Jazzowe opowieści radiowca

Tomasz Handzlik
20.02.2009 , aktualizacja: 20.02.2009 12:09
A A A Drukuj
Historia jazzu, historia muzyka i dziennikarza radiowego, a do tego wywiady ze znanymi i mniej znanymi artystami - "Miasto błękitnych nut... czyli historia krakowskiego jazzu i nie tylko..." to książka niezwykła.
Starsi pamiętają go z formacji Jazz Band Ball Orchestra, w której grał na banjo, inni mogą go kojarzyć z zupełnie odmiennych klimatów - zespołu Wawele czy grupy Wiem Marka Grechuty. Ale chyba wszyscy znamy go z anteny Radia Kraków, gdzie - jak się może wydawać - jest obecny chyba od zawsze. Dziś Antoni Krupa debiutuje jako pisarz. A właściwie gawędziarz, bo jego książka to barwna opowieść o jazzie i klimacie wokół niego.

"Najpierw się urodziłem. Aczkolwiek nie jestem przekonany, czy nie byłoby lepiej, gdyby było odwrotnie. Jazz urodził się znacznie wcześniej i tu nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że dobrze, że najpierw się urodził. Jazz w Krakowie zaczął się już przed wojną, chociaż niekoniecznie nazywano go jazzem. W lokalach rozrywkowych często można było usłyszeć swingujące frazy i pierwsze próby improwizacji. Było bowiem w tej muzyce coś podniecającego, coś, co pchało muzyków w rejony, o których nie mogli niczego dowiedzieć się ani w szkołach, ani od innych" - zaczyna Krupa.

Jego historia biegnie jednak dwoma torami - obok własnych wspomnień, artystycznych bądź radiowych przeżyć, mamy tu wywiady i wspomnienia przeprowadzone z wieloma krakowskimi artystami. Od tych najważniejszych, dobrze znanych i rozpoznawalnych, po tych, którzy w przeszłości tworzyli jazzowy klimat miasta, a dziś są już nieco zapomniani.

"Lata 60. to żywy ruch jazzu tradycyjnego, ale należy dodać, że istniał też jazz nowoczesny. Najpierw był traktowany jako martwa muzyka, w przeciwieństwie do jazzu tradycyjnego, muzyki ludycznej, motorycznej, trochę wesołej. Jazz tradycyjny potrafił zauroczyć kogoś, kto nie miał stałego kontaktu z muzyką. No, ale pojawiło się kilku muzyków nowoczesnych, na przykład Tomasz Stańko. On był nieco niezrozumiały. G rał dziwnym dźwiękiem. Był traktowany jako dziwoląg" - wspomina w rozmowie z Krupą kompozytor Zbigniew Raj.

Nieco dalej mówi sam Stańko: „W Krakowie zaczynałem z Romkiem Kowalem i Wackiem Kisielewskim w liceum, na Grzegórzkach. To była wspólna zabawa. Na trąbce grał koleżka o pseudonimie »Wąż «. Zagrałem wtedy, na tej zabawie tanecznej. »Wąż « pożyczył mi trąbkę i grałem z Romkiem i Wackiem. Wtedy też wypaliłem pierwszą paczkę papierosów, całą, i wypiłem pierwszą butelkę wina, też całą. To był mój początek jazzu, bardzo typowy dla tej muzyki”.

I właśnie w ten sposób Krupa kreśli obraz jazzowego klimatu Krakowa. Od jego początków i rozkwitu, od jazzowych katakumb, narodzin Zaduszek Jazzowych i pierwszych klubów jazzowych, po współczesną awangardę i sylwetki najmłodszych jazzmanów.

Co jednak najważniejsze Krupa to nie tylko muzyk czy dziennikarz radiowy, to baczny obserwator tego, co się w krakowskim światku muzycznym działo, dzieje i wydarzyć jeszcze może. Ale nie jest też zwykłym pisarzem. Jest raczej klasycznym radiowcem, dla którego rozmowa nie musi być długa i obfitująca w fakty (choć odgrywają one ważna rolę w jego wywiadach). Musi być przede wszystkim ciekawa, bo inaczej słuchacz szybko zmieni stację. I taka jest też jego książka - przykuwająca uwagę. A dla znawców czy wielbicieli tematu to prawdziwa encyklopedia i przewodnik po historii krakowskiego jazzu. "I nie tylko" - oczywiście.

Książka

Antoni Krupa

"Miasto błękitnych nut czyli historia krakowskiego jazzu i nie tylko "

Centrum Kultury "Dworek Białoprądnicki"

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów