Nie brakuje turystów na szlakach i stokach

PAP, dog
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 23:54
A A A Drukuj
Zakopane, wejście do Doliny Strążyskiej Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta Zakopane, wejście do Doliny Strążyskiej
W górach od kilku dni utrzymuje się siarczysty mróz. Na szlakach nie brakuje turystów, a warunki dla narciarzy są dobre. Można wędrować po górach, ale tylko z odpowiednim wyposażeniem i doświadczeniem - przestrzegają ratownicy GOPR i zalecają odpowiedni ubiór.
Wejście do Doliny Strążyskiej
Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta
Wejście do Doliny Strążyskiej
Wejście do Doliny Strążyskiej
Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta
Wejście do Doliny Strążyskiej
Dobre warunki panują m.in. w Beskidach. Izabela Hudziak ze schroniska na Markowych Szczawinach w masywie Babiej Góry powiedziała, że na najbliższy weekend bardzo dużo miejsc jest zarezerwowanych. Turyści docierają tu także w ciągu tygodnia. Znaczna część decyduje się pójść dalej, na szczyt Babiej Góry. - Szlaki są przetarte, wydeptane. Dawno nie padał śnieg. Widoczność jest bardzo dobra. Turyści z tego korzystają. Siarczysty mróz im nie przeszkadza - powiedziała Hudziak.

Podobnie sytuacja wygląda na stokach narciarskich. Ratownicy GOPR poinformowali, że ruch jest średni. Goprowcy zalecają stosowanie odpowiedniego ubioru i zabezpieczenie twarzy. Warto mieć kominiarkę, a twarz posmarować tłustym kremem.

Ratownik dyżurny grupy beskidzkiej GOPR Łukasz Dunat zaapelował o ostrożność i rozsądek, zwłaszcza przy tak niskich temperaturach. Nie wszyscy turyści biorą sobie jednak takie rady do serca. Ratownicy otrzymali ostatnio sygnał, że z jednego ze schronisk przy silnym mrozie wyszedł na spacer ojciec z 10-letnią córką. Po dłuższym czasie sami się odnaleźli, ale sytuacja była poważna. Goprowcy przestrzegają: z górami nie wolno igrać. Jak bardzo jest to niebezpieczne, pokazała dzisiejsza akcja w Gorcach (gdzie sprowadzano pięciu osłabionych turystów) lub niedawny przykład ponad 20 doświadczonych turystów z Bielska-Białej, którzy mieli ogromne kłopoty z zejściem ze szczytu Babiej Góry po załamaniu pogody. Akcja ratunkowa przebiegała w skrajnie trudnych warunkach. W miniony weekend w środku nocy ratownicy Podhalańskiej Grupy GOPR bezpiecznie sprowadzili także z Lubania grupę siedmiu harcerzy w wieku od 16 do 18 lat. Jeden z chłopców trafił do szpitala.

W Tatrach w dolinach temperatura spada do około minus 30 stopni Celsjusza. Na szczytach, dzięki inwersji, jest cieplej. Termometry np. na Kasprowym Wierchu w piątek rano wskazywały minus 23 stopnie. Dzięki mrozowi i braku opadów śniegu w górach panuje najniższy stopień zagrożenia lawinowego. - W takich warunkach można wędrować po górach, ale tylko z odpowiednim wyposażeniem i doświadczeniem - mówi PAP ratownik GOPR Michał Zmarz.

Na Hali Ornak w Tatrach odnotowano w piątek temperaturę minus 27 stopni Celsjusza. Było to najzimniejsze miejsce w Tatrach minionej nocy. Jak powiedziała PAP pracownica schroniska PTTK Ornaku, mimo mrozów turyści docierają do schroniska. - Niektórzy wchodzą, aby ogrzać się przy herbacie, zostają na noc, aby kolejnego dnia wyruszyć w dalszą wędrówkę - powiedziała i dodała, że w ostatnich dniach zdecydowanie mniej turystów decyduje się na górskie wyprawy.

Najwyżej położone schronisko turystyczne w Polsce na wysokości 1671 m n.p.m. w Dolinie Pięciu Stawów Polskich co dzień przyjmuje zmarzniętych turystów. - Prawdziwym turystom mróz jest niestraszny. Codziennie do Pięciu Stawów docierają turyści, najczęściej od strony Doliny Roztoki i korzystają z uroków tej zimy - powiedziała PAP gospodyni schroniska Marta Krzeptowska.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu