Zapiski na biletach. A później przyszły ursusy

Michał Olszewski
2010-01-29 , aktualizacja: 29.01.2010 11:44
A A A Drukuj
Mówimy "historia", myślimy wielkimi literami. Wojna, orędzie, zawieszenie broni, pokój, liczba ofiar tak wysoka, że można ją zaokrąglić bez szkody dla prawdy. Wielkie sprawy i wielkie nazwiska.
A teraz trzymam w ręku książkę "Krótkie spodenki mojego dziadka" i utwierdza mnie ona w przekonaniu, że historia dzieje się również inaczej. "Krótkie spodenki..." to szczególna księga pamiątkowa położonej w Beskidzie Niskim miejscowości Krzywa. Szczególna, bo skupiona na opowieści o głównie powojennych detalach, ułomkach, odpryskach, o tym wszystkim, co dla spoglądającego z lotu ptaka historyka wygląda jak pył, choć dla tych, co bliżej ziemi, jest sednem. Nie ma tu wielkich nazwisk, nawet akcja "Wisła" przechodzi jakby bokiem książki, choć jest w niej ciągle obecna. W zbiorze przeprowadzonych przez Annę Dobrowolską wywiadów z mieszkańcami Krzywej i okolic ważne jest co innego. Wyłania się z tej książki pamięć totalna, pamięć ludzi, którzy zapamiętują wszystko. To jest pamięć, o której marzy każdy reporter, zasiadając naprzeciwko rozmówcy. To jest pamięć detaliczna, z wbudowaną na zawsze mapą podziału gruntów, bo jest to przecież sprawa podstawowa, do kogo który fragment ziemi należy. Mimo że łemkowskich domów w górach dawno już nie ma, w głowach nadal pozostały adresy i nazwiska, a w albumach nadspodziewanie dużo rodzinnych zdjęć. Tu sadzili żyto, tam rósł owies. Taki jeden Płasko gospodarzył na górce po lewej stronie. W tej oborze trzymali dojne krowy, a w tamtej cielęta. Parafię murowali w siedemdziesiątym drugim albo trzecim. W wigilię jedli mastyło i keselicę, dla zwierząt dawali adzymkę. Jak już w trakcie akcji "Wisła" ładowali ludzi i dobytek do wagonów, dobrze było znaleźć wagon odkryty, bo w zamkniętym można było się udusić od smrodu zwierząt. "Kosiarki to były takie z dwoma bębnami, takie małe. Zabawy było z tym całym przewracaniem. Nie było żadnych widłowych, jak kiszonki trzeba było przygotować, to się zbierało trawy orkanami i woziło do silosów - nie były one w ziemi, tylko to były takie bunkry, do nich ładowało się tą kiszonkę, potem się je robiło sześćdziesiąt, a niekiedy i osiemdziesiąt dni, tak, że było do czego chodzić" - wspomina Władysław Tenderowicz. "Krótkie spodenki..." to również opowieść o fragmencie historii zepchniętym w nowej Polsce na margines, wstydliwym i omijanym bokiem. Zmienia się epoka i na wyczyszczone akcją "Wisła" tereny przychodzą nowi mieszkańcy, a wraz z nimi PGR. Rozmówcy opowiadają o nim, jakżeby inaczej, detalicznie. Stołówka, sklepik, konie albo ciągnik, jeśli ktoś musiał do lekarza jechać, pięć metrów ziemniaków dawali, jak się nie brało pięciu arów ziemi. Ten trzeźwy chłopski rachunek zysków pokazuje, gdzie biją źródła tęsknoty za niedaleką przeszłością.

Rozmowa o najbliższej przeszłości toczy się szczególnym rytmem, niespiesznym, pełnym zakrętów i zawieszeń, tak, jakby w Krzywej znali jeszcze wartość opowiadania. Jakby wiedzieli, że nadmiar szczegółów nigdy nie zmieści się w zbyt krótkiej formie, że zawsze ją zwycięży i rozsadzi:

"Mówił Pan, że na początku, jak Pan przyszedł, to był tylko jeden traktor w PGR-ze, prawda?

Eugeniusz Król: Jeden, jeden był traktor, dopiero później dali te, kurde, »bociany «, na takich wysokich oponach.

Roman Urda: Były takie, były.

Eugeniusz Król: A później przyszły ursusy.

Ursusa pamiętam, mój ojciec takim jeździł. »Pegar « na to mówili, ojciec miał taki i sąsiad też.

Roman Urda: Były ursusy, były.

Ale to jeszcze nie te lesiaki?

Eugeniusz Król: Nie wiem, jak z lesiakami było. One wcześniej chyba były, nazywało się je »dojcze «, bo niemieckie były. One miały koła niższe.

Roman Urda: Jeździli nimi, nawet ursusami, do Krosna, len wozili".

Miały koła niższe. Nie ma takiej przeszłości, która nie byłaby godna zapisania.

" Krótkie spodenki mojego dziadka. Krzywa i okolice w starej fotografii i wspomnieniach". Stowarzyszenie Rozwoju Sołectwa Krzywa, Wołowiec 2009.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu