Mistrzyni świata będzie promować Małopolskę
25.11.2009
, aktualizacja: 24.11.2009 22:58
Mistrzyni świata w biegach narciarskich Justyna Kowalczyk, a także krakowskie koszykarki i siatkarki z Muszyny będą przez dwa najbliższe sezony zachęcać turystów do odwiedzania Małopolski.
ZOBACZ TAKŻE
- Krzepa Justyny bierze się z Kasiny (08-01-12, 23:20)
- Justynie Kowalczyk zbudują trasy pod domem (29-03-10, 04:00)
- Koniec kryzysu w branży turystycznej? (07-12-09, 07:00)
- Jak się integrować, to tylko w Krakowie (29-11-09, 22:00)
- Małopolska chce wysłać pod Grunwald precelki (24-11-09, 08:00)
- Kraków jest magnetyczny! Wie to za 50 tys. zł (13-11-09, 09:00)
- Małopolska w badaniach: towarzyska i rodzinna (26-09-09, 01:00)
Kampania ma kosztować prawie 2 mln zł, z tego 75 proc. wyłoży Unia Europejska, a resztę budżet województwa.
- Umowy ze sportsmenkami mają zostać podpisane na początku grudnia - podaje Jarosław Kostrzewa, rzecznik urzędu marszałkowskiego. - Jeszcze w tym roku podczas startów zawodniczek na ich strojach ma pojawić się napis zachęcający do odwiedzania naszego regionu - dodaje.
Ten napis to: "visit malopolska". Po wstukaniu takiego hasła w internetowej wyszukiwarce pojawiają się strony poświęcone naszemu regionowi. Justyna Kowalczyk - nasza najlepsza biegaczka narciarska, która w poprzednim sezonie zdobyła mistrzostwo świata - z takim hasłem ma biegać podczas zawodów Pucharu Świata.
- Dzięki temu cały świat, choćby za pośrednictwem telewizyjnych transmisji, dowie się skąd pochodzi Justyna Kowalczyk - mówi Kostrzewa. - Natomiast pani Justyna nie będzie mogła startować z takim hasłem reklamującym Małopolskę podczas najbliższych zimowych igrzysk w Kanadzie, bo wymogi dotyczące ubiorów zawodników startujących na olimpiadzie rządzą się odrębnymi zasadami i są bardziej restrykcyjne - wyjaśnia rzecznik.
Rządzący Małopolską od początku roku zastanawiali się, jak odwdzięczyć się Justynie Kowalczyk, która ich zdaniem swoimi udanymi startami znakomicie promuje region. W lutym na cześć mistrzyni świata władze województwa obiecały nawet szybko wyremontować 40-kilometrową dziurawą szosę z Krakowa do jej rodzinnej Kasiny Wielkiej, stwierdzając, że nie wypada, by tak wybitna sportsmenka tłukła się po wertepach w drodze do domu. Słowa dotrzymują - już połowa drogi została wyremontowana. Teraz Kowalczyk ma rozsławiać Małopolskę w całym świecie. W urzędzie marszałkowskim trwają prace nad stroną internetową o zaletach regionu, po którym wirtualnie oprowadzałaby turystów właśnie narciarska mistrzyni świata.
Promować Małopolskę na sportowych arenach i w internecie mają także odnoszące sukcesy w swoich dyscyplinach koszykarki Wisły Can-Pack oraz siatkarki Bank PBS Muszynianki Fakro.
- Szczegóły rozpisanej na dwa sportowe sezony kampanii ujawnimy na początku grudnia - zapowiada Kostrzewa.
Także lokalne samorządy myślą, by wizerunkowo wykorzystać pochodzących z ich okolic znanych sportowców. Tak jak władze Kęt, skąd wywodzi się najlepszy zawodnik ostatnich mistrzostw Europy w siatkówce Piotr Gruszka. Miejscowi radni postanowili namówić go, by zabiegał o budowę nowej trasy beskidzkiej, która połączyłaby zakopiankę od Głogoczowa z trasą S1 w rejonie Bielska-Białej. Szosa miałaby ominąć obwodnicami Kalwarię Zebrzydowską, Wadowice, Andrychów, Kęty i Kozy. W ten sposób sieć polskich dróg krajowych zostałaby sprawnie powiązana z siecią autostrad w Czechach, co znacznie ułatwiłoby dojazd z Polski na południe i południowy zachód Europy. Plany trasy beskidzkiej zostały nawet wpisane do "Rządowego programu budowy dróg i autostrad 2008-2013", ale na razie postępu w pracach nie widać. Rajcy Kęt liczą, że wstawiennictwo Gruszki pomoże przełamać tę niemoc.
