Filologia, lata 70/80. Nowoczesna łacina

***
2004-04-25 , aktualizacja: 25.04.2004 00:00
A A A Drukuj
Pewien szwedzki student, wędrując nocą po Krakowie, zgubił drogę. Wkoło było prawie pusto, tylko jeden młody mężczyzna rozklejał plakaty. Szwed podszedł i łamaną angielszczyzną zapytał o drogę do hotelu.

RAPORTY
SONDAŻ
Ta anegdota jest...

doskonała
taka sobie
kiepska

Plakaciarz nie władający angielskim, odpowiedział płynną niemczyzną. To nie pomogło Szwedowi. Nie udało się również porozumieć po rosyjsku. Ostatecznie panowie dogadali się po łacinie, w języku , który zwykło uważać się za całkowicie martwy. Obaj panowie zaliczyli bowiem po kilka lat studiów na filologii klasycznej. Język niby martwy, a proszę, jak się przydaje!



Nadesłał: Budrys

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów