Inżynier to ma życie (zawodowe). Po obronie praca
17.02.2010
, aktualizacja: 16.02.2010 22:09
Blisko 80 proc. absolwentów AGH w niecałe dwa miesiące po obronieniu dyplomu ma pracę. Prawie 90 proc. z nich pracuje w zawodzie, do wykonywania którego przygotowała ich uczelnia. W Krakowie to wyniki najlepsze wśród uczelni.
ZOBACZ TAKŻE
- Wynalazek fizyków z UJ obniży ceny tomografów o połowę (11-05-10, 06:00)
- Studenci urządzają imprezy w tramwajach (01-03-10, 23:40)
- Studenci AGH więcej zapłacą za akademiki (16-02-10, 19:30)
- Ranking uczelni: Kraków stracił pierwsze miejsce (13-05-10, 22:21)
SERWISY
Akademia Górniczo-Hutnicza pochwaliła się we wtorek pierwszymi badaniami losów swoich absolwentów, którzy studia skończyli w 2008 roku. A było się czym chwalić, bowiem analizy przeprowadzone przez uczelniany Ośrodek Monitorowania Kadry Zawodowej pokazały, że kończący tę uczelnię znajdują pracę albo już na ostatnim roku studiów, albo zaraz po obronie. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce, aby od przyszłego roku takie badania obowiązkowo prowadziły wszystkie uczelnie. Bez nich trudniej będzie o dobrą opinię ministerialnej Komisji Akredytacyjnej, mają też ułatwić wybór kierunku przyszłym studentom. Nie narzuca jednak sposobu ich prowadzenia, dlatego w Krakowie każda uczelnia zabiera się za to własnymi metodami.
Być jak absolwent AGH
Prawie trzy czwarte absolwentów AGH na znalezienie pracy potrzebuje mniej niż miesiąc. Dane GUS-u o okresie poszukiwania pierwszej pracy przez opuszczających mury uczelni młodych ludzi mówią średnio o pięciu-sześciu miesiącach. Ci, którzy pracę już znajdą, w 90 proc. korzystają z tego, czego nauczyli się na studiach. Pracują w branży informatycznej, naftowej, energetycznej, budownictwie. Zarabiają na wstępie od 2 do 3 tys. zł. - Dziś młodzi ludzie wybierają studia pod kątem perspektyw pracy, a później zainteresowań. Chcemy im pokazać, na co mogą liczyć po skończeniu naszej uczelni - mówi Grażyna Czop-Śliwińska z Centrum Karier AGH.
Dodaje, że dane z badań trafiają też do pracodawców, z którymi uczelnia przygotowuje programy staży i praktyk. - To, że firmy same pytają, a wręcz proszą o naszych absolwentów, to dla nas najlepsze potwierdzenie skuteczności - cieszy się prof. Jerzy Lis, prorektor ds. współpracy i rozwoju akademii. - My z kolei staramy się reagować jak najszybciej na potrzeby rynku, co roku otwieramy kilka nowych kierunków i specjalności, zapraszamy praktyków do udziału w zajęciach. To procentuje - podkreśla.
Powody do radości mają też studenci Politechniki Krakowskiej. Tutaj pół roku po skończeniu nauki pracuje 77 proc. młodych ludzi. Trzem czwartym pracujących wiedza zdobyta na uczelni przydaje się przy wykonywaniu obowiązków zawodowych. Deklarują, że zarabiają od 1,5 do ponad 3 tys. zł miesięcznie.
Bo liczy się efekt
Nieco gorzej mają kończący Uniwersytet Jagielloński. - Jesteśmy już po pierwszych pilotażowych badaniach losów absolwentów studiów magisterskich całej uczelni - mówi Maria Ćwiąkalska z Biura Karier UJ. - Sprawdzaliśmy, co się z nimi dzieje na sześć miesięcy po zakończeniu nauki. Pytaliśmy między innymi o to, jaki procent tych osób znalazło zatrudnienie, na ile jest ono zgodne z ich wykształceniem, czy młodzi ludzie są zadowoleni ze swojej pracy i czy ich zarobki są satysfakcjonujące. Ważne dla nas było również to, na ile kompetencje zdobyte na studiach są wymagane przez pracodawców - wyjaśnia.
I tak pół roku po odebraniu dyplomu 73 proc. absolwentów UJ ma pracę, ale już tylko 64 proc. z nich potwierdza, że to, czego się nauczyli, jest im w życiu zawodowym potrzebne. UJ badał absolwentów bez podziału na wydziały, dlatego trudno uzyskać informację, po jakich kierunkach studiów młodzi ludzie mają największy problem ze znalezieniem zatrudnienia. Pracownicy Centrum Karier podkreślają jednak, że raport z wynikami trafił na biurko rektora i dziekanów poszczególnych wydziałów, a jego nadrzędnym celem jest "uelastycznić program nauczania i dostosować go do potrzeb rynku".
