- Masz trąbkę, budzik albo gwizdek? Jesteś studentem i nie chcesz wprowadzenia płatnych studiów oraz wyścigu szczurów między uczelniami? Nie podoba ci się to, co się dzieje na polskich uczelniach? Twoje stypendium socjalne/naukowe wydajesz co miesiąc w całości na ksero, zjedzenie kilku ciepłych obiadów na mieście i dojazdy na uczelnię? Nie chcesz płacić za studia? Masz dość obniżania zniżek studenckich? Dość lekceważącego traktowania na uczelni? Przyjdź i protestuj z nami - zachęcają organizatorzy akcji "Alarm dla edukacji".
Akcja jest ogólnopolska, a na jej pomysł Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie wpadło jeszcze przed wakacjami, kiedy głośno zrobiło się o planach Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego. Teraz przyszedł czas na realizację. 17 listopada za pięć dwunasta w kilku największych ośrodkach akademickich w Polsce (m.in. w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Łodzi) studenci wyjdą przed uczelnie. - Będzie to protest przeciwko fatalnym warunkom studiowania oraz projektowi reform pani minister Barbary Kudryckiej, zakładającemu m.in. wprowadzenie częściowej odpłatności za studia - informują organizatorzy.
- Ministerstwo i uczelnie zdają się nie słuchać studentów. A ogólnopolskie organizacje studenckie nie protestują przeciwko zmianom, które nie wyjdą nam na dobre. Dlatego sami studenci muszą wreszcie zabrać głos w swojej sprawie - mówi Wojciech Kobyliński z Demokratycznego Zrzeszenia Studentów. - Nie chcemy komercjalizacji uczelni wyższych, nie chcemy, żeby stały się one firmami rywalizującymi na rynku, nie chcemy, żeby niektóre kierunki miały przywileje, a inne były marginalizowane - wylicza postulaty.
Studenci sprzeciwiają się też całkowitemu podporządkowaniu szkół wyższych rynkowi pracy. - Uczelnia to nie fabryka dyplomów ani szkoła zawodowa - podkreśla Kobyliński.
W Krakowie młodzi ludzie spotkają się przed Collegium Novum UJ. - Będziemy jeszcze zachęcać kolegów i koleżanki do przyjścia z ulotkami i ogłoszeniami - mówi Daniel Wójcik, koordynator protestu w Krakowie.
Jutrzejszy protest będzie częścią "Światowego Tygodnia Akcji - Edukacja nie na sprzedaż!". To pierwszy w historii globalny protest studencki przeciwko komercjalizacji edukacji i procesowi bolońskiemu. Podobne akcje mają się odbyć w 70 miastach z 30 krajów (m.in. w Kanadzie, Chorwacji, Niemczech, Francji, Włoszech i USA).
Polecamy: Cięcia stypendiów. Studenci dostaną mniej