Kobiety na studiach technicznych to prawdziwe rodzynki

GZa
23.04.2010 , aktualizacja: 23.04.2010 19:32
A A A Drukuj
Krakowska AGH pokazała wczoraj kobiecą twarz. Dzięki kampanii promującej kierunki ścisłe wśród dziewcząt od trzech lat przybyło na uczelniach technicznych ponad 10 tys. studentek.
W budynku AGH - przygotowania do wystawy poświęconej Wielkiemu Zderzaczowi Hadronów
Fot.Stanisław Rozpędzik / AG
W budynku AGH - przygotowania do wystawy poświęconej Wielkiemu Zderzaczowi Hadronów
Krakowska AGH była jedną z 12 uczelni technicznych w całej Polsce, na których odbyły się dni otwarte dla dziewcząt pod hasłem "Dziewczyny na Politechniki!". Kampania ma zachęcić uczennice szkół ponadgimnazjalnych do studiowania na kierunkach technicznych i ścisłych. Przyszłe kandydatki mogły porozmawiać z kobietami naukowcami i członkiniami organizacji studenckich na AGH oraz odwiedzić laboratoria uczelni. Wśród kilkudziesięciu odwiedzających były nawet gimnazjalistki.

- Raczej nie interesują mnie kierunki typu robotyka, może zdecyduję się na coś związanego z fizyką - mówi Katarzyna z VI Społecznego Gimnazjum w Krakowie. - Chcę dostać się do klasy biologiczno-chemicznej w liceum, być może wybiorę kierunek związany z chemią - mówi jej koleżanka Patrycja.

Na studiach technicznych kobiet jest wciąż za mało, szczególnie na kierunkach inżynierskich, a te, które zrobiły karierę i zasiadają we władzach uczelni, to prawdziwe rodzynki.

- Być może dziewczyn na uczelniach ścisłych jest tak mało, ponieważ boją się matematyki, ale sądzę, że z każdym rokiem będzie lepiej, bo będzie obowiązkowy egzamin z matematyki - mówi prof. Anna Ślósarczyk z Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki AGH, której zespół badawczy składa się w 95 proc. z kobiet.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Kobiety na studiach technicznych to prawdziwe r... akeley 23.04.10, 23:13

    "te, które zrobiły karierę i zasiadają we władzach uczelni, to prawdziwerodzynki" - redaktor miał na myśli, że są zasuszone i pomarszczone? Nieładnie,oj nieładnie tak pisać, nawet jeśli to »