Marka już nie wystarcza. Niż zatapia prywatne uczelnie

Anna Goc
17.12.2011 , aktualizacja: 16.12.2011 22:01
A A A Drukuj
Fala niżu demograficznego zatapia małopolskie uczelnie niepubliczne. Kłopoty ma WSB-NLU z Nowego Sącza, którą przejęli właśnie inwestorzy z Warszawy. Także krakowskie szkoły mają coraz mniej kandydatów. Ratują się bogatszą ofertą i szukają studentów w Chinach.
Rektor Krzysztof Pawłowski wśród studentów
Fot. Krzysztof Karolczyk / AG
Rektor Krzysztof Pawłowski wśród studentów
Kłopoty Wyższej Szkoły Biznesu - National Louis University w Nowym Sączu, która jest jedną z najstarszych i najlepszych uczelni niepublicznych w kraju, trwają od kilku lat. Jej założycielem i właścicielem jest spółka Eduscientia, której zadłużenie wynosi dziś 17 mln zł. Dlatego uczelnia szukała inwestorów, którzy pomogliby jej spłacić część długów i przetrwać. W środę powstało "Porozumienie na rzecz Przyszłości WSB-NLU", w jego skład weszli: zawiązana właśnie w stolicy Kapitałowa Grupa Energetyczna (obejmie 34 proc. udziałów) oraz Wyższa Szkoła Społeczno-Ekonomiczna (33 proc.) i Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna (33 proc.), obie z Warszawy.

- Sytuacja makroekonomiczna wokół szkolnictwa niepublicznego w Polsce nie sprzyja rozwojowi uczelni. Postępujący niż demograficzny oraz nierówne prawa w szkolnictwie wyższym sprawiają, że należy poszukiwać alternatywnych rozwiązań. Z naszych obserwacji, ale także niezależnych badań wynika, że w 2025 r. spośród ponad 300 uczelni niepublicznych na rynku pozostanie 50 najlepszych. Od dłuższego czasu planowaliśmy konsolidację, która zagwarantuje nam systematyczny i konsekwentny rozwój w kolejnych latach - mówi Jarosław Podolski reprezentujący WSSE.

- Na zadłużenie naszej uczelni złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, sporym obciążeniem jest duża liczba pracowników, których zatrudniamy na pełnym etacie - w 2007 roku ponad 300 osób, obecnie 230. Do tego w 2003 roku oddaliśmy do użytku nowy budynek, który kosztował ponad 20 mln zł. Równocześnie ze względu na niż demograficzny zaczęła spadać liczba studentów - tłumaczy rektor uczelni Krzysztof Pawłowski. - Do tej pory bardzo atrakcyjnym dla studentów był amerykański dyplom Bachelor of Science in Management, który nasi studenci (poza polskim dyplomem magistra) mogli otrzymywać dzięki ścisłej współpracy uczelni z National-Louis University w Chicago. Po wejściu do Unii Europejskiej straciliśmy dużą grupę studentów, którzy zaczęli wybierać uczelnie zagraniczne - dodaje. Swoją funkcję Krzysztof Pawłowski będzie pełnił do sierpnia 2012 roku, potem obejmie stanowisko honorowego prezydenta. Prezydentem z ramienia inwestorów zostanie Podolski.

Analitycy rynku szkolnictwa wyższego podkreślają, że nawet świetna marka, którą wyrobiła sobie WSB-NLU wśród uczelni niepublicznych w kraju, nie wystarcza w sytuacji niżu demograficznego. A z raportu "Demograficzne tsunami" opublikowanego przez Instytut Rozwoju Kapitału Intelektualnego im. Sokratesa wynika, że liczba studentów w Małopolsce spadnie do 2020 roku o 27,3 proc. Według autorów niż ma uderzyć w pierwszej kolejności w prywatne uczelnie i to te zlokalizowane poza wiodącymi ośrodkami akademickimi.

- Przypadek WSB-NLU pokazuje, że marka i dobra oferta edukacyjna nie wystarczą. Studenci biorą pod uwagę także lokalizację, a tu przewagę mają uczelnie, które znajdują się w metropoliach, w sercach ośrodków akademickich. Przykład nowosądeckiej uczelni potwierdza nasze prognozy. Jednak pozostałe uczelnie nie mogą czuć się bezpiecznie, bo niż dotrze także do nich w dalszej kolejności. Malejąca liczba kandydatów może doprowadzić do tego, że niektórym z nich nie uda się przetrwać na rynku - twierdzi dr Bartłomiej Gorlewski, współautor raportu, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Spadek liczby kandydatów odczuły podczas tegorocznej rekrutacji także krakowskie uczelnie niepubliczne. - Mieliśmy około 560 kandydatów mniej niż w ubiegłym roku akademickim. Z powodu małej liczby chętnych nie uruchomiliśmy siedmiu kierunków na studiach stacjonarnych pierwszego stopnia, m.in. ekonomii, socjologii czy politologii - przyznaje prof. Zbigniew Maciąg, współzałożyciel Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. - W zamian próbujemy otwierać nowe kierunki. Dokonaliśmy przesunięć kadry naukowej, np. nauczycieli akademickich wykładających na politologii przenieśliśmy na dziennikarstwo i komunikację społeczną oraz organizację produkcji filmowej i telewizyjnej - dodaje prof. Maciąg.

W Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości w Krakowie liczba kandydatów spada rocznie o blisko 10 proc., z 2200 trzy lata temu do 1800 w tym roku akademickim. By nie wypaść z rynku, władze uczelni pracują nad ofertą kształcenia. - Cały czas modyfikujemy i otwieramy nowe specjalności, obserwując rynek pracy. Znacznie poszerzyliśmy ofertę studiów podyplomowych - zapewnia prof. Włodzimierz Roszczynialski, rektor uczelni.

Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera opracowała strategię przyciągania młodych ludzi. - Tegoroczną rekrutację planujemy rozszerzyć na inne kraje, m.in. Ukrainę i Chiny. Aktywność na rynku chińskim rozwijamy dzięki Konsorcjum Akademickiemu im. Michała Boyma, inicjatywie współtworzonej przez naszą uczelnię. Ma ona promować w Chinach wybrane kierunki studiów prowadzone w języku angielskim - mówi dr Błażej Sajduk, prorektor uczelni. WSE ma pięcioprocentowy spadek kandydatów na przełomie ostatnich trzech lat.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 53 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

  • I bardzo dobrze kluska11 17.12.11, 11:15

    Najwyzsza juz pora coby te wszystkie szkolki gotowania na gazie i przypraw regionalnych co to sie k... Wyzszymi zwa, poszly sobie w piz..u!Nam naprawde nie potrzeba juz wiecej utytulowanych »

  • Moze powinni uczyc czegos innego?... mamula66 17.12.11, 17:53

    Moze po prostu dosyc mamy bezrobotnych absolwentow "biznesu" i kandydaci na studia zmadrzeli?... A "dyplom zagraniczny" juz nie jest takim magnesem, zwlaszcza z uniwersytetu w Chicago ktory »

  • Po co nam Uniwersytet Pedagogiczny? ovo_sapiens 17.12.11, 22:26

    Niż jest w szkołach wszystkich poziomów. W tym roku w Krakowie zlikwiduje się kolejnych kilka gimnazjów i podstawówek. Po co w takiej sytuacji utrzymywać z publicznych pieniędzy Uniwersytet »

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu