Krynica: Co komu po tym wielkim torze?

Aneta Zadroga, Jarosław Sidorowicz
2009-08-06 , aktualizacja: 06.08.2009 13:20
A A A Drukuj
Krynica, Góra Parkowa - pozostałości po dawnytm torze saneczkowym fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta Krynica, Góra Parkowa - pozostałości po dawnytm torze saneczkowym
Źródła wód mineralnych w Krynicy są zagrożone przez budowę betonowego toru saneczkowego na Górze Parkowej! - piszemy dziś na stronach krajowych. Ale tor można wybudować w innym, bezpiecznym dla wód miejscu. Czy to dla miasta szansa rozwoju, czy tylko kosztowna zachcianka władz? Opinie są podzielone.
Krynica, Góra Parkowa - pozostałości po dawnym torze saneczkowym
fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta
Krynica, Góra Parkowa - pozostałości po dawnym torze saneczkowym

Przeczytaj: Beton zaleje Krynicę



Na krynickiej Górze Parkowej istniał zabytkowy, drewniany tor saneczkowy z lat 30. Władze Krynicy do listopada 2010 r. chcą go zastąpić dwukilometrowym, sztucznie mrożonym torem. Ma powstać betonowa rynna, na setkach mikropali wbitych w ziemię na głębokość kilku metrów, dla sanek i bobslejów. Ogromną budową i wycinką kilku hektarów lasu przerażeni są naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Od kilku miesięcy apelują o powstrzymanie inwestycji. W obronie wód leczniczych wystosowali list otwarty do polityków i urzędników, bo są przekonani, że budowa toru na górze oznacza koniec słynnych na całą Polskę wód mineralnych i leczniczych.

Tor można jednak wybudować w innym, bezpiecznym dla wód źródlanych miejscu. Mówi o tym poprzedni burmistrz Jan Golba, entuzjasta toru, który jednak chciał zarzucić pomysł budowy na Górze Parkowej: - Myśleliśmy o Słotwinach, gdzie nie ma takiego problemu.

Obecny burmistrz Emil Bodziony jest przekonany, że inwestycja urozmaici ofertę miasta, "bo same wody już nie przyciągają tylu turystów co dawniej".

Z burmistrzem zgadza się Jan Błoński, prezes Polskiego Związku Sportów Saneczkowych: - Działania podjęte w Krynicy są sensowne i logiczne, tworzą perspektywy dla miasta i regionu. Poza szansami dla naszych sportowców, to kapitalna atrakcja turystyczna oraz miejsca pracy - przekonuje.

Ale w Krynicy zdania na temat tej budowy są mocno podzielone. Wielu mieszkańców twierdzi, że taki tor to po prostu wyrzucanie pieniędzy w błoto. - Między grudniem a marcem w Krynicy nie ma wolnego miejsca. Ja już mam komplet na przyszłą zimę. Problemem Krynicy jest brak oferty na lato, która by przyciągnęła turystów. A tor latem takową nie jest - przekonuje Józef Król, dyrektor Centrum Wypoczynku i Rehabilitacji "Damis" położonego u stóp Góry Parkowej.

Król sam sprawdził ile jest sztucznych torów saneczkowo-bobslejowych na świecie - 19. I ostatnio buduje się je jedynie przy okazji olimpiad. Wyjątkiem jest tylko Rosja, gdzie też powstaje sztuczny tor. - Gdyby to był dochodowy interes, prywatny biznes już dawno by zainwestował w takie przedsięwzięcia - zaznacza Król.

Burmistrz odpiera te zarzuty. - Na bieżąco współpracujemy z właścicielami podobnych obiektów za granicą. One się samofinansują. Poza sezonem służą rekreacji. Latem, pod okiem instruktora, można na przykład zjeżdżać na sankach wyposażonych w rolki - wylicza finansowe atuty inwestycji.

- Tylko trzeba się zastanowić, ile zawodów można na nim zorganizować. Moim zdaniem góra dwa w roku. Czy to gra warta świeczki? - pyta Włodzimierz Potoczek, były hokeista KTH Krynica i Cracovii.

Inni przeciwnicy podkreślają, że gmina będzie musiała też zdobyć pieniądze na utrzymanie obiektu. Lodzenie i konserwacja to, jak policzyli kryniczanie, wydatek nawet rzędu blisko dwóch milionów złotych. - Dziś gminy nie stać nawet na utrzymanie sztucznego lodowiska bez dotacji - mówią.

Władze miasta kosztami utrzymania się na razie nie martwią, choć brakuje im połowy potrzebnej kwoty na budowę - 35 mln zł.

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.