20 poprawiłoby bezpieczeństwo. Łobzowska między Batorego a Biskupią de facto jest jednokierunowa (znak B-2 od strony Biskupiej), ale brakuje znaku D-3 od strony Batorego,przez co niektórzy skręcający w lewo ustawiają się z lewej strony jezdni (jak na jednokierunkowej), a inni przy osi (jak na dwukierunkowej).
ZIKIT: Sprawdzimy
Inny problem to niedobór znaków D-1 droga z pierwszeństwem w Krakowie. Za przykład wezmę ul. Garncarską. Skręcając w nią z Piłsudskiego nie ma żadnej informacji o pierwszeństwie, więc wszystkie skrzyżowania powinny być traktowane przez kierowców jako równorzędne i ustępować pierwszeństwa tym, którzy wyjeżdżają z planu Sikorskiego i Studenckiej. Tyle że oni mają na swojej drodze A-7 ustąp pierwszeństwa. Stwarza to niebezpieczne sytuacje, ponieważ z przyzwyczajenia krakowscy kierowcy mogą traktować brak znaku A-7 ustąp pierwszeństwa jako sygnał, że inne drogi są podporządkowane. Nie jest tak np. na skrzyżowaniu Emaus z Jaxy Gryfity. Kierowcy jadący Emaus do końca często nawet nie zwalniają przed skrzyżowaniem, mimo że powinni ustąpić nadjeżdżającym z prawej strony.
ZIKIT: Kwestia zachowania bezpieczeństwa na skrzyżowaniu. Ponadto znak ustap pierwszeństwa celowo ma wyróżniający się kształt by kierujący znajdujący się na drodze głównej mogli go odczytać. Staram się stawiąc znak "droga z pierwszeństwem' na wszystkich skrzyżowaniach gdzie może to wpłynąc na bezpieczeństwo.
Jednymi z gorzej ustawionych świateł drogowych są światła na skrzyżowaniu Dobrego Pasterza i 29 Listopada, oraz w Alei w okolicach Nowego Kleparza. Ale po kolei. 1) zielone światło na światłach na Alei 29 Listopada zapala się równocześnie dla jadących tą ulicą, ale trwa dłużej dla wyjeżdżających z miasta. Notorycznie zmniejsza się płynność ruchu w kierunku centrum, bo 1-2 osoby starają się skręcić z Alei w kierunku Dobrego Pasterza, ale uniemożliwia im to ruch samochodów z przeciwnej strony /nawet, jak te ostatnie ledwo co się 'toczą' z powodu korka... A wystarczyło by tylko dać kierowcom jadącym alejami w kierunku alejami centrum parę sekund zielonego wcześniej, niż tym z przeciwnej strony
ZIKIT: Warte uwagi. Inspektor przeprowadzi w przyszłym tygodniu pomiary niezbędne do analizy.
Tak źle rozplanowanej sygnalizacji nie ma nigdzie... nawet kierowcy autobusów naginają mocno przepisy, żeby przejechać te okolice w rozsądnym czasie /a i tak to trwa za długo/ po pierwsze: zielone dla skręcających z alei w kierunku Prądnickiej powinno trwać dłużej /przy zablokowanym ruchu na alejach w kierunku Wisły/ po drugie zielone dla samochodów wyjeżdżających z Prądnickiej od strony Centrum i od strony Wrocławskiej powinno być na dwóch różnych fazach, w dodatku w fazie tych ostatnich powinien być wstrzymany ruch dla pieszych na dwóch/trzech przejściach dla pieszych /tak aby nie blokowały one dodatkowo pojazdów / Już o tym, że dla autobusów/busów jadących alejami od strony Montelupich, i skręcających w Prądnicką powinna być przełączka do 'dworca' MPK, bo to niestety, ale wymagało by już przebudowy...
ZIKIT: Niestety realizacja tego postulatu wymagałaby wydłużenie cyklu poza obowiązujący limit 120s.
Moje zgłoszenie dotyczy skrzyżowania ulic Tytusa Czyżewskiego z Wrocławską. Chodzi o sytuację, w której jadąc ulicą Czyżewskiego dojeżdża się do skrzyżowania. Otóż, aby skręcić w prawo w ulicę Wrocławską trzeba czekać albo na zielone światło, albo na zieloną strzałkę. Niestety, zielona strzałka zapala się tylko wtedy gdy zielone światło świeci dla samochodów skręcających z Wrocławskiej w lewo w Czyżewskiego, co odbywa się bardzo rzadko i przez bardzo krótką chwilę. Dlaczego ta zielona strzałka nie mogłaby się świecić dłużej, co znacznie przyspieszyłoby przejazd przez to skrzyżowanie i rozładowało ruch? Wydaje się, że w tym przypadku nie ma znaczenia jakie światło widzą inne strony skrzyżowania gdyż zielona strzałka i tak obliguje do zatrzymania się i upewnienia, że bezpieczny przejazd jest możliwy. Będę wdzięczny za poruszenie tej kwestii.
ZIKIT: Proponuje Pan wprowadzenie tzw szczapki kolizyjnej. Nie jest to możliwe. Zgodnie z przepisami nie można wprowadzać szczapek kolizyjnych do wydzielonego lewoskrętu.
Chciałbym zwrócić uwagę na synchronizację świateł na ulicy Opolskiej od wiaduktu na 29-tego Listopada do ul. Prądnickiej. Na tym odcinku znajdują się trzy skrzyżowania ze światłami i jest to bodaj "najwolniejszy" odcinek. Czy nie dałoby się skoordynować tych skrzyżowań?
ZIKIT: Jesteśmy w fazie opracowywania nowych programów - do ich wprowadzenia jednak jeszcze dużo pracy nas czeka
Drugi problem dotyczy ilości i synchronizacji świateł na ulicy Pawiej między wiaduktem, a Galerią Krakowską. Czy na tym odcinku faktycznie jest potrzeba aż tylu świateł? I nie chodzi tylko o jazdę samochodem, ale również komunikacją miejską - jadąc do centrum na tym odcinku autobus musi się zatrzymać przed aż czterema sygnalizatorami (!).
ZIKIT: Względy bezpieczeństwa wymagają takiej ilości świateł.
Chciałabym zgłosić idiotyczne ustawienie świateł. Jadąc od mostu Grunwaldzkiego, przy Orzeszkowej ludzie skręcający w lewo mają czerwone światło (zielone włącza się tylko dla przejechania około 5 samochodów) podczas gdy ul. Dietla w stronę Stradomskiej cały czas na zielonym jadą samochody.Korki do mostu Grunwaldzkiego. Światła zmieniono jakieś pół roku temu nie wiedzieć po co. Małgorzata
ZIKIT: Jeśli dobrze rozumiem opis sytuacji musielibyśmy dla puszczenia lewoskrętu zatrzymywać ruch w ciągu Krakowska - Rondo. Robimy to ale przez 15 sekund by nie zablokować skrzyżowania.
Chciałbym poruszyć problem lepszego wykorzystania trzeciego pasa (dla komunikacji zbiorowej) na Alejach Trzech Wieszczów i Alei 29 Listopada. Obecne oznakowanie tych ulic powoduje, że trzeci pas jest często niewykorzystany (pusty), podczas gdy pojazdy, które nie mogą z niego skorzystać, stoją w korku na dwóch pozostałych pasach. Powoduje to zwiększenie emisji spalin, zmniejszenie płynności ruchu i dodatkowe koszty z powodu niepotrzebnie spalanego paliwa.
ZIKIT: Takie rozumowanie jest sprzeczne z ideą bus pasów. Wcześniejsze wpuszczenie na nie samochodów osobowych doprowadziłoby do ich zakorkowania.
Jeden dziwny znak jest na końcu Mostu Grunwaldzkiego w kierunku centrum. Stoi tam znak ograniczenia prędkości do 40km/h i jest o tyle zrozumiały, że za chwilę jest lekki zakręt i przejście dla pieszych, a widoczność ograniczają samochody zaparkowane na chodniku. Kilkanaście metrów dalej jest znak zakazu zatrzymywania się i postoju, który o dziwo jest respektowany. Jednak na krótkim odcinku między końcem barierek mostu, a tym znakiem stoją zaparkowane na chodniku samochody i to one najbardziej ograniczają widoczność. Oczywiście ZIKiT odpowie, że tam jest most i nie można tam parkować wg Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, art. 49, pkt 1, ust. 3. I ma rację, ale do ludzi, a tym bardziej do kierowców trzeba mówić jasnym językiem - jak będzie jawny zakaz, to i samochodów tam nie będzie. Chyba niewiele pracy kosztuje przewieszenie zakazu o trzy czy cztery lampy wcześniej.
Jana Sobieskiego między Kremerowską a Batorego ulica najwyraźniej jest dwukierunkowa (od Kremerowskiej nie ma znaku D-3 droga jednokierunkowa, a od Batorego nie ma B-2 zakaz wjazdu), ale mimo to wielu kierowców z przyzwyczajenia traktuje ten odcinek jako dalszą część drogi jednokierunkowej. Postawienie znaku A-20 poprawiłoby bezpieczeństwo. Łobzowska między Batorego a Biskupią de facto jest jednokierunowa (znak B-2 od strony Biskupiej), ale brakuje znaku D-3 od strony Batorego,przez co niektórzy skręcający w lewo ustawiają się z lewej strony jezdni (jak na jednokierunkowej), a inni przy osi (jak na dwukierunkowej).
ZIKIT: Sprawdzimy
Inny problem to niedobór znaków D-1 droga z pierwszeństwem w Krakowie. Za przykład wezmę ul. Garncarską. Skręcając w nią z Piłsudskiego nie ma żadnej informacji o pierwszeństwie, więc wszystkie skrzyżowania powinny być traktowane przez kierowców jako równorzędne i ustępować pierwszeństwa tym, którzy wyjeżdżają z planu Sikorskiego i Studenckiej. Tyle że oni mają na swojej drodze A-7 ustąp pierwszeństwa. Stwarza to niebezpieczne sytuacje, ponieważ z przyzwyczajenia krakowscy kierowcy mogą traktować brak znaku A-7 ustąp pierwszeństwa jako sygnał, że inne drogi są podporządkowane. Nie jest tak np. na skrzyżowaniu Emaus z Jaxy Gryfity. Kierowcy jadący Emaus do końca często nawet nie zwalniają przed skrzyżowaniem, mimo że powinni ustąpić nadjeżdżającym z prawej strony.
ZIKIT: Kwestia zachowania bezpieczeństwa na skrzyżowaniu. Ponadto znak ustap pierwszeństwa celowo ma wyróżniający się kształt by kierujący znajdujący się na drodze głównej mogli go odczytać. Staram się stawiąc znak "droga z pierwszeństwem' na wszystkich skrzyżowaniach gdzie może to wpłynąc na bezpieczeństwo.
Jednymi z gorzej ustawionych świateł drogowych są światła na skrzyżowaniu Dobrego Pasterza i 29 Listopada, oraz w Alei w okolicach Nowego Kleparza. Ale po kolei. 1) zielone światło na światłach na Alei 29 Listopada zapala się równocześnie dla jadących tą ulicą, ale trwa dłużej dla wyjeżdżających z miasta. Notorycznie zmniejsza się płynność ruchu w kierunku centrum, bo 1-2 osoby starają się skręcić z Alei w kierunku Dobrego Pasterza, ale uniemożliwia im to ruch samochodów z przeciwnej strony /nawet, jak te ostatnie ledwo co się 'toczą' z powodu korka... A wystarczyło by tylko dać kierowcom jadącym alejami w kierunku alejami centrum parę sekund zielonego wcześniej, niż tym z przeciwnej strony
ZIKIT: Warte uwagi. Inspektor przeprowadzi w przyszłym tygodniu pomiary niezbędne do analizy.
Tak źle rozplanowanej sygnalizacji nie ma nigdzie... nawet kierowcy autobusów naginają mocno przepisy, żeby przejechać te okolice w rozsądnym czasie /a i tak to trwa za długo/ po pierwsze: zielone dla skręcających z alei w kierunku Prądnickiej powinno trwać dłużej /przy zablokowanym ruchu na alejach w kierunku Wisły/ po drugie zielone dla samochodów wyjeżdżających z Prądnickiej od strony Centrum i od strony Wrocławskiej powinno być na dwóch różnych fazach, w dodatku w fazie tych ostatnich powinien być wstrzymany ruch dla pieszych na dwóch/trzech przejściach dla pieszych /tak aby nie blokowały one dodatkowo pojazdów / Już o tym, że dla autobusów/busów jadących alejami od strony Montelupich, i skręcających w Prądnicką powinna być przełączka do 'dworca' MPK, bo to niestety, ale wymagało by już przebudowy...
ZIKIT: Niestety realizacja tego postulatu wymagałaby wydłużenie cyklu poza obowiązujący limit 120s.
Moje zgłoszenie dotyczy skrzyżowania ulic Tytusa Czyżewskiego z Wrocławską. Chodzi o sytuację, w której jadąc ulicą Czyżewskiego dojeżdża się do skrzyżowania. Otóż, aby skręcić w prawo w ulicę Wrocławską trzeba czekać albo na zielone światło, albo na zieloną strzałkę. Niestety, zielona strzałka zapala się tylko wtedy gdy zielone światło świeci dla samochodów skręcających z Wrocławskiej w lewo w Czyżewskiego, co odbywa się bardzo rzadko i przez bardzo krótką chwilę. Dlaczego ta zielona strzałka nie mogłaby się świecić dłużej, co znacznie przyspieszyłoby przejazd przez to skrzyżowanie i rozładowało ruch? Wydaje się, że w tym przypadku nie ma znaczenia jakie światło widzą inne strony skrzyżowania gdyż zielona strzałka i tak obliguje do zatrzymania się i upewnienia, że bezpieczny przejazd jest możliwy. Będę wdzięczny za poruszenie tej kwestii.
ZIKIT: Proponuje Pan wprowadzenie tzw szczapki kolizyjnej. Nie jest to możliwe. Zgodnie z przepisami nie można wprowadzać szczapek kolizyjnych do wydzielonego lewoskrętu.
Chciałbym zwrócić uwagę na synchronizację świateł na ulicy Opolskiej od wiaduktu na 29-tego Listopada do ul. Prądnickiej. Na tym odcinku znajdują się trzy skrzyżowania ze światłami i jest to bodaj "najwolniejszy" odcinek. Czy nie dałoby się skoordynować tych skrzyżowań?
ZIKIT: Jesteśmy w fazie opracowywania nowych programów - do ich wprowadzenia jednak jeszcze dużo pracy nas czeka
Drugi problem dotyczy ilości i synchronizacji świateł na ulicy Pawiej między wiaduktem, a Galerią Krakowską. Czy na tym odcinku faktycznie jest potrzeba aż tylu świateł? I nie chodzi tylko o jazdę samochodem, ale również komunikacją miejską - jadąc do centrum na tym odcinku autobus musi się zatrzymać przed aż czterema sygnalizatorami (!).
ZIKIT: Względy bezpieczeństwa wymagają takiej ilości świateł.
Chciałabym zgłosić idiotyczne ustawienie świateł. Jadąc od mostu Grunwaldzkiego, przy Orzeszkowej ludzie skręcający w lewo mają czerwone światło (zielone włącza się tylko dla przejechania około 5 samochodów) podczas gdy ul. Dietla w stronę Stradomskiej cały czas na zielonym jadą samochody.Korki do mostu Grunwaldzkiego. Światła zmieniono jakieś pół roku temu nie wiedzieć po co. Małgorzata
ZIKIT: Jeśli dobrze rozumiem opis sytuacji musielibyśmy dla puszczenia lewoskrętu zatrzymywać ruch w ciągu Krakowska - Rondo. Robimy to ale przez 15 sekund by nie zablokować skrzyżowania.
Chciałbym poruszyć problem lepszego wykorzystania trzeciego pasa (dla komunikacji zbiorowej) na Alejach Trzech Wieszczów i Alei 29 Listopada. Obecne oznakowanie tych ulic powoduje, że trzeci pas jest często niewykorzystany (pusty), podczas gdy pojazdy, które nie mogą z niego skorzystać, stoją w korku na dwóch pozostałych pasach. Powoduje to zwiększenie emisji spalin, zmniejszenie płynności ruchu i dodatkowe koszty z powodu niepotrzebnie spalanego paliwa.
ZIKIT: Takie rozumowanie jest sprzeczne z ideą bus pasów. Wcześniejsze wpuszczenie na nie samochodów osobowych doprowadziłoby do ich zakorkowania.
Jeden dziwny znak jest na końcu Mostu Grunwaldzkiego w kierunku centrum. Stoi tam znak ograniczenia prędkości do 40km/h i jest o tyle zrozumiały, że za chwilę jest lekki zakręt i przejście dla pieszych, a widoczność ograniczają samochody zaparkowane na chodniku. Kilkanaście metrów dalej jest znak zakazu zatrzymywania się i postoju, który o dziwo jest respektowany. Jednak na krótkim odcinku między końcem barierek mostu, a tym znakiem stoją zaparkowane na chodniku samochody i to one najbardziej ograniczają widoczność. Oczywiście ZIKiT odpowie, że tam jest most i nie można tam parkować wg Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, art. 49, pkt 1, ust. 3. I ma rację, ale do ludzi, a tym bardziej do kierowców trzeba mówić jasnym językiem - jak będzie jawny zakaz, to i samochodów tam nie będzie. Chyba niewiele pracy kosztuje przewieszenie zakazu o trzy czy cztery lampy wcześniej.
