Coraz więcej kradzieży rowerów w Krakowie

Ada Chojnowska
05.09.2011 , aktualizacja: 04.09.2011 21:53
A A A Drukuj
Strzeżony parking dla rowerów przy CH M1 Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta Strzeżony parking dla rowerów przy CH M1
Policyjne statystyki nie mogą nastrajać cyklistów optymistycznie: kradzieże rowerów zdarzają się w Krakowie coraz częściej. I coraz trudniej skutecznie zabezpieczyć pojazd.
Centrum Handlowe M1 -  parking dla rowerów
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Centrum Handlowe M1 - parking dla rowerów
Strzeżony parking dla rowerów przy CH M1
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Strzeżony parking dla rowerów przy CH M1
"W sobotę pojechałam wraz z narzeczonym do centrum handlowego Bonarka. Jak zwykle przypięliśmy rowery w stojakach przed wejściem, niestety po wyjściu okazało się, że nasz łańcuch, bardzo gruby, jest przecięty i brakuje roweru" - napisała w liście do redakcji Marietta Łata.

Dyrektor Bonarki Andrzej Seliga przyznaje, że miejsce, w którym doszło do incydentu, nie jest objęte monitoringiem. - Zwiększyliśmy natomiast częstotliwość obchodów pracowników ochrony - informuje. I zapewnia, że trwają prace nad zwiększeniem liczby obserwowanych miejsc.

Problem nie dotyczy jednak tylko jednego centrum handlowego. Rowery kradnie się wszędzie! - Zostawiłem przypięty rower przed głównym budynkiem AGH. Nie było mnie jakieś cztery minuty, ale to wystarczyło, by zniknął. Chociaż zawsze kręci się tam mnóstwo ludzi - opowiada Łukasz.

Według danych policji w pierwszym półroczu 2009 r. w Krakowie łupem złodziei padło 151 rowerów, a w zeszłym roku w tym samym okresie - 153. Ten rok wygląda znacznie gorzej, bo od stycznia do czerwca odnotowano już 229 kradzieży. Trzeba przy tym pamiętać, że w drugiej połowie roku, obejmującej wakacje, kradzieży jest znacznie więcej. Do tych danych trzeba jeszcze doliczyć kradzieże, do jakich dochodzi przy okazji włamań do mieszkań, garaży czy piwnic, a także rozbojów.

- Na większości ram rowerów są numery fabryczne, ale nie dotyczy to pozostałych części, takich jak przerzutki czy hamulce. I to one są najczęściej sprzedawane na giełdach, aukcjach internetowych itp. - tłumaczy Anna Zbroja z zespołu prasowego małopolskiej policji. Złodzieje zwykle usuwają numer fabryczny, co uniemożliwia ustalenie właściciela, gdy policjanci odnajdą taki sprzęt na przykład w komisach. Zazwyczaj jednak właściciele rowerów i tak numeru nie pamiętają. - Większość ukradzionych rowerów albo była zabezpieczona linką czy łańcuchem, które można łatwo przeciąć, albo nie była zabezpieczona w ogóle! Bo właściciele zostawiają tak rowery przed sklepami "na moment". Tymczasem trzeba pamiętać, że to okazja czyni złodzieja - dodaje Zbroja.

Niestety, nie istnieje stuprocentowe zabezpieczenie roweru przed kradzieżą. Wynika to między innymi z samej istoty konstrukcji roweru. Złodziej, nawet nie kradnąc całego, może łatwo przywłaszczyć sobie na przykład siodełko, koło czy inne cenne części.

Co można zrobić? Każdy posiadacz pojazdu może udać się na komisariat i poprosić o jego oznakowanie specjalnymi grawerami. - Stosujmy lepsze zapięcia renomowanych firm. Zajmują one zawodowym złodziejom nawet kilka minut, co zwykle decyduje o tym, że złodziej rezygnuje z łupu - mówi Zbroja. Zabezpieczenia należy zakładać jak najciaśniej, by szczelina zamka była trudno dostępna. Łańcuch należy przełożyć przez ramę roweru i tylne koło (nigdy tylko przez przednie). Warto też zdejmować siodełko. Taki rower jest mniej atrakcyjny i trudniej na nim uciec.

Rowerzystów na krakowskich ulicach jest coraz więcej i Kraków jest też coraz bardziej świadomy ich potrzeb. - Stojaków na rowery jest pod sklepami coraz więcej, ale warto, by też je jakoś zabezpieczać - mówi Ola, która rowerem jeździ praktycznie wszędzie. Pierwszy chlubny przykład na mapie Krakowa już istnieje: przed centrum handlowym M1 stojaki na rowery są strzeżone. Niestety - tylko w weekendy.

Znasz skuteczny sposób zabezpieczania roweru przed kradzieżą? Jaki? Podziel się na forum lub napisz: redakcja@krakow.agora.pl



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 72 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • A w Berlinie... mkaczka 05.09.11, 08:32

    W Berlinie kradną rocznie 30.000 rowerów... więc do światowego poziomu jeszcze nam daleko! »

  • Coraz więcej kradzieży rowerów w Krakowie gosc747 05.09.11, 13:04

    Najlepiej przymocować rower łańcuchem 20kg, wyjąć siodełko, połamać szprychy, przebić opony i porysować ramę - nikt nie weźmie i będziemy mieć złudzenie, że żyjemy w normalnym kraju.»

  • Kiedys zrobili taka prowokacje the_rapist 06.09.11, 16:26

    koles przypinal rower, a chwile potem drugi zabieral sie za ten rower uzywajac po kolei: pilki do metalu, nozyc do metalu, lomu. W kolejnym podejsciu przyszedl ze szlifierka i jeszcze »