Listy i lampiony w obronie praw człowieka
09.12.2011
, aktualizacja: 09.12.2011 20:45
Tramwaj Tolerancji, rozświetlone lampionami Błonia i tysiące listów wysyłanych do światowych przywódców. Co roku 10 grudnia obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka. Kraków od kilku lat jest jednym z najbardziej zaangażowanych w obronę prześladowanych miastem Polski.
ZOBACZ TAKŻE
- Lampiony Wolności poszybowały nad Kraków [WIDEO] (10-12-11, 19:45)
Sygnałem do rozpoczęcia krakowskich akcji był dzwonek tramwaju, który w piątek ruszył z Cichego Kącika w kierunku centrum miasta. Znakiem rozpoznawczym happeningu stali się młodzi ludzie z krakowskich szkół i uczelni, którzy w kolorowych maskach powiewali flagami symbolizującymi wszystkie rasy i kontynenty. Zgromadzonych dziennikarzy przywitał patron akcji, konsul generalny USA w Krakowie Allen Greenberg, po czym Tramwaj Tolerancji ruszył w trasę. - Dla praw człowieka był to szczególny rok, na całym świecie zaszły fundamentalne zmiany. Cieszę się, że dzisiaj wszyscy jedziemy razem - mówił Greenberg w otoczeniu fotografii obrazujących przebieg arabskiej wiosny i zamieszek, które miały miejsce 11 listopada podczas marszów w Warszawie.
10 grudnia od 63 lat, kiedy to ONZ uchwaliła Powszechną Deklarację Praw Człowieka, to dzień, w którym szczególnie nagłaśniany jest problem przestrzegania tych praw. Od 12 lat szczególnie w obchody włącza się Amnesty International, które organizuje Maraton Pisania Listów. - Listy te trafiają do przywódców państw i reżimów, zawsze dotyczą konkretnych osób. W tym roku chcemy objąć opieką 12 osób, przy czym każda ma swoją historię. Ja szczególną uwagę przykładam do sprawy obozu Yodok w Korei Północnej, w którym do ciężkiej pracy zmuszane jest 50 tysięcy osób. Władze Korei do dzisiaj nie chcą się nawet przyznać, że takie obozy istnieją, pomimo że posiadamy zdjęcia satelitarne tych miejsc - opowiada o akcji rzecznik Amnesty International w Polsce Aleksandra Minkiewicz.
Maraton Pisania Listów rozpoczął się 12 lat temu właśnie w Polsce i nie jest to przypadek. Od lat wysyłamy najwięcej listów i to mimo że udział w akcji biorą też większe kraje, jak Francja czy USA. W ubiegłym roku na biurka światowych przywódców trafiło 145 tys. kopert z prośbami o uwolnienie lub interwencję w sprawach pokrzywdzonych. - Ze wszystkich dużych miast Polski to właśnie Kraków pisze najwięcej. Nasze listy możemy pisać w sześciu krakowskich kawiarniach oraz w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej. Wielkie otwarcie Maratonu zaplanowaliśmy na godzinę 11 w sobotę, które odbędzie się w Nowej Prowincji na ul. Brackiej. Tam też pojawią się nasi goście, między innymi Róża Thun, Krzysztof Globisz czy Jan Peszek - dodaje Anna Piwowarczyk z Amnesty International, odpowiedzialna za przygotowanie akcji w Krakowie.
Okazuje się też, że Polacy z różnych grup społecznych są świadomi tego, co dzieje się na świecie i chcą się w akcję angażować. Oprócz wielkich miast listy piszą całe rodziny, a także małe lokalne społeczności, skupione najczęściej wokół środowiska szkolnego. - Co roku Maraton jest dla nich wielkim wydarzeniem, pojawia się burmistrz, ważne osobistości, o pisaniu listów wspomina ksiądz na ambonie. I efekty są wielkie, najlepszym przykładem jest miejscowość Bircza na Podkarpaciu, która liczy około tysiąca mieszkańców, natomiast do poczty trafia z niej 10 tys. listów - opowiada Aleksandra Minkiewicz.
Listy będzie można pisać przez 24 godziny. Zwieńczeniem obchodów Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka będzie akcja Lampiony Wolności. Setki świateł zostaną zapalone na krakowskich Błoniach w okolicy Kamienia Papieskiego. Każdy z lampionów będzie nosił imię osoby prześladowanej, którą będziemy chcieli wspominać. Happening rozpocznie się w sobotę o godzinie 16.
10 grudnia od 63 lat, kiedy to ONZ uchwaliła Powszechną Deklarację Praw Człowieka, to dzień, w którym szczególnie nagłaśniany jest problem przestrzegania tych praw. Od 12 lat szczególnie w obchody włącza się Amnesty International, które organizuje Maraton Pisania Listów. - Listy te trafiają do przywódców państw i reżimów, zawsze dotyczą konkretnych osób. W tym roku chcemy objąć opieką 12 osób, przy czym każda ma swoją historię. Ja szczególną uwagę przykładam do sprawy obozu Yodok w Korei Północnej, w którym do ciężkiej pracy zmuszane jest 50 tysięcy osób. Władze Korei do dzisiaj nie chcą się nawet przyznać, że takie obozy istnieją, pomimo że posiadamy zdjęcia satelitarne tych miejsc - opowiada o akcji rzecznik Amnesty International w Polsce Aleksandra Minkiewicz.
Maraton Pisania Listów rozpoczął się 12 lat temu właśnie w Polsce i nie jest to przypadek. Od lat wysyłamy najwięcej listów i to mimo że udział w akcji biorą też większe kraje, jak Francja czy USA. W ubiegłym roku na biurka światowych przywódców trafiło 145 tys. kopert z prośbami o uwolnienie lub interwencję w sprawach pokrzywdzonych. - Ze wszystkich dużych miast Polski to właśnie Kraków pisze najwięcej. Nasze listy możemy pisać w sześciu krakowskich kawiarniach oraz w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej. Wielkie otwarcie Maratonu zaplanowaliśmy na godzinę 11 w sobotę, które odbędzie się w Nowej Prowincji na ul. Brackiej. Tam też pojawią się nasi goście, między innymi Róża Thun, Krzysztof Globisz czy Jan Peszek - dodaje Anna Piwowarczyk z Amnesty International, odpowiedzialna za przygotowanie akcji w Krakowie.
Okazuje się też, że Polacy z różnych grup społecznych są świadomi tego, co dzieje się na świecie i chcą się w akcję angażować. Oprócz wielkich miast listy piszą całe rodziny, a także małe lokalne społeczności, skupione najczęściej wokół środowiska szkolnego. - Co roku Maraton jest dla nich wielkim wydarzeniem, pojawia się burmistrz, ważne osobistości, o pisaniu listów wspomina ksiądz na ambonie. I efekty są wielkie, najlepszym przykładem jest miejscowość Bircza na Podkarpaciu, która liczy około tysiąca mieszkańców, natomiast do poczty trafia z niej 10 tys. listów - opowiada Aleksandra Minkiewicz.
Listy będzie można pisać przez 24 godziny. Zwieńczeniem obchodów Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka będzie akcja Lampiony Wolności. Setki świateł zostaną zapalone na krakowskich Błoniach w okolicy Kamienia Papieskiego. Każdy z lampionów będzie nosił imię osoby prześladowanej, którą będziemy chcieli wspominać. Happening rozpocznie się w sobotę o godzinie 16.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień







