Science busking, czyli naukowy teatr na ulicy
16.12.2011
, aktualizacja: 16.12.2011 22:13
Ma być zabawnie, ciekawie i łatwo do powtórzenia w domu. A co najważniejsze, performer ma się bawić tak samo jak publiczność. Brytyjski ekspert w popularyzacji nauki, David Price, uczył krakowskich studentów, jak w prosty i ciekawy sposób prezentować swoją dziedzinę nauki.

Fot. Beata Zawrzel / Agencja Gazeta
Warsztaty z science busking - prezentowania nauki w ciekawy sposób. David Price

Fot. Beata Zawrzel / Agencja Gazeta
Warsztaty z science busking - prezentowania nauki w ciekawy sposób

Fot. Beata Zawrzel / Agencja Gazeta
Warsztaty z science busking - prezentowania nauki w ciekawy sposób
ZOBACZ TAKŻE
- Prof. Majcherek: Na uczelniach umarł duch rywalizacji (28-01-12, 08:08)
- Nadchodzi Ogólnopolska Noc Biologów (12-01-12, 14:20)
- Uczelnia kościelna także dla niewierzących (29-12-11, 06:00)
- Turniej robotów. Ogniem wymiótł konkurencję (15-12-11, 21:14)
- Milion złotych rocznie dzięki wynalazkowi z AGH (08-12-11, 11:53)
- Robonogi nauczą dzieci chodzić [WIDEO] (01-12-11, 01:00)
- Bombus - sprytny pojazd do jazdy po mieście (30-09-11, 10:00)
- Paleontolog odkrył największego w Polsce amonita (08-09-11, 12:21)
Papierowa rolka, lateksowa rękawiczka, słomka do picia i - voila! Oto rękawiczkofon. "Instrument" wydaje niskie, buczące dźwięki, podobne do dźwięku dud, ale co najważniejsze, tłumaczy związek dźwięku z wibracjami i przybliża zasady funkcjonowania membrany. - Kluczem dobrego science buskingu jest możliwość powtórzenia minidoświadczeń sposobem domowym, używając prostych przedmiotów codziennego użytku. Wtedy nauka idzie do domów razem z widzami - mówi David Price, zawodowy popularyzator nauki z brytyjskiej firmy Science Made Simple, który na zaproszenie Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Uniwersytetu Jagiellońskiego prowadził dwudniowe warsztaty popularyzacji nauki dla studentów.
Słowo busking po angielsku oznacza występowanie w przedstawieniach ulicznych. Science busking, niezwykle popularna w ostatnich latach metoda popularyzacji nauki, łączy w sobie elementy teatru ulicznego, pokazu iluzjonistycznego i wykładu popularnonaukowego. Podczas teoretycznej części warsztatów w CITTRU studenci poznawali m.in. różne techniki przyciągania uwagi publiczności i opanowywania tremy, by podczas części praktycznej na Rynku Głównym i w Bibliotece Jagiellońskiej zaprezentować prawa fizyki przez m.in. wir w butelce, robienie kebabu z balona, a także inne zabawy z dźwiękiem, grawitacją czy złudzeniami optycznymi.
A co robić, kiedy pieczołowicie obmyślony pokaz po prostu nie wychodzi? - Publiczność zniechęci się dopiero wtedy, kiedy prezenter sam da jej to do zrozumienia, że coś mu nie wyszło. Udało się dopiero za którymś razem? Trzeba zachować taki entuzjazm, by publiczność była przekonana, że tak miało być od początku - mówi Price.
- Warsztaty były bardzo przydatne, szczególnie techniki radzenia sobie z publicznością i uodpornienie na jej różne reakcje. Np. kiedy ludzie pytali, czy coś sprzedajemy, odpowiadaliśmy, że owszem, zamiłowanie do nauki - mówi Małgorzata Kubaty, studentka biologii UJ. - Kiedy już się rozkręciłam, okazało się, że science busking to coś dla mnie, myślę nawet o tym, żeby startować w konkursie na najlepszy pokaz popularnonaukowy Fame Lab - przyznaje.
Słowo busking po angielsku oznacza występowanie w przedstawieniach ulicznych. Science busking, niezwykle popularna w ostatnich latach metoda popularyzacji nauki, łączy w sobie elementy teatru ulicznego, pokazu iluzjonistycznego i wykładu popularnonaukowego. Podczas teoretycznej części warsztatów w CITTRU studenci poznawali m.in. różne techniki przyciągania uwagi publiczności i opanowywania tremy, by podczas części praktycznej na Rynku Głównym i w Bibliotece Jagiellońskiej zaprezentować prawa fizyki przez m.in. wir w butelce, robienie kebabu z balona, a także inne zabawy z dźwiękiem, grawitacją czy złudzeniami optycznymi.
A co robić, kiedy pieczołowicie obmyślony pokaz po prostu nie wychodzi? - Publiczność zniechęci się dopiero wtedy, kiedy prezenter sam da jej to do zrozumienia, że coś mu nie wyszło. Udało się dopiero za którymś razem? Trzeba zachować taki entuzjazm, by publiczność była przekonana, że tak miało być od początku - mówi Price.
- Warsztaty były bardzo przydatne, szczególnie techniki radzenia sobie z publicznością i uodpornienie na jej różne reakcje. Np. kiedy ludzie pytali, czy coś sprzedajemy, odpowiadaliśmy, że owszem, zamiłowanie do nauki - mówi Małgorzata Kubaty, studentka biologii UJ. - Kiedy już się rozkręciłam, okazało się, że science busking to coś dla mnie, myślę nawet o tym, żeby startować w konkursie na najlepszy pokaz popularnonaukowy Fame Lab - przyznaje.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć

