Desperacja Piotra Rylskiego

Krzysztof Fijałek
2005-09-08 , aktualizacja: 08.09.2005 00:00
A A A Drukuj

Miał firmę, majątek, najnowsze w mieście alfa romeo. Zgubił go jeden podpis, wykorzystany w banku przez oszusta. - Zniszczył mnie bank, zniszczył moje życie - Piotr Rylski nie ma wątpliwości. 10 zmarnowanych lat życia wycenił na 10,5 mln zł. Ale walkę z bankiem przegrał w sądach. - Oszusta można dopaść, ale z bankiem w tym kraju wygrać się nie da - podsumowuje

10 lat temu Rylski był biznesmenem całą gębą. Zaczynał jeszcze za PRL-u. Kiedy inni wchodzili w gospodarkę wolnorynkową od ustawienia rożna przy tarnowskiej szosie, on miał już rozkręcony zakład. Firma Pol-Styl szyła odzież.

- Byłem jednym z trzech dostawców Peweksu - podkreśla kilkakrotnie. Wciąż chyba uważa, że wszyscy wiedzą, czym był Pewex. A skoro tak, to muszą też pojąć, jaką firmą musiał być Pol-Styl, skoro znalazł się wśród jego dostawców....

pozostało 96% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów