Likwidują ważne specjalizacje. Lekarze zaskoczeni
02.01.2012
, aktualizacja: 01.01.2012 18:40
Tuż przed Wigilią lekarze wyspecjalizowani w leczeniu chorób naczyń krwionośnych, czyli angiolodzy, dowiedzieli się, że Ministerstwo Zdrowia likwiduje ich specjalizację. - Jesteśmy tym zszokowani - mówi Rafał Niżankowski, szef angiologii w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim.
ZOBACZ TAKŻE
- Oczy krakowskich dzieci ratuje Śląsk (18-01-12, 08:00)
- Szpitale kontra polisy. Będzie bojkot ustawy? (16-01-12, 07:00)
- Przychodzi student do lekarza. I ma problem (11-01-12, 08:00)
- Oblężone gabinety specjalistów, kolejki po recepty (09-01-12, 08:00)
- Lekarze boją się kar za wystawianie recept (04-01-12, 06:00)
- Rekompensaty za błąd lekarza u wojewody (02-01-12, 23:00)
- Proszą o dowód ubezpieczenia lub odsyłają do lekarzy (02-01-12, 14:30)
- Małopolskie: 1225 aptek podpisało umowy z NFZ (31-12-11, 22:01)
- Co dla pacjenta oznacza: refundacja do decyzji NFZ (31-12-11, 09:00)
- Jemu pomogli, teraz on pomaga niepełnosprawnym (28-12-11, 22:00)
- Prof. Małecki: Bronię nas, cukrzyków! (28-12-11, 10:00)
- Szpital Rydygiera z nowym SOR-em (23-12-11, 17:32)
- Rodzice kilka razy słyszeli, że syn nie przeżyje (22-12-11, 09:00)
- Szpital im. Narutowicza ma lądowisko dla helikopterów (20-12-11, 15:35)
- Krakowscy lekarze leczą w Kamerunie (17-12-11, 11:00)
Do angiologa na leczenie trafiają ludzie z chorobami żył i tętnic obwodowych, np. z miażdżycą. Tylko w ubiegłym roku w krakowskiej klinice angiologii, której szefuje doktor Niżankowski, lekarze wszczepili stenty w naczynia obwodowe u ponad 1500 pacjentów. - Zdobycie tej specjalności nie jest łatwe. Włożyłem wiele wysiłku, żeby być w tym, co robię, dobry. A teraz dowiaduję się od kolegi, że to specjalizacja bez przyszłości. Oczywiście zdaniem ministerstwa - żali się jeden z krakowskich lekarzy. Żeby można było przystąpić do egzaminu specjalizacyjnego z angiologii, najpierw trzeba zdać internę lub chirurgię ogólną.
Tymczasem 20 grudnia Krzysztof Ziaja, krajowy konsultant w dziedzinie angiologii, dostał z Ministerstwa Zdrowia pismo, z którego dowiedział się, że jego specjalność resort skreśla jako niepotrzebną. Dzieje się to w sytuacji, gdy 162 lekarzy w Polsce już jest angiologami, a kolejnych 55 jest w trakcie specjalizacji.
"W dobie leczenia starego człowieka (...) oraz pierwszej przyczyny zgonów, jaką są i będą choroby serca i naczyń, likwidacja specjalizacji, w programie której jest częściowe przynajmniej rozwiązywanie powyższego problemu - angiologii - rodzi pytanie co w zamian" - pyta ministra Bartosza Arłukowicza prof. Ziaja i jak łatwo się domyślić, przeciwko pomysłowi protestuje.
Oprócz angiologii z ministerialnej listy została też skreślona hipertensjologia. Resort zdrowia uzasadnia, że osobny specjalista od nadciśnienia tętniczego nigdy nie był potrzebny. Ale dlaczego znika też angiologia, w ministerialnym dokumencie nie ma ani słowa wyjaśnienia.
- Polityka Ministerstwa Zdrowia we wprowadzaniu i skreślaniu specjalności jest kompletnie nieczytelna. Jeśli minister chce, żeby było ich mniej, to dlaczego wprowadza nową - medycynę lotniczą - której posiadacze mają dbać o zdrowie pracowników lotnictwa? Warto zadać sobie pytanie, ilu pacjentów będzie pod ich opieką, bo z powodu chorób serca każdego roku do polskich szpitali trafia milion osób - mówi Niżankowski. Ministerstwo tłumaczy, że medycy od lotnictwa mają dbać o swych pacjentów "w kontekście problemu zapewnienia bezpieczeństwa lotów".
Wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk decyzję o likwidacji angiologii uzasadnia opinią konsultanta krajowego w dziedzinie chirurgii naczyniowej, który stwierdził, że jej utrzymywanie jest zbędne. - Przeciwko zmianom protestują też hipertensjolodzy. Czekamy na wszystkie opinie dotyczące tego nowego rozporządzenia, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły - dodaje Włodarczyk.
Według Narodowego Programu Zdrowia choroby układu krążenia są w Polsce najważniejszą przyczyną umieralności przedwczesnej wśród kobiet i mężczyzn.
Tymczasem 20 grudnia Krzysztof Ziaja, krajowy konsultant w dziedzinie angiologii, dostał z Ministerstwa Zdrowia pismo, z którego dowiedział się, że jego specjalność resort skreśla jako niepotrzebną. Dzieje się to w sytuacji, gdy 162 lekarzy w Polsce już jest angiologami, a kolejnych 55 jest w trakcie specjalizacji.
"W dobie leczenia starego człowieka (...) oraz pierwszej przyczyny zgonów, jaką są i będą choroby serca i naczyń, likwidacja specjalizacji, w programie której jest częściowe przynajmniej rozwiązywanie powyższego problemu - angiologii - rodzi pytanie co w zamian" - pyta ministra Bartosza Arłukowicza prof. Ziaja i jak łatwo się domyślić, przeciwko pomysłowi protestuje.
Oprócz angiologii z ministerialnej listy została też skreślona hipertensjologia. Resort zdrowia uzasadnia, że osobny specjalista od nadciśnienia tętniczego nigdy nie był potrzebny. Ale dlaczego znika też angiologia, w ministerialnym dokumencie nie ma ani słowa wyjaśnienia.
- Polityka Ministerstwa Zdrowia we wprowadzaniu i skreślaniu specjalności jest kompletnie nieczytelna. Jeśli minister chce, żeby było ich mniej, to dlaczego wprowadza nową - medycynę lotniczą - której posiadacze mają dbać o zdrowie pracowników lotnictwa? Warto zadać sobie pytanie, ilu pacjentów będzie pod ich opieką, bo z powodu chorób serca każdego roku do polskich szpitali trafia milion osób - mówi Niżankowski. Ministerstwo tłumaczy, że medycy od lotnictwa mają dbać o swych pacjentów "w kontekście problemu zapewnienia bezpieczeństwa lotów".
Wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk decyzję o likwidacji angiologii uzasadnia opinią konsultanta krajowego w dziedzinie chirurgii naczyniowej, który stwierdził, że jej utrzymywanie jest zbędne. - Przeciwko zmianom protestują też hipertensjolodzy. Czekamy na wszystkie opinie dotyczące tego nowego rozporządzenia, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły - dodaje Włodarczyk.
Według Narodowego Programu Zdrowia choroby układu krążenia są w Polsce najważniejszą przyczyną umieralności przedwczesnej wśród kobiet i mężczyzn.
- 48 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów
-
Likwidują ważne specjalizacje. Lekarze zaskoczeni
iwanme
02.01.12, 11:10
Znowu tłumy oburzonych. Popatrzcie sobie ludzie na zachód, tam nie ma takich specjalizacji jak angiologie, hipertensjologie, czy diabetologie. To u nas namnożyło się tych specjalizacji "od »
-
Likwidują ważne specjalizacje. Lekarze zaskoczeni
iwano19
02.01.12, 14:24
Przy obecnej tendencji,uznającej,że służba zdrowia ma przynosić zyski,szpitale będą miały tylko oddziały geriatryczne i opieki paliatywnej.Ministerstwo odpowiedzialne będzie tylko za »
-
Likwidują ważne specjalizacje. Lekarze zaskoczeni
iskram
02.01.12, 14:34
I nie potrzeba Hitlera , nihilizm, kij ma dwa końce!!!»
Najczęściej czytane24 htydzień