- Umowy ze sportsmenkami mają zostać podpisane na początku grudnia - podaje Jarosław Kostrzewa, rzecznik urzędu marszałkowskiego. - Jeszcze w tym roku podczas startów zawodniczek na ich strojach ma pojawić się napis zachęcający do odwiedzania naszego regionu - dodaje.
Ten napis to: "visit malopolska". Po wstukaniu takiego hasła w internetowej wyszukiwarce pojawiają się strony poświęcone naszemu regionowi. Justyna Kowalczyk - nasza najlepsza biegaczka narciarska, która w poprzednim sezonie zdobyła mistrzostwo świata - z takim hasłem ma biegać podczas zawodów Pucharu Świata.
- Dzięki temu cały świat, choćby za pośrednictwem telewizyjnych transmisji, dowie się skąd pochodzi Justyna Kowalczyk - mówi Kostrzewa. - Natomiast pani Justyna nie będzie mogła startować z takim hasłem reklamującym Małopolskę podczas najbliższych zimowych igrzysk w Kanadzie, bo wymogi dotyczące ubiorów zawodników startujących na olimpiadzie rządzą się odrębnymi zasadami i są bardziej restrykcyjne - wyjaśnia rzecznik.
Rządzący Małopolską od początku roku zastanawiali się, jak odwdzięczyć się Justynie Kowalczyk, która ich zdaniem swoimi udanymi startami znakomicie promuje region. W lutym na cześć mistrzyni świata władze województwa obiecały nawet szybko wyremontować 40-kilometrową dziurawą szosę z Krakowa do jej rodzinnej Kasiny Wielkiej, stwierdzając, że nie wypada, by tak wybitna sportsmenka tłukła się po wertepach w drodze do domu. Słowa dotrzymują - już połowa drogi została wyremontowana. Teraz Kowalczyk ma rozsławiać Małopolskę w całym świecie. W urzędzie marszałkowskim trwają prace nad stroną internetową o zaletach regionu, po którym wirtualnie oprowadzałaby turystów właśnie narciarska mistrzyni świata.
Promować Małopolskę na sportowych arenach i w internecie mają także odnoszące sukcesy w swoich dyscyplinach koszykarki Wisły Can-Pack oraz siatkarki Bank PBS Muszynianki Fakro.
- Szczegóły rozpisanej na dwa sportowe sezony kampanii ujawnimy na początku grudnia - zapowiada Kostrzewa.
Także lokalne samorządy myślą, by wizerunkowo wykorzystać pochodzących z ich okolic znanych sportowców. Tak jak władze Kęt, skąd wywodzi się najlepszy zawodnik ostatnich mistrzostw Europy w siatkówce Piotr Gruszka. Miejscowi radni postanowili namówić go, by zabiegał o budowę nowej trasy beskidzkiej, która połączyłaby zakopiankę od Głogoczowa z trasą S1 w rejonie Bielska-Białej. Szosa miałaby ominąć obwodnicami Kalwarię Zebrzydowską, Wadowice, Andrychów, Kęty i Kozy. W ten sposób sieć polskich dróg krajowych zostałaby sprawnie powiązana z siecią autostrad w Czechach, co znacznie ułatwiłoby dojazd z Polski na południe i południowy zachód Europy. Plany trasy beskidzkiej zostały nawet wpisane do "Rządowego programu budowy dróg i autostrad 2008-2013", ale na razie postępu w pracach nie widać. Rajcy Kęt liczą, że wstawiennictwo Gruszki pomoże przełamać tę niemoc.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Brawo ,brawo, brawo :)
nononr1
25.11.09, 13:09
Ech żeby można sklonować pracowników Zarządu Województwa na niedołężny UM czyrząd RP... »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ewakuowali hejnalistę z Wieży Mariackiej ...
- Wielki cyc jednak na kopcu Wandy, a nie ...
- Zakładali kominiarki, wypatrzył to policjant
- Zamiast ośmiodniowej wycieczki - jedna ...
- Jest list gończy za ministrem transportu ...
- Proces podwyższonego ryzyka - krakowski ...
- Romowie: zastraszają nas członkowie gangu ...
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.






