Odszedł koszmar osuwiska. Domy dla mieszkańców Bobowej

Bartłomiej Kuraś
28.11.2011 , aktualizacja: 28.11.2011 15:44
A A A Drukuj
Domy dla mieszkańców gminy Bobowa, którzy ucierpieli z powodu powodzi w 2010 r. Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta Domy dla mieszkańców gminy Bobowa, którzy ucierpieli z powodu powodzi w 2010 r.
Dziewięć rodzin z okolic Bobowej - które w ubiegłym roku straciły majątek na osuwiskach - dostało w poniedziałek klucze do nowych domów, zbudowanych dzięki rządowej pomocy. - Czeka nas wspaniałe Boże Narodzenie! - cieszyli się lokatorzy.
Domy dla mieszkańców gminy Bobowa, którzy ucierpieli z powodu powodzi w 2010 r. Na zdjęciu Maria i Tadeusz Mazur
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Domy dla mieszkańców gminy Bobowa, którzy ucierpieli z powodu powodzi w 2010 r. Na zdjęciu Maria i Tadeusz Mazur
Domy dla mieszkańców gminy Bobowa, którzy ucierpieli z powodu powodzi w 2010 r.
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Domy dla mieszkańców gminy Bobowa, którzy ucierpieli z powodu powodzi w 2010 r.
Wspomnienia ubiegłorocznego żywiołu w gminie Bobowa ciągle są żywe.

- Cały maj lało jak z cebra. Na początku czerwca ziemia była już tak nasiąknięta, że zaczęła się obsuwać. Nasz dom w Sędziszowej ruszył nagle w nocy, pamiętam jak dziś, z czwartku na piątek, z 4 na 5 czerwca - opowiadała wczoraj Maria Mazur, gdy przyjechała oglądać nowy dom.

- Pobudził nas straszny huk, pękanie ścian. Nagle porobiły się w nich wyrwy, że rękę można było włożyć. Uciekaliśmy, jak staliśmy. Z córką w dziewiątym miesiącu ciąży - dodał Tadeusz, mąż Marii.

Wczoraj jako jedna z siedmiu rodzin dostali klucze do swojego nowego domu w Siedliskach, tuż koło Bobowej. Dwie kolejne rodziny zamieszkają w pobliskich Wilczyskach.

- No to święta Bożego Narodzenia znów w końcu będą normalne! To strasznie ważne dla nas, bo zaraz po osuwiska naszej córce Ani urodził się synek Pawełek, a my do teraz gdzieś w Gorlicach kątem mieszkaliśmy. Teraz młodzi też będą tu z nami mieszkać. I jeszcze wesele nas czeka, bo przez ten żywioł, to Ania z zięciem Andrzejem nie miała kiedy ślubu wziąć. Strasznie się cieszymy, że tak rodzinnie zaraz tu się zrobi. Odszedł od nas koszmar osuwiska - nie kryła radości Maria.

W podobnym nastroju było wczoraj osiem innych rodzin z gminy Bobowa.

Klucze wręczał im osobiście Jerzy Miller, do niedawna szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, który koordynował w całej Polsce prace związane z usuwaniem skutków ubiegłorocznej powodzi.

- Pamiętam, jak tu w Bobowej przed rokiem z państwem spotkałem się w czerwcowy wieczór - wspominał Miller. - To było kolejne tego typu spotkanie tamtego dnia, bo i ogrom zniszczeń w regionie był potężny. W innych miejscach często spotykałem się wręcz z pretensjami, obwinianiem za żywioł. A tutaj, choć ludzie też przeżywali koszmar, było spokojnie. Przywożąc plan działania spotkałem się ze zrozumiem. Chciałem podziękować, że wtedy uwierzyliście mi, że dotrzymamy słowa i nowe domu wkrótce staną. Bohaterem jest tu burmistrz Bobowej Wacław Ligęza, który przekazane w ramach pomocy rządowe pieniądze umiał sprawnie i szybko zagospodarować - chwalił samorządowca.

- To, że dzisiaj poszkodowani dostaną nowe domy, faktycznie zawdzięczamy trafnym decyzjom. Temu, że szybko postanowiono uzbroić ten grunt, że na nic się nie oglądając podciągnięto 12 kilometrów rury wodociągowej, zbudowano drogę - dodał wojewoda Stanisław Kracik, również obecny na uroczystości.

Szczęście rodzin, które wczoraj zaczęły nowe życie, zjednoczyło siły polityczne w regionie. Millerowi dziękowali też parlamentarzyści PiS z tego terenu: senator Stanisław Kogut i posłanka Barbara Bartuś.

- Te domy powstały ponad politycznymi podziałami, bo wszyscy współczuliśmy nieszczęściu tych rodzin. Dzisiaj są pewnie tacy, którzy im zazdroszczą, że dostali nowe domy. Ale nie ma im co zazdrościć przechodzenia przez ten koszmar, bólu pozostawienia starych gospodarstw - stwierdził senator Kogut.

Przetarg na budowę dziewięciu domów w gminie Bobowa wygrała firma "Budmex" z Nowego Sącza. Wartość kontraktu na wykonanie budynków to 1 mln 772 tys. zł. 80 proc. dał rząd w ramach dotacji dla poszkodowanych podczas powodzi, resztę dołożyła gmina. Prace ruszyły 4 kwietnia tego roku.

Cała inwestycja wraz infrastrukturą - drogą, podłączeniem wodociągów, kanalizacji, gazu itp. - wyniosła 4 mln 325 tys. zł. Z budżetu państwa przekazano na ten cel 3 mln 700 tys. zł. Pozostała suma to środki gminne.

- Dobrze, że udało nam się wszystkim stworzyć tu dobry klimat, który pozwolił zbudować domy w tak krótkim czasie, raptem w pół roku. Moją ambicją było, żeby rodziny mogły tu spędzić Boże Narodzenie. A więc pozostaje życzyć wszystkim Wesołych Świąt! - cieszył się Wacław Ligęza, burmistrz Bobowej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Re: Odszedł koszmar osuwiska. Domy dla mieszkańcó kosm.aty 28.11.11, 17:51

    Ale na własność te domy dostali?Kogo mam pocałować i w co, żeby dostać chatę za pół miliona? Czym się różni ich sytuacja od sytuacji milionów innych ludzi którzy nie mają swoich domów i »