ZIKIT: Wiele wnikliwych uwag, ale wymagają też gruntownej analizy, nie do odpowiedzenia w przyjętej przez nas formie.
Chciałbym zgłosić problem, który dla kierujących niektórymi rodzajami pojazdów jest bardzo uciążliwy. Chodzi o światła, które sterowane są przez detektory wykrywające stojący przed nimi pojazd (np. przy skręcie z Wielickiej w Nowosądecką). Każdy, kto stał na takich światłach rowerem lub skuterem wie, jaki to jest absurd - może jedynie stać bezradnie na czerwonym i czekać, aż podjedzie jakiś większy pojazd, który wzbudzi zmianę sygnalizacji (w nocy można sobie tak stać nawet godzinę lub dłużej). Raz widziałem, jak ktoś jadąc skuterem był zmuszony podjechać na przejście dla pieszych, nacisnąć przycisk i przejechać przez nie, bo inaczej nieprędko wydostałby się ze skrzyżowania. Czy detektory, które zupełnie ignorują część spośród pełnoprawnych użytkowników drogi, będą usunięte lub poprawione? Czy może użytkownicy ci muszą dalej kombinować, jak je objechać, albo łamać prawo?
ZIKIT: Staramy się rozwiązywać ten problem przez podnoszenie czułości pętli
Pierwszy problem dotyczy nie tylko ruchu drogowego. Dość często jeżdżę ulicą Czarnowiejską około godziny 4:00 rano i napotykam na egipskie ciemności panujące zarówno na Alei Mickiewicza jak i w całym ciągu dziurawych i wyboistych ulic Czarnowiejskiej i Nawojki, dodatkowo uzbrojonych w nieoświetlone wysepki na przejściach dla pieszych. Jeżeli to kwestia oszczędności, to może w ogóle zrezygnować z oświetlania miasta nocą?Idei oszczędności przeczy jednak sygnalizacja świetlna działająca całą dobę, nawet w tak mało istotnych miejscach jak skrzyżowanie Urzędniczej i Czarnowiejskiej.
ZIKIT: Systematycznie przełączamy światła w nocy w tryb żółty migowy chyba że mają detekcję wtedy pracują normalnie.
Skrzyżowanie ulic Serkowskiego i Rejtana z ulicą Warneńczyka.Od strony ulicy Warneńczyka ustawione znaki "STOP",natomiast od strony ulic Serkowskiego i Rejtana brak znaków pierwszeństwa ,co powoduje ,że większość kierujących uważa to skrzyżowanie za równorzędne i zdarzają się przypadki ,gdy wszyscy stoją i jeden patrzy na drugiego.Prowadzi to do irytacji kierujących,jak również stwarza niebezpieczeństwo kolizji,co wystepuje dość często.
ZIKIT: Pierwszeństwo można odczytać ze znaków STOP na wlotach podporządkowanych, ale dziękujemy za zwrócenie uwagi na niską czytelność.
Ulica Urzędnicza jest jednokierunkowa, zainstalowano na skrzyżowaniu z ul Czarnowiejską światła kiedyś sterowane przez pieszych teraz już nie. Ulica jest wąska a światła powodują że zrobiła się arteria przelotowa, trudno w porze szczytu dojechać do domu. Gdyby kierunek ruchu został odwrócony na odcinku Czarnowiejska Lea ulica będzie bezpieczniejsza i na pewno ilość samochodów zmniejszy się.
ZIKIT: Przeanalizujemy
Czy Państwa redakcja mogłaby się dowiedzieć kto zaplanował postawienie na poczatku ulicy Karmelickiej gdzie obowiazuje strefa B, parkometr ?
ZIKIT: Są osoby które mogą wjechać do strefy B i musza wykupić bilet postojowy
Całe to duże skrzyżowanie nie pozwala na sensowne przechodzenie na drugą stronę, jest tam przecież kamerka i obserwujący to co się tam dzieje powinni już dawno zauważyć te niedogodności.
ZIKIT: To jest kamera podpięta do komputera i analizuje zajętość, nie ma na nią podglądu.
