Przepisy rowerowe sobie, a my sobie
14.09.2011
, aktualizacja: 14.09.2011 12:57
Przyglądając się sytuacji na krakowskich ulicach, mam wrażenie, że nikt - ani piesi, ani kierowcy, ani nawet rowerzyści - nie przeczytał nowych przepisów rowerowych.
ZOBACZ TAKŻE
- Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa (10-01-12, 23:30)
- Rowerzyści podsumowują rok 2011. "Fatalny" (07-01-12, 10:00)
- Rowerowe lekcje w krakowskich szkołach (15-11-11, 10:30)
- Rowerzyści namawiają kurię na Wielki Post bez samochodu (09-11-11, 12:00)
- Przedwyborczy test krakowskich rowerzystów (04-10-11, 22:00)
- Stojaki rowerowe zamiast aut przy skrzyżowaniach (15-09-11, 08:00)
- Swój rower zabezpieczam podwójnie (08-09-11, 00:00)
- Testują automatyczne światła dla rowerzystów (06-09-11, 01:00)
- Coraz więcej kradzieży rowerów w Krakowie (05-09-11, 08:00)
- Rowerem na zakupy: bój o stojaki przed sklepami (28-08-11, 23:00)
- Listy. Co naprawdę wolno rowerzyście (22-08-11, 15:37)
- Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! (19-08-11, 01:00)
- Rowerem po Mogilskiej: Można przesunąć tory (16-08-11, 23:00)
- Rowerowe kontrapasy ledwo widoczne (30-07-11, 10:00)
- Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? (26-07-11, 11:00)
- Nie mój prezydent, nie moje rowery? (26-07-11, 00:00)
- Listy. Rowerowa hipokryzja: ulica zamiast ścieżki (23-07-11, 13:00)
Co naprawdę wolno rowerzyście? Pod takim hasłem niedawno na forum portalu krakow.gazeta.pl rozgorzała dyskusja. Były głosy pieszych, że rowerzyści panoszą się na chodnikach. Rowerzyści podnosili, że mają prawo do jazdy chodnikiem. Oburzali się też, że kierowcy wymuszają pierwszeństwo. Ci z kolei narzekali na rowerzystów wjeżdżających im pod koła. A ja, przyglądając się sytuacji na krakowskich ulicach, mam wrażenie, że nikt - ani piesi, ani kierowcy, ani nawet rowerzyści - nie przeczytał nowych przepisów rowerowych.
Chodzi o majową nowelizację prawa o ruchu drogowym. Jak podkreślali aktywiści rowerowi, odtąd kierujący jednośladami będą traktowani tak, jak w innych miastach europejskich, a nie spychani na dziurawe pobocza.
Rowerzysta może teraz jechać środkiem pasa na skrzyżowaniu (dotąd musiał trzymać się prawej krawędzi), by samochody skręcające w prawo nie zajeżdżały mu drogi. Może też wyprzedzać z prawej strony auta stojące w korku.
A jak to wygląda w praktyce na krakowskich skrzyżowaniach? "K..., gdzie się ciśniesz środkiem?!" - usłyszałam przedwczoraj, gdy próbowałam zgodnie z nowymi przepisami przejechać skrzyżowanie Alej i Focha.
Podobne komentarze rzucają kierowcy, gdy rowerzyści jeżdżą w parach. Nowe prawo pozwala w ten sposób dorosłemu asekurować dziecko. - Próbowałem tak jechać z moją córką, ale natychmiast zostaliśmy zwyzywani i obtrąbieni - mówi Adam, nasz czytelnik.
- Przepisy ruchu drogowego faktycznie zna niewiele osób, a nieustępowanie pierwszeństwa jest sporym problemem. Ale jeśli chodzi o ruch rowerowy, to jestem umiarkowanym optymistą. Jest lepiej, bo coraz więcej kierowców zauważa rowerzystów na drogach i traktuje ich jak pełnoprawnych uczestników ruchu - mówi Marcin Hyła ze stowarzyszenia Miasta dla Rowerów.
Jak jednak kierowcy mają ustępować pierwszeństwa, skoro sami rowerzyści o nie się nie upominają? Tak jest na przejeździe rowerowym na skrzyżowaniu al. Focha i ul. Kasztelańskiej. Rozpędzeni kierowcy ani myślą się tu zatrzymywać, a rowerzyści grzecznie czekają, aż zrobi się pusto (choć według nowego prawa to właśnie oni mają pierwszeństwo na przejazdach). Są i tacy, którzy zsiadają z roweru i przeprowadzają go na drugą stronę (co jest niedozwolone!).
- W tym miejscu potrzebny jest znak "stop" albo "ustąp pierwszeństwa", bo to normalne skrzyżowanie. A rowerzyści nie są samobójcami, więc w sytuacji, w której znaków brakuje, wolą ustąpić niż wylądować pod kołami - zauważa Hyła. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu na razie analizuje, czy konieczne jest dodatkowe oznakowanie skrzyżowania. - Decyzji nie ma. Rowerzysta ma tam pierwszeństwo, ale radzimy stosować zasadę ograniczonego zaufania - mówi Michał Pyclik z ZIKiT.
Potrzebę informowania kierowców o zmianach w prawie podkreślają też instruktorzy jazdy, ale zaznaczają, że za efekty ręczyć nie mogą. - Uczulamy przyszłych kierowców na to, jak mają się zachowywać wobec rowerzystów, bo faktycznie trochę się pozmieniało. Ale jak będą jeździć już po kursie, to już kwestia osobowości danego kierowcy - mówi Zbigniew Wróbel, właściciel krakowskiego ośrodka szkoleniowego Jantar. - Ostatnio często przychodzą na kurs osoby, które same dopytują o zmiany w prawie, bo gdzieś coś usłyszały i chcą się dowiedzieć więcej. Wtedy możemy temu zagadnieniu poświęcić jeszcze więcej uwagi - dodaje Wróbel.
To, że "ktoś gdzieś coś" usłyszał, to jednak zdecydowanie za mało. Zapytałam ostatnio rowerzystę przeciskającego się chodnikiem przy ul. Karmelickiej, dlaczego tędy jedzie. "Przecież mogę, nie zna pani przepisów?!" - odparł oburzony. Znam (od maja rowerzyści mogą jeździć po chodniku, ale tylko przy złej pogodzie) i zachęcam do ich przestudiowania także innych - pieszych, kierowców i rowerzystów. Będzie nam się łatwiej poruszać po Krakowie.
Od maja rowerzystom wolno:
- jechać środkiem pasa na skrzyżowaniu (by samochody skręcające w prawo nie zajeżdżały mu drogi)
- wyprzedzać wolno jadące pojazdy z prawej strony (do tej pory mógł to robić tylko z lewej)
- jeździć obok siebie (w parach), o ile nie utrudnia to ruchu samochodom
- przy złej pogodzie jeździć chodnikiem (piesi mają jednak pierwszeństwo)
- rowerzysta ma też pierwszeństwo na przejazdach rowerowych (gdy droga dla rowerów przecina jezdnię; w sytuacji, gdy auto skręca z drogi głównej)
Chodzi o majową nowelizację prawa o ruchu drogowym. Jak podkreślali aktywiści rowerowi, odtąd kierujący jednośladami będą traktowani tak, jak w innych miastach europejskich, a nie spychani na dziurawe pobocza.
Rowerzysta może teraz jechać środkiem pasa na skrzyżowaniu (dotąd musiał trzymać się prawej krawędzi), by samochody skręcające w prawo nie zajeżdżały mu drogi. Może też wyprzedzać z prawej strony auta stojące w korku.
A jak to wygląda w praktyce na krakowskich skrzyżowaniach? "K..., gdzie się ciśniesz środkiem?!" - usłyszałam przedwczoraj, gdy próbowałam zgodnie z nowymi przepisami przejechać skrzyżowanie Alej i Focha.
Podobne komentarze rzucają kierowcy, gdy rowerzyści jeżdżą w parach. Nowe prawo pozwala w ten sposób dorosłemu asekurować dziecko. - Próbowałem tak jechać z moją córką, ale natychmiast zostaliśmy zwyzywani i obtrąbieni - mówi Adam, nasz czytelnik.
- Przepisy ruchu drogowego faktycznie zna niewiele osób, a nieustępowanie pierwszeństwa jest sporym problemem. Ale jeśli chodzi o ruch rowerowy, to jestem umiarkowanym optymistą. Jest lepiej, bo coraz więcej kierowców zauważa rowerzystów na drogach i traktuje ich jak pełnoprawnych uczestników ruchu - mówi Marcin Hyła ze stowarzyszenia Miasta dla Rowerów.