Ten cel to również zalecenie MNiSW. - Chcemy wprowadzić obowiązek takich badań. Ma to być informacja o uczelni, ale i dla samej uczelni. To najprostsza droga do zbadania, jak proces kształcenia przekłada się na efekty - podkreśla Bartosz Loba, rzecznik MNiSW. - Chcemy wzrostu konkurencyjności uczelni ze względu na jakość nauczania. Badania absolwentów dają możliwość weryfikacji tej jakości - dodaje.
Joanna Żyra, która badaniami losów absolwentów zajmuje się na Politechnice Krakowskiej, zauważa, że już dziś widać wagę tego typu analiz. - Są brane pod uwagę przy ocenie szkół, akredytacji kierunków, nawet przy aplikacjach o dofinansowanie ze środków unijnych - podkreśla.
Być jak absolwent AGH
Prawie trzy czwarte absolwentów AGH na znalezienie pracy potrzebuje mniej niż miesiąc. Dane GUS-u o okresie poszukiwania pierwszej pracy przez opuszczających mury uczelni młodych ludzi mówią średnio o pięciu-sześciu miesiącach. Ci, którzy pracę już znajdą, w 90 proc. korzystają z tego, czego nauczyli się na studiach. Pracują w branży informatycznej, naftowej, energetycznej, budownictwie. Zarabiają na wstępie od 2 do 3 tys. zł. - Dziś młodzi ludzie wybierają studia pod kątem perspektyw pracy, a później zainteresowań. Chcemy im pokazać, na co mogą liczyć po skończeniu naszej uczelni - mówi Grażyna Czop-Śliwińska z Centrum Karier AGH.
Dodaje, że dane z badań trafiają też do pracodawców, z którymi uczelnia przygotowuje programy staży i praktyk. - To, że firmy same pytają, a wręcz proszą o naszych absolwentów, to dla nas najlepsze potwierdzenie skuteczności - cieszy się prof. Jerzy Lis, prorektor ds. współpracy i rozwoju akademii. - My z kolei staramy się reagować jak najszybciej na potrzeby rynku, co roku otwieramy kilka nowych kierunków i specjalności, zapraszamy praktyków do udziału w zajęciach. To procentuje - podkreśla.
Powody do radości mają też studenci Politechniki Krakowskiej. Tutaj pół roku po skończeniu nauki pracuje 77 proc. młodych ludzi. Trzem czwartym pracujących wiedza zdobyta na uczelni przydaje się przy wykonywaniu obowiązków zawodowych. Deklarują, że zarabiają od 1,5 do ponad 3 tys. zł miesięcznie.
Bo liczy się efekt
Nieco gorzej mają kończący Uniwersytet Jagielloński. - Jesteśmy już po pierwszych pilotażowych badaniach losów absolwentów studiów magisterskich całej uczelni - mówi Maria Ćwiąkalska z Biura Karier UJ. - Sprawdzaliśmy, co się z nimi dzieje na sześć miesięcy po zakończeniu nauki. Pytaliśmy między innymi o to, jaki procent tych osób znalazło zatrudnienie, na ile jest ono zgodne z ich wykształceniem, czy młodzi ludzie są zadowoleni ze swojej pracy i czy ich zarobki są satysfakcjonujące. Ważne dla nas było również to, na ile kompetencje zdobyte na studiach są wymagane przez pracodawców - wyjaśnia.
I tak pół roku po odebraniu dyplomu 73 proc. absolwentów UJ ma pracę, ale już tylko 64 proc. z nich potwierdza, że to, czego się nauczyli, jest im w życiu zawodowym potrzebne. UJ badał absolwentów bez podziału na wydziały, dlatego trudno uzyskać informację, po jakich kierunkach studiów młodzi ludzie mają największy problem ze znalezieniem zatrudnienia. Pracownicy Centrum Karier podkreślają jednak, że raport z wynikami trafił na biurko rektora i dziekanów poszczególnych wydziałów, a jego nadrzędnym celem jest "uelastycznić program nauczania i dostosować go do potrzeb rynku".
Ten cel to również zalecenie MNiSW. - Chcemy wprowadzić obowiązek takich badań. Ma to być informacja o uczelni, ale i dla samej uczelni. To najprostsza droga do zbadania, jak proces kształcenia przekłada się na efekty - podkreśla Bartosz Loba, rzecznik MNiSW. - Chcemy wzrostu konkurencyjności uczelni ze względu na jakość nauczania. Badania absolwentów dają możliwość weryfikacji tej jakości - dodaje.
Joanna Żyra, która badaniami losów absolwentów zajmuje się na Politechnice Krakowskiej, zauważa, że już dziś widać wagę tego typu analiz. - Są brane pod uwagę przy ocenie szkół, akredytacji kierunków, nawet przy aplikacjach o dofinansowanie ze środków unijnych - podkreśla.
- 40 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
Re: Inżynier to ma życie (zawodowe). Po obronie p
and77
17.02.10, 12:39
Wyniki dla absolwentów UJ też zadziwiająco wysokie...»
Najczęściej czytane24 htydzień