Chciałbym zgłosić problem, który dla kierujących niektórymi rodzajami pojazdów jest bardzo uciążliwy. Chodzi o światła, które sterowane są przez detektory wykrywające stojący przed nimi pojazd (np. przy skręcie z Wielickiej w Nowosądecką). Każdy, kto stał na takich światłach rowerem lub skuterem wie, jaki to jest absurd - może jedynie stać bezradnie na czerwonym i czekać, aż podjedzie jakiś większy pojazd, który wzbudzi zmianę sygnalizacji (w nocy można sobie tak stać nawet godzinę lub dłużej). Raz widziałem, jak ktoś jadąc skuterem był zmuszony podjechać na przejście dla pieszych, nacisnąć przycisk i przejechać przez nie, bo inaczej nieprędko wydostałby się ze skrzyżowania. Czy detektory, które zupełnie ignorują część spośród pełnoprawnych użytkowników drogi, będą usunięte lub poprawione? Czy może użytkownicy ci muszą dalej kombinować, jak je objechać, albo łamać prawo?
ZIKIT: Staramy się rozwiązywać ten problem przez podnoszenie czułości pętli
Pierwszy problem dotyczy nie tylko ruchu drogowego. Dość często jeżdżę ulicą Czarnowiejską około godziny 4:00 rano i napotykam na egipskie ciemności panujące zarówno na Alei Mickiewicza jak i w całym ciągu dziurawych i wyboistych ulic Czarnowiejskiej i Nawojki, dodatkowo uzbrojonych w nieoświetlone wysepki na przejściach dla pieszych. Jeżeli to kwestia oszczędności, to może w ogóle zrezygnować z oświetlania miasta nocą?Idei oszczędności przeczy jednak sygnalizacja świetlna działająca całą dobę, nawet w tak mało istotnych miejscach jak skrzyżowanie Urzędniczej i Czarnowiejskiej.
ZIKIT: Systematycznie przełączamy światła w nocy w tryb żółty migowy chyba że mają detekcję wtedy pracują normalnie.
Skrzyżowanie ulic Serkowskiego i Rejtana z ulicą Warneńczyka.Od strony ulicy Warneńczyka ustawione znaki "STOP",natomiast od strony ulic Serkowskiego i Rejtana brak znaków pierwszeństwa ,co powoduje ,że większość kierujących uważa to skrzyżowanie za równorzędne i zdarzają się przypadki ,gdy wszyscy stoją i jeden patrzy na drugiego.Prowadzi to do irytacji kierujących,jak również stwarza niebezpieczeństwo kolizji,co wystepuje dość często.
ZIKIT: Pierwszeństwo można odczytać ze znaków STOP na wlotach podporządkowanych, ale dziękujemy za zwrócenie uwagi na niską czytelność.
Ulica Urzędnicza jest jednokierunkowa, zainstalowano na skrzyżowaniu z ul Czarnowiejską światła kiedyś sterowane przez pieszych teraz już nie. Ulica jest wąska a światła powodują że zrobiła się arteria przelotowa, trudno w porze szczytu dojechać do domu. Gdyby kierunek ruchu został odwrócony na odcinku Czarnowiejska Lea ulica będzie bezpieczniejsza i na pewno ilość samochodów zmniejszy się.
ZIKIT: Przeanalizujemy
Czy Państwa redakcja mogłaby się dowiedzieć kto zaplanował postawienie na poczatku ulicy Karmelickiej gdzie obowiazuje strefa B, parkometr ?
ZIKIT: Są osoby które mogą wjechać do strefy B i musza wykupić bilet postojowy
Całe to duże skrzyżowanie nie pozwala na sensowne przechodzenie na drugą stronę, jest tam przecież kamerka i obserwujący to co się tam dzieje powinni już dawno zauważyć te niedogodności.
ZIKIT: To jest kamera podpięta do komputera i analizuje zajętość, nie ma na nią podglądu.
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Policja i straż miejska usunęła ...
- Kierowca potrącił dwulatka przy Kleparzu. ...
- Naukowcy przebadali Berlinkę. Odkryli ...
- Test rowerowy - sprawdź swoją wiedzę [CZĘŚĆ 1]
- Dziewczynka zmarła przygnieciona przez drzewo
- Okiem kierowcy. Rowerzyści i motocykliści ...
- Test rowerowy - sprawdź swoją wiedzę [CZĘŚĆ 2]