Jak jednak kierowcy mają ustępować pierwszeństwa, skoro sami rowerzyści o nie się nie upominają? Tak jest na przejeździe rowerowym na skrzyżowaniu al. Focha i ul. Kasztelańskiej. Rozpędzeni kierowcy ani myślą się tu zatrzymywać, a rowerzyści grzecznie czekają, aż zrobi się pusto (choć według nowego prawa to właśnie oni mają pierwszeństwo na przejazdach). Są i tacy, którzy zsiadają z roweru i przeprowadzają go na drugą stronę (co jest niedozwolone!).
- W tym miejscu potrzebny jest znak "stop" albo "ustąp pierwszeństwa", bo to normalne skrzyżowanie. A rowerzyści nie są samobójcami, więc w sytuacji, w której znaków brakuje, wolą ustąpić niż wylądować pod kołami - zauważa Hyła. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu na razie analizuje, czy konieczne jest dodatkowe oznakowanie skrzyżowania. - Decyzji nie ma. Rowerzysta ma tam pierwszeństwo, ale radzimy stosować zasadę ograniczonego zaufania - mówi Michał Pyclik z ZIKiT.
Potrzebę informowania kierowców o zmianach w prawie podkreślają też instruktorzy jazdy, ale zaznaczają, że za efekty ręczyć nie mogą. - Uczulamy przyszłych kierowców na to, jak mają się zachowywać wobec rowerzystów, bo faktycznie trochę się pozmieniało. Ale jak będą jeździć już po kursie, to już kwestia osobowości danego kierowcy - mówi Zbigniew Wróbel, właściciel krakowskiego ośrodka szkoleniowego Jantar. - Ostatnio często przychodzą na kurs osoby, które same dopytują o zmiany w prawie, bo gdzieś coś usłyszały i chcą się dowiedzieć więcej. Wtedy możemy temu zagadnieniu poświęcić jeszcze więcej uwagi - dodaje Wróbel.
To, że "ktoś gdzieś coś" usłyszał, to jednak zdecydowanie za mało. Zapytałam ostatnio rowerzystę przeciskającego się chodnikiem przy ul. Karmelickiej, dlaczego tędy jedzie. "Przecież mogę, nie zna pani przepisów?!" - odparł oburzony. Znam (od maja rowerzyści mogą jeździć po chodniku, ale tylko przy złej pogodzie) i zachęcam do ich przestudiowania także innych - pieszych, kierowców i rowerzystów. Będzie nam się łatwiej poruszać po Krakowie.
Od maja rowerzystom wolno:
- jechać środkiem pasa na skrzyżowaniu (by samochody skręcające w prawo nie zajeżdżały mu drogi)
- wyprzedzać wolno jadące pojazdy z prawej strony (do tej pory mógł to robić tylko z lewej)
- jeździć obok siebie (w parach), o ile nie utrudnia to ruchu samochodom
- przy złej pogodzie jeździć chodnikiem (piesi mają jednak pierwszeństwo)
- rowerzysta ma też pierwszeństwo na przejazdach rowerowych (gdy droga dla rowerów przecina jezdnię; w sytuacji, gdy auto skręca z drogi głównej)
- 164 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
Fajnie ze jestesmy w Europie
ponury_swiniarz
14.09.11, 10:57
Tyle ze jak w nocy rowerzysta wyjezdza ze sciezki na ulice to wogole go nie widac. Ostatnio widzialem o malo co koles sie nie zabil bo przestrzegal przepisow a kierowca go nie zauwazyl (pod »
-
Re: Przepisy rowerowe sobie, a my sobie
quiconque
14.09.11, 12:49
a co mnie g... obchodzą przepisy rowerowe, jak ja nie mam roweru ?»
-
Jaki pełnoprawny???
dmbdmb
14.09.11, 19:31
To jakiś debilizm, dawać rowerzystom " pełne prawa" do poruszania się "zwykłymi" drogami. Należy maksymalnie odseparować ruch różnych gabarytowo pojazdów, czyli rowerzystów od reszty »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Szklany kort do squasha stanie koło ...
- Górka Narodowa wywalczyła zmiany w komunikacji
- Pedofil fotografował 8-latkę w szpitalnej ...
- Squattersi z ul. Zamoyskiego zatrzymani ...
- Porażony prądem kilka godzin leżał na łące
- Centrum grzęźnie w korkach, przerwy w ...
- Budowali autostradę A4. Teraz zwalniają ...






