Bardzo wczesna kolacja w szpitalu. Już o 16
30.01.2012
, aktualizacja: 29.01.2012 21:19
16 godzin przerwy między posiłkami? Okazuje się, że to możliwe. Czytelnik poinformował nas, że w Szpitalu im. Żeromskiego jego dziadkowi podano kolację o godz. 16. Następny posiłek wypadał zaplanowano na 8 rano!
ZOBACZ TAKŻE
- Szpital św. Rafała zwalnia i szuka pieniędzy (07-03-12, 06:00)
- Ośrodek Chorób Rzadkich w Szpitalu Uniwersyteckim (29-02-12, 14:23)
- Hospicjum wyręczy rodziców w kryzysie (18-02-12, 15:00)
- Uzależnionych od zakupów będą leczyć w Brzesku (17-02-12, 09:00)
- Coraz więcej bezdomnych w szpitalach (16-02-12, 06:00)
- NFZ nie ściga już byłego więźnia obozu (11-02-12, 08:00)
- Listy. A czy choroba jest nadal przewlekła? (27-01-12, 08:00)
- Przeszczepy w Małopolsce. Czy są powody do radości? (26-01-12, 09:00)
- Recepta na antybiotyk? Po dodatkowym badaniu (26-01-12, 06:00)
- Przy jakiej muzyce trzeźwieje się najlepiej? (25-01-12, 09:00)
- Odwiedziłem dziadka w szpitalu. Była 16, kiedy do sali przyniesiono jedzenie. Myślałem, że to jakiś podwieczorek. Ale to była kolacja! - opowiada pan Marcin. - Śniadania są o 8, więc to daje szesnastogodzinny odstęp między posiłkami. Zastanawiam się, jak to się ma do zdrowego żywienia.
Rzecznik szpitala Leszek Gora: - Śniadanie wydawane jest u nas od 8 do 8.30, obiad od 12 do 12.30, a kolacja od 17 do 17.30. Dodatkowo dzieci i pacjenci z cukrzycą dostają drugie śniadanie oraz podwieczorek. Nigdy nie otrzymaliśmy sygnałów od pacjentów i ich rodzin w kwestii godzin wydawania posiłków ani odstępów między nimi.
Postanowiliśmy sprawdzić na miejscu. Większość pacjentów szpitala mówiła, że kolację otrzymuje około 17. Część przyznała jednak, że zdarzały się dni, kiedy jedli kolację wcześniej. - Zdaję sobie sprawę, że do szpitala nie przychodzi się po to, żeby się obżerać. Czasem jednak odnoszę wrażenie, że szpitale zapominają o tym, że znajdują się tam także ludzie młodzi, którym trudno wytrwać bez jedzenia kilkanaście godzin. W efekcie chce mi się jeść już przed snem, a na śniadanie budzę się wygłodniała jak wilk - mówi Magda, która za sobą ma dłuższe pobyty w kilku szpitalach.
- Być może dyrekcja nie wie, o jakiej dokładnie godzinie wydawane są posiłki. Zajmują się tym ludzie, którzy chcą jak najszybciej iść do domu - zastanawia się pan Marcin.
O zdanie zapytaliśmy dr Agnieszkę Ostachowską-Gąsior, dietetyka. - Zasady racjonalnego żywienia jasno wskazują, że taki odstęp między posiłkami nie powinien mieć miejsca - mówi. - Choć sytuacja jest tu dość specyficzna, bo mówimy o osobach, które leżą w szpitalu, więc ich aktywność fizyczna jest znikoma, co powoduje mniejsze zapotrzebowanie na energię. Ciężko też podać idealną porę ostatniego posiłku. Idealnie jest, kiedy odstępy między posiłkami wynoszą 3-3,5 godziny i jemy trzy posiłki główne oraz dwa mniejsze. W szpitalach nie jest to rozłożone w idealny sposób, jednak zawsze część kolacji pacjent może zostawić sobie na później. Wczesna pora kolacji może powodować po prostu głód i pacjenci będą podjadać to, co mają pod ręką i co im przynieśli odwiedzający. I to tutaj widzę pewne zagrożenie.
Rzecznik szpitala Leszek Gora: - Śniadanie wydawane jest u nas od 8 do 8.30, obiad od 12 do 12.30, a kolacja od 17 do 17.30. Dodatkowo dzieci i pacjenci z cukrzycą dostają drugie śniadanie oraz podwieczorek. Nigdy nie otrzymaliśmy sygnałów od pacjentów i ich rodzin w kwestii godzin wydawania posiłków ani odstępów między nimi.
Postanowiliśmy sprawdzić na miejscu. Większość pacjentów szpitala mówiła, że kolację otrzymuje około 17. Część przyznała jednak, że zdarzały się dni, kiedy jedli kolację wcześniej. - Zdaję sobie sprawę, że do szpitala nie przychodzi się po to, żeby się obżerać. Czasem jednak odnoszę wrażenie, że szpitale zapominają o tym, że znajdują się tam także ludzie młodzi, którym trudno wytrwać bez jedzenia kilkanaście godzin. W efekcie chce mi się jeść już przed snem, a na śniadanie budzę się wygłodniała jak wilk - mówi Magda, która za sobą ma dłuższe pobyty w kilku szpitalach.
- Być może dyrekcja nie wie, o jakiej dokładnie godzinie wydawane są posiłki. Zajmują się tym ludzie, którzy chcą jak najszybciej iść do domu - zastanawia się pan Marcin.
O zdanie zapytaliśmy dr Agnieszkę Ostachowską-Gąsior, dietetyka. - Zasady racjonalnego żywienia jasno wskazują, że taki odstęp między posiłkami nie powinien mieć miejsca - mówi. - Choć sytuacja jest tu dość specyficzna, bo mówimy o osobach, które leżą w szpitalu, więc ich aktywność fizyczna jest znikoma, co powoduje mniejsze zapotrzebowanie na energię. Ciężko też podać idealną porę ostatniego posiłku. Idealnie jest, kiedy odstępy między posiłkami wynoszą 3-3,5 godziny i jemy trzy posiłki główne oraz dwa mniejsze. W szpitalach nie jest to rozłożone w idealny sposób, jednak zawsze część kolacji pacjent może zostawić sobie na później. Wczesna pora kolacji może powodować po prostu głód i pacjenci będą podjadać to, co mają pod ręką i co im przynieśli odwiedzający. I to tutaj widzę pewne zagrożenie.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






