Rozbiór Małopolski. PO i PSL zwierają szyki
28.04.2011
, aktualizacja: 27.04.2011 22:49
Wszystko wskazuje na to, że w Małopolsce w najbliższych wyborach Platforma Obywatelska powalczy o Senat wspólnie z PSL. Działacze obydwu partii podzielili się już okręgami. Tam, gdzie wystartuje kandydat PO, nie będzie kandydata ludowców. I na odwrót.
ZOBACZ TAKŻE
- Platforma Obywatelska spuszcza powietrze z kół (27-04-11, 08:00)
- Stanisław Kracik twarzą PO do parlamentu (12-04-11, 07:00)
- Były senator PO: Miałem dość głosowania wbrew sobie (06-04-11, 08:00)
- Poseł Łukasz Gibała o fotoradarach i małopolskiej PO (20-03-11, 23:21)
- Małopolska Platforma Obywatelska ogłosiła listy (15-05-11, 19:50)
- Listy wyborcze: sondaż sobie, PO sobie (07-05-11, 09:00)
- Gibała: Moja kampania nie ma nic wspólnego z wyborami (31-05-11, 23:00)
Niewykluczone, że taki model będzie obowiązywał także w całej Polsce. Rozmowy o współpracy prowadzą od pewnego czasu Donald Tusk i Waldemar Pawlak. Chodzi o to, by w niektórych okręgach PSL nie wystawiał własnych kandydatów, ale poparł osoby zgłoszone przez rządowego koalicjanta. W zamian w okręgach typowo rolniczych Platforma nie zgłaszałaby własnego kandydata i wspierała tym samym ludowców.
Koalicjanci wstępnie sondowali, co na ten temat sądzą szefowie poszczególnych regionów. Inicjatywa władz centralnych obydwu partii najbardziej spodobała się w Małopolsce. Tak bardzo, że wstępnie podzielono się już okręgami. - Chodzi o to, by nie wcinać się między wódkę a zakąskę. Jeśli nie będziemy się nawzajem zwalczać, obie strony na tym skorzystają, zwłaszcza PSL, który ma teraz tylko dwóch senatorów w całym kraju. Poza tym o przyszłej koalicji powinno się już myśleć podczas kampanii wyborczej - mówi nam jeden z polityków PO.
W tym roku senatorów wybierzemy po raz pierwszy w okręgach jednomandatowych, w których - podobnie jak w wyborach samorządowych - bardziej od szyldu partyjnego liczą się osobowości kandydatów. Dlatego w Małopolsce zarówno szef PSL Andrzej Kosiniak-Kamysz, jak i szef PO Ireneusz Raś deklarują chęć współpracy w jesiennych wyborach do Senatu. - Jesteśmy w naszych negocjacjach zaawansowani. Myślę, że będziemy współpracować w wyborach do Senatu, nawet jeśli nie dojdzie do porozumienia centralnego. Zakazu przecież nie będzie - mówi Kosiniak-Kamysz. W podobnym tonie wypowiada się także Raś.
Jak podzielili Małopolskę działacze PO i PSL? Ustaliliśmy, że w podzielonym na dwa okręgi senackie Krakowie PSL ma poprzeć kogoś z PO (kandydatów jest cała masa; jako pewniaka wymienia się Janusza Sepioła, oprócz niego pojawiają się także nazwiska Jarosława Gowina, Bogdana Klicha, Stanisława Kracika, Józefa Lassoty, Kazimierza Barczyka czy Marty Pateny - jej szanse zresztą ciągle rosną ze względu na ciepły stosunek PO do parytetów). Platforma jest też zainteresowana okręgami limanowsko-tatrzańskim, nowosądeckim oraz chrzanowsko-oświęcimskim. O mandat na Podhalu powalczy prof. Stanisław Hodorowicz, autor słownika gwary góralskiej, rektor Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. Chrzanów i Oświęcim mają przypaść obecnemu senatorowi Stanisławowi Bisztydze. Problem PO ma natomiast w okręgu nowosądeckim - mało kto ma chęć i odwagę wystartować przeciwko bardzo popularnemu tam senatorowi Stanisławowi Kogutowi z PiS. Być może do boju zostanie posłany tam Leszek Zegzda lub Marian Cycoń.
PSL zależy najbardziej na wystawieniu własnych kandydatów w okręgu tarnowsko-dąbrowskim, a także brzesko-bocheńskim. PO wstępnie się już na to zgodziła.
Kością niezgody może okazać się okręg podkrakowski. PSL nie odda go bez twardych negocjacji. - Nie jesteśmy co prawda miejską potęgą, ale tacy skromni też nie jesteśmy. W tej kadencji po raz pierwszy od lat mamy radnych miejskich, a od dziewięciu lat rządzi Krakowem popierany przez nas Jacek Majchrowski. W okręgu podkrakowskim, czyli w sypialni Krakowa, dostaliśmy w wyborach do sejmiku 20 proc. głosów. Nasz elektorat może więc przesądzić, kto zostanie tu senatorem - podkreśla Kosiniak-Kamysz.
Z tymi argumentami nie zgadza się Kazimierz Czekaj, sejmikowy radny PO, który chce startować do Senatu właśnie z tego okręgu. - Większość tutejszych wójtów to platformersi! Należy nam się tu mandat! Mamy tu ogromny elektorat. Co innego okolice Tarnowa, to mekka PSL, niech biorą tamten okręg - przekonuje Czekaj.
PSL nie chce na razie ujawniać swoich kandydatów, wiadomo tylko, że w jednym z okręgów wystartuje Kosiniak-Kamysz.
Małopolska podzielona między PO i PSL
Okręgi Platformy Obywatelskiej:
* Kraków (miasto) - dwa okręgi (potencjalni kandydaci to m.in. Janusz Sepioł, Jarosław Gowin, Józef Lassota)
*okręg limanowsko-tatrzański (kandydat: Stanisław Hodorowicz)
* okręg nowosądecki (kandydaci: Leszek Zegzda lub Marian Cycoń)
* okręg chrzanowsko-oświęcimski (kandydat: Stanisław Bisztyga)
Okręgi Polskiego Stronnictwa Ludowego:
*okręg brzesko-bocheński (również Wieliczka i Proszowice)
*okręg tarnowsko-dąbrowski
W jednym z tych okręgów na pewno wystartuje Andrzej Kosiniak-Kamysz.
PO lub PSL:
* okręg podkrakowski (Olkusz, Miechów, powiat krakowski)
Najprawdopodobniej jednak okręg ten przypadnie PO, jej kandydatem ma być tu Kazimierz Czekaj.
Koalicjanci wstępnie sondowali, co na ten temat sądzą szefowie poszczególnych regionów. Inicjatywa władz centralnych obydwu partii najbardziej spodobała się w Małopolsce. Tak bardzo, że wstępnie podzielono się już okręgami. - Chodzi o to, by nie wcinać się między wódkę a zakąskę. Jeśli nie będziemy się nawzajem zwalczać, obie strony na tym skorzystają, zwłaszcza PSL, który ma teraz tylko dwóch senatorów w całym kraju. Poza tym o przyszłej koalicji powinno się już myśleć podczas kampanii wyborczej - mówi nam jeden z polityków PO.
W tym roku senatorów wybierzemy po raz pierwszy w okręgach jednomandatowych, w których - podobnie jak w wyborach samorządowych - bardziej od szyldu partyjnego liczą się osobowości kandydatów. Dlatego w Małopolsce zarówno szef PSL Andrzej Kosiniak-Kamysz, jak i szef PO Ireneusz Raś deklarują chęć współpracy w jesiennych wyborach do Senatu. - Jesteśmy w naszych negocjacjach zaawansowani. Myślę, że będziemy współpracować w wyborach do Senatu, nawet jeśli nie dojdzie do porozumienia centralnego. Zakazu przecież nie będzie - mówi Kosiniak-Kamysz. W podobnym tonie wypowiada się także Raś.
