Oddajmy kolejkę na Kasprowy Wierch TPN-owi!
06.02.2012
, aktualizacja: 05.02.2012 21:20
Jest prosty sposób, by kolejka na Kasprowy Wierch pozostała polskim dobrem narodowym. Otóż wystarczy wyłączyć ją ze struktur Polskich Kolei Linowych i oddać pod administrację Tatrzańskiego Parku Narodowego. Ale nie wszyscy protestujący przeciwko sprzedaży wyciągu Słowakom chcą uznać ten postulat. Dlaczego?
ZOBACZ TAKŻE
- Mocne wejście Słowaków w polskie góry. Kolejka na celowniku (26-04-12, 06:00)
- O narciarskim Kasprowym podyskutują w Brukseli (04-04-12, 06:00)
- Obrońcy zwierząt przeciwko góralskim wyścigom (21-02-12, 08:00)
- Kryzys nie wystraszył gości z górskich kurortów (20-02-12, 09:00)
- Chcą, aby Zakopane było wolne od fajerwerków (14-02-12, 11:00)
- Kolejka na Kasprowy: sprzedaż odroczona (14-01-12, 01:00)
- Wykup sobie Kasprowy za obligacje (24-12-11, 08:00)
- PO i PiS: nie sprzedawać kolejki na Kasprowy (29-11-11, 23:00)
- Kolejka na Kasprowy Wierch: górale nic nie dostaną (31-10-11, 08:00)
- TPN chce przejąć kolejkę na Kasprowy Wierch (26-10-11, 13:24)
- Słowacy, polskie gminy - komu kolej na Kasprowy? (26-09-11, 07:00)
- Zbiórka podpisów przeciwko prywatyzacji PKL (19-09-11, 11:58)
- Zakopane i Słowacy chcą kupić Kasprowy (25-07-11, 16:57)
- Posłowie przeciw sprzedaży kolejki na Kasprowy (14-05-11, 07:00)
Polskie Koleje Linowe kojarzone są głównie z kolejką linową na Kasprowy Wierch, ale firma wywozi turystów też na zakopiańską Gubałówkę i Butorowy Wierch, górę Żar w Międzybrodziu Żywieckim, Górę Parkową w Krynicy, Palenicę w Szczawnicy. Przed rokiem uruchomiła nową kolejkę krzesełkową na Mosornym Groniu koło Zawoi. Toczy też negocjacje w sprawie kupna kompleksu narciarskiego na Polanie Szymoszkowej na stoku Gubałówki.
Dla słowackiej firmy prowadzącej ośrodki narciarskie po południowej stronie Tatr, która chce kupić cały PKL, trasy zjazdowe w rejonie Kasprowego Wierchu wcale nie są atrakcyjne. Choć przed laty otrzymały homologację FIS, już od dawno nie korzystają z nich wyczynowi zawodnicy. Warunki nie pozwalają. Kasprowy Wierch jest bowiem górą trudną dla organizowania narciarstwa. Wystarczy podać współczynnik wykorzystania w tym rejonie kolei krzesełkowych: zaledwie 20 procent! I wcale nie dzieje się tak z powodu trudności, jakie robi Tatrzański Park Narodowy, ale ze względu na częste przerwy w eksploatacji urządzeń. Zimą bardzo często wieją tu silne wiatry, nie zawsze też wystarczająca jest pokrywa śnieżna, spod której wystają niebezpieczne głazy i kosodrzewina (ze względu na ochronę przyrody nie wolno stosować sztucznego naśnieżania). W tym sezonie pierwszy raz od trzech lat można szusować w Kotle Goryczkowym!
Z biznesowego punktu widzenia trasy narciarskie na Kasprowym Wierchu nie są więc żadnym rarytasem. Słowakom bardziej będzie opłacało się zainwestować w inne wyciągi PKL, z powodu sprzedaży których nikt nie rozdziera szat. Widzą to protestujący na Podhalu i mają dla Słowaków radę, jak bez kupowania kolejki na Kasprowy mogą na niej... zarobić. "Niedalekie sąsiedztwo słowackich obiektów umożliwi przetransportowanie narciarzy i turystów w krótkim czasie na Słowację, tak aby pokazać inne, szersze i bardziej dostępne stoki" - napisała posłanka PO Jagna Marczułajtis do ministra transportu Sławomira Nowaka.
Oczywiście, wszelkie protesty przede wszystkim odwołują się do argumentów ekologicznych, sugerując, że Słowacy zdewastują polską część Tatr. Nikt jednak jakoś nie postuluje, by oddać kolejkę linową w zarząd Tatrzańskiego Parku Narodowego, co wydawałoby się logiczną konsekwencją owej troski o stan przyrody.
I tak były burmistrz Zakopanego z PiS Piotr Bąk, stojący na czele współrządzącego miastem Klubu im. Zamoyskiego, zainicjował akcję zbierania podpisów przeciwko prywatyzacji kolejki. W liście do premiera zauważa, "że tereny, na których znajdują się urządzenia zespołu kolei linowych na Kasprowy Wierch, są objęte prawną ochroną przyrody w ramach TPN, uznanego przez UNESCO za część światowego rezerwatu biosfery 'Tatry', a od 2004 r. wpisanego na listę Natura 2000 w europejskiej sieci obszarów chronionych". Ten sam Piotr Bąk jednak, gdy stał na czele zakopiańskiego samorządu, był zdecydowanym zwolennikiem stworzenia w polskich Tatrach dużego ośrodka narciarskiego. Tak komentował plan przebicia tunelu pod Kasprowym Wierchem na Słowację: "Spotkamy się z dogmatami, bo trudno tu mówić o merytorycznej dyskusji z przeciwnikami takich koncepcji. (...) To będzie walka z tymi dogmatami. Niemniej jednak, póki jestem w samorządzie, deklaruję swoją osobę i życzę powodzenia".
Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że najbardziej zażartym dziś przeciwnikom prywatyzacji kolejki na Kasprowy przez kapitał zagraniczny wcale nie chodzi o ochronę przyrody. Inaczej dawno już postulowaliby oddanie kolejki w zarząd TPN-u. Chodzi po prostu o politykę, o podczepienie się do protestu, który coraz silniej rozwija się na Podhalu i osiąga sukcesy, czego dowodem jest niedawne odroczenie terminu sprzedaży kolejki.
Dla słowackiej firmy prowadzącej ośrodki narciarskie po południowej stronie Tatr, która chce kupić cały PKL, trasy zjazdowe w rejonie Kasprowego Wierchu wcale nie są atrakcyjne. Choć przed laty otrzymały homologację FIS, już od dawno nie korzystają z nich wyczynowi zawodnicy. Warunki nie pozwalają. Kasprowy Wierch jest bowiem górą trudną dla organizowania narciarstwa. Wystarczy podać współczynnik wykorzystania w tym rejonie kolei krzesełkowych: zaledwie 20 procent! I wcale nie dzieje się tak z powodu trudności, jakie robi Tatrzański Park Narodowy, ale ze względu na częste przerwy w eksploatacji urządzeń. Zimą bardzo często wieją tu silne wiatry, nie zawsze też wystarczająca jest pokrywa śnieżna, spod której wystają niebezpieczne głazy i kosodrzewina (ze względu na ochronę przyrody nie wolno stosować sztucznego naśnieżania). W tym sezonie pierwszy raz od trzech lat można szusować w Kotle Goryczkowym!
Z biznesowego punktu widzenia trasy narciarskie na Kasprowym Wierchu nie są więc żadnym rarytasem. Słowakom bardziej będzie opłacało się zainwestować w inne wyciągi PKL, z powodu sprzedaży których nikt nie rozdziera szat. Widzą to protestujący na Podhalu i mają dla Słowaków radę, jak bez kupowania kolejki na Kasprowy mogą na niej... zarobić. "Niedalekie sąsiedztwo słowackich obiektów umożliwi przetransportowanie narciarzy i turystów w krótkim czasie na Słowację, tak aby pokazać inne, szersze i bardziej dostępne stoki" - napisała posłanka PO Jagna Marczułajtis do ministra transportu Sławomira Nowaka.
Oczywiście, wszelkie protesty przede wszystkim odwołują się do argumentów ekologicznych, sugerując, że Słowacy zdewastują polską część Tatr. Nikt jednak jakoś nie postuluje, by oddać kolejkę linową w zarząd Tatrzańskiego Parku Narodowego, co wydawałoby się logiczną konsekwencją owej troski o stan przyrody.
I tak były burmistrz Zakopanego z PiS Piotr Bąk, stojący na czele współrządzącego miastem Klubu im. Zamoyskiego, zainicjował akcję zbierania podpisów przeciwko prywatyzacji kolejki. W liście do premiera zauważa, "że tereny, na których znajdują się urządzenia zespołu kolei linowych na Kasprowy Wierch, są objęte prawną ochroną przyrody w ramach TPN, uznanego przez UNESCO za część światowego rezerwatu biosfery 'Tatry', a od 2004 r. wpisanego na listę Natura 2000 w europejskiej sieci obszarów chronionych". Ten sam Piotr Bąk jednak, gdy stał na czele zakopiańskiego samorządu, był zdecydowanym zwolennikiem stworzenia w polskich Tatrach dużego ośrodka narciarskiego. Tak komentował plan przebicia tunelu pod Kasprowym Wierchem na Słowację: "Spotkamy się z dogmatami, bo trudno tu mówić o merytorycznej dyskusji z przeciwnikami takich koncepcji. (...) To będzie walka z tymi dogmatami. Niemniej jednak, póki jestem w samorządzie, deklaruję swoją osobę i życzę powodzenia".
Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że najbardziej zażartym dziś przeciwnikom prywatyzacji kolejki na Kasprowy przez kapitał zagraniczny wcale nie chodzi o ochronę przyrody. Inaczej dawno już postulowaliby oddanie kolejki w zarząd TPN-u. Chodzi po prostu o politykę, o podczepienie się do protestu, który coraz silniej rozwija się na Podhalu i osiąga sukcesy, czego dowodem jest niedawne odroczenie terminu sprzedaży kolejki.
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





