http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Kraków >  Komunikacja

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Kraków - Gazeta.pl

Motocykliści staną na wokandzie za grosze

Dominika Maciejasz
2009-11-06, ostatnia aktualizacja 2009-11-06 23:06

Protest motocyklistów na autostradzie A4
Protest motocyklistów na autostradzie A4
Fot. Michał Łepecki / Agencja Ga

Stalexport zawiadomił policję o wykroczeniach motocyklistów. Zgłoszenia dotyczą płacenia jednogroszówkami za przejazd autostradą. Zarządzający A4 chcą ukarać kierowców jednośladów za tamowanie ruchu.

Zawiadomienia wpłynęły w tym tygodniu zarówno do policji autostradowej w Krakowie, jak i w Katowicach. Zgłoszenia są indywidualne, dotyczą kilku motocyklistów na Śląsku i kilku w Małopolsce. Stalexport chce udowodnić, że podczas ostatniego protestu na bramkach A4 motocykliści złamali prawo, płacąc za przejazd jednogroszówkami, bo w ten sposób tamowali ruch. Chodzi o przepis, według którego uczestnicy ruchu drogowego powinni unikać działań utrudniających ruch na drodze.

- Sytuacja nie jest w tym przypadku jasna. Nie chcemy też być stroną tego konfliktu, dlatego zdecydowaliśmy, żeby sprawę ostatecznie rozstrzygnął sąd. Rozumiemy przesłanki władz autostrady, które powołują się na przepisy prawa, jak i motocyklistów, którzy są innymi użytkownikami ruchu niż kierowcy samochodów - mówi Jarosław Zgierski, szef policji autostradowej.

Przypomnijmy, że motocykliści protestowali już sześć razy przeciwko opłatom za przejazd autostradą. Żądają zniesienia lub znacznego zmniejszenia opłat, argumentując, że mniej niszczą jezdnię niż samochody. Władze autostrady nie chcą się na to zgodzić.

Materiały zebrane przez policję autostradową zostaną skierowane do właściwych jednostek miejscowych, a potem do rozpatrzenia przez sąd. Motocykliści o sprawie dowiedzieli się od "Gazety": - Nikt z nas nie dostał żadnego powiadomienia. Szykujemy się do wysłania kolejnego pisma do Stalexportu ponawiającego propozycję rozmów. Jednocześnie nie składamy broni, będziemy dalej protestować. Ale jeżeli sąd ukaże nas za płacenie jednogroszówkami, to rozumiem, że wszyscy Polacy też nie będą mogli używać tego środka płatniczego? - mówi Szczęsny Filipiak, uczestnik protestów. Kierowcy jednośladów zamierzają od przyszłego tygodnia prowadzić kampanię nawołującą do bojkotowania A4, która od grudnia planuje podwyższyć ceny za przejazd płatnym odcinkiem do 16 złotych. Wielbiciele szybkich maszyn będą na ulicach Śląska i Małopolski wręczać ulotki, namawiając ludzi do omijania autostrady.

Zdaniem prawników pomysł Stalexportu na ukaranie motocyklistów nie ma szans na powodzenie w sądzie. - Kierowcy nie mają obowiązku mieć przy sobie grubszych monet. Nawet jeżeli ich zamiarem było przeszkadzanie, bardzo trudno będzie im to udowodnić przed sądem. To samo w przypadku udowodnienia skutku, jakim ma być tamowanie ruchu. Część bramek z reguły jest przecież nieczynna, bo władze autostrady oszczędzają na etatach pracowników. Zazwyczaj i tak mimo braku protestów tworzą się korki - mówi krakowski mecenas Krzysztof Bachmiński.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

2.8

11 głosów

  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Podyskutuj na forum