http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Kraków >  Studia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Kraków Gazeta.pl

Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować

Aneta Zadroga
2009-11-16, ostatnia aktualizacja 2009-11-16 15:38

Studenci nie chcą płatnych studiów, nie podobają im się zmiany szykowane przez Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego, a także to, że uczelnie stały się 'wyższymi zawodówkami'. Dlatego 17 listopada wyjdą na ulice ośmiu polskich miast, w tym też Krakowa.

Uniwersyt Ekonomiczny
Fot. Paweł Piotrowski / AG
Uniwersyt Ekonomiczny
SERWISY
- Masz trąbkę, budzik albo gwizdek? Jesteś studentem i nie chcesz wprowadzenia płatnych studiów oraz wyścigu szczurów między uczelniami? Nie podoba ci się to, co się dzieje na polskich uczelniach? Twoje stypendium socjalne/naukowe wydajesz co miesiąc w całości na ksero, zjedzenie kilku ciepłych obiadów na mieście i dojazdy na uczelnię? Nie chcesz płacić za studia? Masz dość obniżania zniżek studenckich? Dość lekceważącego traktowania na uczelni? Przyjdź i protestuj z nami - zachęcają organizatorzy akcji "Alarm dla edukacji".

Akcja jest ogólnopolska, a na jej pomysł Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie wpadło jeszcze przed wakacjami, kiedy głośno zrobiło się o planach Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego. Teraz przyszedł czas na realizację. 17 listopada za pięć dwunasta w kilku największych ośrodkach akademickich w Polsce (m.in. w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Łodzi) studenci wyjdą przed uczelnie. - Będzie to protest przeciwko fatalnym warunkom studiowania oraz projektowi reform pani minister Barbary Kudryckiej, zakładającemu m.in. wprowadzenie częściowej odpłatności za studia - informują organizatorzy.

- Ministerstwo i uczelnie zdają się nie słuchać studentów. A ogólnopolskie organizacje studenckie nie protestują przeciwko zmianom, które nie wyjdą nam na dobre. Dlatego sami studenci muszą wreszcie zabrać głos w swojej sprawie - mówi Wojciech Kobyliński z Demokratycznego Zrzeszenia Studentów. - Nie chcemy komercjalizacji uczelni wyższych, nie chcemy, żeby stały się one firmami rywalizującymi na rynku, nie chcemy, żeby niektóre kierunki miały przywileje, a inne były marginalizowane - wylicza postulaty.

Studenci sprzeciwiają się też całkowitemu podporządkowaniu szkół wyższych rynkowi pracy. - Uczelnia to nie fabryka dyplomów ani szkoła zawodowa - podkreśla Kobyliński.

W Krakowie młodzi ludzie spotkają się przed Collegium Novum UJ. - Będziemy jeszcze zachęcać kolegów i koleżanki do przyjścia z ulotkami i ogłoszeniami - mówi Daniel Wójcik, koordynator protestu w Krakowie.

Jutrzejszy protest będzie częścią "Światowego Tygodnia Akcji - Edukacja nie na sprzedaż!". To pierwszy w historii globalny protest studencki przeciwko komercjalizacji edukacji i procesowi bolońskiemu. Podobne akcje mają się odbyć w 70 miastach z 30 krajów (m.in. w Kanadzie, Chorwacji, Niemczech, Francji, Włoszech i USA).

Polecamy: Cięcia stypendiów. Studenci dostaną mniej



Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.5

28 głosów

  • Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować dystansownik 16.11.09, 09:48

    Problem w tym, że właśnie niepodporządkowanie edukacji wymaganiom rynku todopiero jest fabryka dyplomów. Obecnie produkuje się absolwentów masowo, niepatrząc na to, że później pracy w swoim »

  • Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować eric2 16.11.09, 12:08

    Jeśli nie chcemy spróbować aby nasze uczelnie były konkurencyjne i wskoczyływyżej niż do piątej i szóstej setki na świecie to nie płaćmy!»

  • Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować maciek_sc 16.11.09, 15:06

    Protestujący najwyraźniej bronią pięcio- (lub więcej) letnich półdarmowychwakacji i papierków, które nic nie znaczą. Nieważne, że uczelnie nie stać nawyposażenie i zatrzymanie dobrej kadry w»

Znajdź studia, kursy i szkolenia