Prezydent dziękuje za smoka wawelskiego
25.08.2011
, aktualizacja: 24.08.2011 21:39
Krakowski symbol, smok wawelski, istniał naprawdę. Tak bowiem naukowcy nazwali pierwszego polskiego dinozaura, którego szczątki odkopali na Śląsku. Prezydent Majchrowski z nadanej nazwy bardzo się cieszy i wysyła do zespołu odkrywców podziękowania.
ZOBACZ TAKŻE
- Smok Wawelski żył na Śląsku (18-08-11, 01:00)
- Robonogi nauczą dzieci chodzić [WIDEO] (01-12-11, 01:00)
- Bombus - sprytny pojazd do jazdy po mieście (30-09-11, 10:00)
- Oto Smok wawelski (19-08-11, 21:38)
Znaleziono go w Lisowicach na Śląsku. Zespół z Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Paleobiologii PAN orzekł, że jest to szkielet pierwszego polskiego dinozaura. Prof. Jerzy Dzik, dr Tomasz Sulej i Grzegorz Niedźwiedzki ochrzcili nowy gatunek mianem smoka wawelskiego. Jest to nazwa nadana oficjalnie, opublikowana zgodnie z międzynarodowymi zasadami w czasopiśmie naukowym w języku angielskim. Ale w końcu jak inaczej można było ochrzcić największego znanego z tamtych czasów oraz najstarszego przedstawiciela grupy drapieżników, do których należy również słynny t. rex?
Z nadanej przez naukowców nazwy szczególne zadowolenie wyraził Jacek Majchrowski. W liście z podziękowaniami dla Polskiej Akademii Nauk prezydent zauważa, że ziejąca ogniem podobizna smoka, którą podziwiać można u stóp Wawelu, posiada w sobie cechy występujące u rzeczywiście istniejącego protoplasty. Ze szczęk prawdziwego Smoka wawelskiego również wystawały wielkie, ośmiocentymetrowe zębiska, jego cielsko mogło dochodzić do siedmiu metrów, a szybkość jego biegu na tylnych kończynach mogła wprawić w osłupienie. Smok żył 200-205 milionów lat temu i choć wtedy ani owiec, ani szewczyka Dratewki jeszcze nie było, to prezydent Majchrowski stwierdza, że dzięki temu odkryciu krakowska legenda stała się faktem.
- Jestem rad, iż dzięki panów znalezisku legendarny stwór otrzyma "nowe życie" i za sprawą nadanej przez panów nazwy zaistnieje także w środowisku uczonych na całym świecie, na kartach naukowych publikacji, a nie tylko w podaniach i legendach - cieszy się prezydent miasta. Bo faktycznie, od tej pory paleontolodzy całego świata będą używać nazwy rodzajowej Smok oraz gatunkowej wawelski.
Z nadanej przez naukowców nazwy szczególne zadowolenie wyraził Jacek Majchrowski. W liście z podziękowaniami dla Polskiej Akademii Nauk prezydent zauważa, że ziejąca ogniem podobizna smoka, którą podziwiać można u stóp Wawelu, posiada w sobie cechy występujące u rzeczywiście istniejącego protoplasty. Ze szczęk prawdziwego Smoka wawelskiego również wystawały wielkie, ośmiocentymetrowe zębiska, jego cielsko mogło dochodzić do siedmiu metrów, a szybkość jego biegu na tylnych kończynach mogła wprawić w osłupienie. Smok żył 200-205 milionów lat temu i choć wtedy ani owiec, ani szewczyka Dratewki jeszcze nie było, to prezydent Majchrowski stwierdza, że dzięki temu odkryciu krakowska legenda stała się faktem.
- Jestem rad, iż dzięki panów znalezisku legendarny stwór otrzyma "nowe życie" i za sprawą nadanej przez panów nazwy zaistnieje także w środowisku uczonych na całym świecie, na kartach naukowych publikacji, a nie tylko w podaniach i legendach - cieszy się prezydent miasta. Bo faktycznie, od tej pory paleontolodzy całego świata będą używać nazwy rodzajowej Smok oraz gatunkowej wawelski.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Szklany kort do squasha stanie koło ...
- Górka Narodowa wywalczyła zmiany w komunikacji
- Pedofil fotografował 8-latkę w szpitalnej ...
- Squattersi z ul. Zamoyskiego zatrzymani ...
- Porażony prądem kilka godzin leżał na łące
- Centrum grzęźnie w korkach, przerwy w ...
- Budowali autostradę A4. Teraz zwalniają ...