Jak podzielili Małopolskę działacze PO i PSL? Ustaliliśmy, że w podzielonym na dwa okręgi senackie Krakowie PSL ma poprzeć kogoś z PO (kandydatów jest cała masa; jako pewniaka wymienia się Janusza Sepioła, oprócz niego pojawiają się także nazwiska Jarosława Gowina, Bogdana Klicha, Stanisława Kracika, Józefa Lassoty, Kazimierza Barczyka czy Marty Pateny - jej szanse zresztą ciągle rosną ze względu na ciepły stosunek PO do parytetów). Platforma jest też zainteresowana okręgami limanowsko-tatrzańskim, nowosądeckim oraz chrzanowsko-oświęcimskim. O mandat na Podhalu powalczy prof. Stanisław Hodorowicz, autor słownika gwary góralskiej, rektor Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. Chrzanów i Oświęcim mają przypaść obecnemu senatorowi Stanisławowi Bisztydze. Problem PO ma natomiast w okręgu nowosądeckim - mało kto ma chęć i odwagę wystartować przeciwko bardzo popularnemu tam senatorowi Stanisławowi Kogutowi z PiS. Być może do boju zostanie posłany tam Leszek Zegzda lub Marian Cycoń.
PSL zależy najbardziej na wystawieniu własnych kandydatów w okręgu tarnowsko-dąbrowskim, a także brzesko-bocheńskim. PO wstępnie się już na to zgodziła.
Kością niezgody może okazać się okręg podkrakowski. PSL nie odda go bez twardych negocjacji. - Nie jesteśmy co prawda miejską potęgą, ale tacy skromni też nie jesteśmy. W tej kadencji po raz pierwszy od lat mamy radnych miejskich, a od dziewięciu lat rządzi Krakowem popierany przez nas Jacek Majchrowski. W okręgu podkrakowskim, czyli w sypialni Krakowa, dostaliśmy w wyborach do sejmiku 20 proc. głosów. Nasz elektorat może więc przesądzić, kto zostanie tu senatorem - podkreśla Kosiniak-Kamysz.
Z tymi argumentami nie zgadza się Kazimierz Czekaj, sejmikowy radny PO, który chce startować do Senatu właśnie z tego okręgu. - Większość tutejszych wójtów to platformersi! Należy nam się tu mandat! Mamy tu ogromny elektorat. Co innego okolice Tarnowa, to mekka PSL, niech biorą tamten okręg - przekonuje Czekaj.
PSL nie chce na razie ujawniać swoich kandydatów, wiadomo tylko, że w jednym z okręgów wystartuje Kosiniak-Kamysz.
Małopolska podzielona między PO i PSL
Okręgi Platformy Obywatelskiej:
* Kraków (miasto) - dwa okręgi (potencjalni kandydaci to m.in. Janusz Sepioł, Jarosław Gowin, Józef Lassota)
*okręg limanowsko-tatrzański (kandydat: Stanisław Hodorowicz)
* okręg nowosądecki (kandydaci: Leszek Zegzda lub Marian Cycoń)
* okręg chrzanowsko-oświęcimski (kandydat: Stanisław Bisztyga)
Okręgi Polskiego Stronnictwa Ludowego:
*okręg brzesko-bocheński (również Wieliczka i Proszowice)
*okręg tarnowsko-dąbrowski
W jednym z tych okręgów na pewno wystartuje Andrzej Kosiniak-Kamysz.
PO lub PSL:
* okręg podkrakowski (Olkusz, Miechów, powiat krakowski)
Najprawdopodobniej jednak okręg ten przypadnie PO, jej kandydatem ma być tu Kazimierz Czekaj.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.






