Porażka w SLD musi mieć ojców
23.10.2011
, aktualizacja: 23.10.2011 17:20
Kazimierz Sas, szef małopolskiego Sojuszu pokieruje partią w regionie do czasu wyborów nowych władz - ustalono podczas sobotniej rady wojewódzkiej SLD. Nie będzie się jednak ponownie ubiegać o przywództwo.
ZOBACZ TAKŻE
- Wybory w małopolskim SLD. Chrzanowski pokonał Senyszyn (14-04-12, 19:23)
- Będzie KPIŚ? Lewicowy ferment pod Wawelem (22-02-12, 11:00)
- SLD: niech miasto finansuje zabiegi in vitro (19-12-11, 06:00)
- SLD + Ruch Palikota = nowa lewica? (03-11-11, 07:00)
- Palikot z SLD - powstała krakowska koalicja (02-11-11, 14:18)
- Think tank dla uratowania lewicy (30-10-11, 15:45)
- Czy Zbigniew Ziobro odłączy Małopolskę od PiS? (30-10-11, 12:00)
- Spotkanie małopolskich parlamentarzystów (27-10-11, 15:53)
- Nie Leszek Miller a Dariusz Joński otworzy biuro w Krakowie (24-10-11, 12:37)
- Janik: Walka z religią jest bez sensu (24-10-11, 07:00)
- Lewica jest gdzie indziej. Analiza klęski SLD (22-10-11, 10:00)
- Muszyna: Dzieci znalazły wypełnione karty do głosowania (21-10-11, 13:48)
- Teki ministrów nie dla Małopolan? (20-10-11, 09:00)
- Samorządowcy w wyborach. Zdjęcie nie wystarczy (17-10-11, 06:00)
- Jak politycy skomentowali wyborcze porażki (17-10-11, 05:00)
- Każda porażka musi mieć ojców! Czuję się współodpowiedzialny za słaby wynik - tłumaczy Kazimierz Sas.
Przypomnijmy, że w ostatnich wyborach parlamentarnych SLD nie zdobył ani jednego mandatu w Małopolsce. Podczas Rady Wojewódzkiej dyskutowano nad przyczynami wyborczej porażki. Jako jedną z jej przyczyn uznano tzw. aferę kolczykową.
- To były dobre, trzygodzinne obrady i ostra walka na argumenty. Na pewno SLD potrzebuje nowych pomysłów, nowych rozwiązań personalnych i bardziej klarownego programu, w którym będą sprawy leżące na sercu partii lewicowej - mówi Kazimierz Sas.
- Nie możemy się poddawać! Trzeba otworzyć się na nowe środowiska, na nowe ruchy społeczne np. niezadowolonych - uważa Grzegorz Gondek, szef krakowskiego SLD, którego zdaniem Sojusz przegrał m.in. dlatego, że został od środka rozsadzony przez część działaczy.
Wybory nowych władz SLD w Krakowie a potem w Małopolsce odbędą się najprawdopodobniej pod koniec grudnia. Ich terminy ustali rada krajowa. Grzegorz Gondek nie zdecydował jeszcze czy będzie się ubiegał o ponowny wybór.
Przypomnijmy, że w ostatnich wyborach parlamentarnych SLD nie zdobył ani jednego mandatu w Małopolsce. Podczas Rady Wojewódzkiej dyskutowano nad przyczynami wyborczej porażki. Jako jedną z jej przyczyn uznano tzw. aferę kolczykową.
- To były dobre, trzygodzinne obrady i ostra walka na argumenty. Na pewno SLD potrzebuje nowych pomysłów, nowych rozwiązań personalnych i bardziej klarownego programu, w którym będą sprawy leżące na sercu partii lewicowej - mówi Kazimierz Sas.
- Nie możemy się poddawać! Trzeba otworzyć się na nowe środowiska, na nowe ruchy społeczne np. niezadowolonych - uważa Grzegorz Gondek, szef krakowskiego SLD, którego zdaniem Sojusz przegrał m.in. dlatego, że został od środka rozsadzony przez część działaczy.
Wybory nowych władz SLD w Krakowie a potem w Małopolsce odbędą się najprawdopodobniej pod koniec grudnia. Ich terminy ustali rada krajowa. Grzegorz Gondek nie zdecydował jeszcze czy będzie się ubiegał o ponowny wybór.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Gondek to taki Kaczyński w skali mikro
krakusik2.0
23.10.11, 19:42
Gondek to taki Kaczyński w skali mikro. Im bardziej przegrywa, tym bardziej trzyma się swojego stanowiska. SLD nie ma ani jednego posła, ani jednego radnego w Radzie Miejskiej. Porażka za »
-
Porażka w SLD musi mieć ojców
freeskawiniak
24.10.11, 06:36
Kabarecik dalej leci a jak się obudzicie to się okaże że jesteście niepotrzebni.»
Najczęściej czytane24 htydzień






