Tatrzańska polana w prywatne ręce
2010-01-06
, aktualizacja: 06.01.2010 21:05
Spadkobiercy dawnych właścicieli polany w Dolinie Chochołowskiej mają szansę na jej odzyskanie. Wojewoda małopolski uznał, że decyzja z 1977 r. o wywłaszczeniu tego terenu jest nieważna.
ZOBACZ TAKŻE
- Ojcowski Park Prywatny? Pozew dawnych właścicieli (23-02-10, 08:00)
- Szpilki na Giewoncie, czyli o górach bez TOPR-u (13-02-10, 11:00)
- TPN wysłucha opinii o narciarstwie (12-01-10, 18:44)
Chodzi o Polanę Merkusią o powierzchni ok. 1,5 ha. - Według wojewody wywłaszczenie odbyło się z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ decyzja podjęta ponad 32 lata temu przez naczelnika miasta Zakopane i gminy tatrzańskiej dotyczyła osoby nieżyjącej. Naczelnik jako właściciela polany uprawnionego do otrzymania odszkodowania wskazał osobę, która od dwóch lat już nie żyła - informuje Joanna Sieradzka z biura prasowego wojewody.
Polana leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Była własnością rodziny Grzegorza Gąsienicy-Sieczki. O prawa do niej upominało się w ostatnich latach kilka osób, bowiem po wywłaszczeniu skarb państwa nie został wpisany do ksiąg wieczystych jako właściciel terenu. Dlatego mógł trwać obrót nieruchomością. W latach 90. w posiadanie polany wszedł zakopiański biznesmen Roman Bulas, a następnie były burmistrz Zakopanego Adam Bachleda-Curuś. Po proteście TPN-u, któremu przysługuje prawo pierwokupu działek w Tatrach, sąd unieważnił te transakcje. Od decyzji wojewody zainteresowani mogą w ciągu 14 dni od jej doręczenia odwołać się do ministra infrastruktury. Wczoraj w dyrekcji TPN-u nie udało nam się uzyskać informacji, czy będą podejmowane takie kroki.
Zwrot polany w prywatne ręce nie oznacza wyłączenia jej spod ochrony TPN-u. Już teraz większa część Doliny Chochołowskiej należy do prywatnej Wspólnoty Witowskiej. Parkowcy pilnują, by były na jej terenie zachowane zasady ochrony przyrody.
Polana leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Była własnością rodziny Grzegorza Gąsienicy-Sieczki. O prawa do niej upominało się w ostatnich latach kilka osób, bowiem po wywłaszczeniu skarb państwa nie został wpisany do ksiąg wieczystych jako właściciel terenu. Dlatego mógł trwać obrót nieruchomością. W latach 90. w posiadanie polany wszedł zakopiański biznesmen Roman Bulas, a następnie były burmistrz Zakopanego Adam Bachleda-Curuś. Po proteście TPN-u, któremu przysługuje prawo pierwokupu działek w Tatrach, sąd unieważnił te transakcje. Od decyzji wojewody zainteresowani mogą w ciągu 14 dni od jej doręczenia odwołać się do ministra infrastruktury. Wczoraj w dyrekcji TPN-u nie udało nam się uzyskać informacji, czy będą podejmowane takie kroki.
Zwrot polany w prywatne ręce nie oznacza wyłączenia jej spod ochrony TPN-u. Już teraz większa część Doliny Chochołowskiej należy do prywatnej Wspólnoty Witowskiej. Parkowcy pilnują, by były na jej terenie zachowane zasady ochrony przyrody.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Tatrzańska polana w prywatne ręce
dystansownik
06.01.10, 22:30
Nie wiem w czym wielka afera. Państwo zabierało ziemie i budynki za komuny,nikt nie pomyślał o wpisaniu tego do księgi wieczystej to teraz mamy. Stadaspadkobierców rzucają się na majątki. »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ewakuowali hejnalistę z Wieży Mariackiej ...
- Wielki cyc jednak na kopcu Wandy, a nie ...
- Zakładali kominiarki, wypatrzył to policjant
- Zamiast ośmiodniowej wycieczki - jedna ...
- Jest list gończy za ministrem transportu ...
- Proces podwyższonego ryzyka - krakowski ...
- Romowie: zastraszają nas członkowie gangu ...
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




