Balice: W korku czekają na nowe skrzyżowanie
14.01.2012
, aktualizacja: 13.01.2012 21:00
Ciężarówki blokują przejazd do lotniska w Balicach, a sygnalizacja świetlna nie działa. Kierowcy skarżą się na dojazd do portu lotniczego, ale na usprawnienie przejazdu trzeba będzie jeszcze długo poczekać.
ZOBACZ TAKŻE
- Kraków - Wrocław. Lotnicza alternatywa dla A4? (16-02-12, 01:00)
- Jaworzno: odtajnić umowę koncesyjną na A4 (17-01-12, 15:26)
- Nowa odsłona walki o wschodnią obwodnicę Krakowa (12-01-12, 09:00)
- Kraków zapromuje się strefami Tempo 30? (06-01-12, 17:48)
- Jeżdżą? Niech płacą. Samorządy chcą udziału w mycie (19-12-11, 01:00)
- System sterowania ruchem ułatwi jazdę po Podhalu (16-12-11, 12:19)
- Światła przy zjeździe z autostrady na lotnisko w Balicach nie działają od dawna. Cały czas trzeba stać w tym miejscu w korkach, kierowcy są zdezorientowani i notorycznie dochodzi tam do wypadków. Sytuację komplikują też ciężarówki, które jadą do Zabierzowa i blokują tam pas ruchu - narzeka czytelnik, który zadzwonił w tej sprawie do "Gazety".
Sygnalizacją w tym miejscu zajmuje się Zarząd Dróg Wojewódzkich. Jego przedstawiciele przyznają, że wiedzą o problemie z ciężarówkami. Jak tłumaczy ZDW, pojawił się on, kiedy kierowcy ciężarówek zaczęli omijać płatne odcinki dróg krajowych po wprowadzeniu nowego systemu poboru opłat za przejazd autostradami i drogami krajowymi w lipcu ubiegłego roku. Od tamtej pory nie obowiązują już winiety wykupywane z wyprzedzeniem, a za przejazd kierowcy ciężarówek płacą proporcjonalnie do długości przejechanego odcinka. Szukając oszczędności, kierowcy zaczęli wybierać bezpłatne odcinki dróg, nawet jeśli muszą na nich dłużej poczekać na przejazd. - Tak duże pojazdy rzeczywiście generują spore utrudnienia w ruchu, nie wspominając już o tym, że poważnie niszczą drogi - przyznaje Roman Leśniak z ZDW.
Zarząd wyjaśnia też, że sygnalizacja w tym miejscu została wyłączona celowo, by usprawnić przejazd (na identyczne rozwiązanie zdecydował się też Kraków w pobliżu teatru Bagatela i w tym miejscu faktycznie się sprawdza). - Funkcjonujące dziś skrzyżowanie było projektowane, kiedy natężenie ruchu w tym miejscu było znacznie mniejsze niż obecnie - wyjaśnia Leśniak. - Kiedy sygnalizacja była włączona, kierowcy narzekali, że czekając na zmianę świateł, zbyt dużo czasu spędzają w korkach. Dlatego zdecydowaliśmy się na wyłączenie sygnalizacji. Moglibyśmy wprawdzie opracować doraźne rozwiązanie problemu, ale w dłuższej perspektywie byłoby to marnowaniem pieniędzy. Planujemy więc przebudowę całego układu drogowego w tym miejscu, dzięki czemu znacznie zwiększy się jego przepustowość - dodaje.
Na to jednak prędko się nie zanosi. Dopiero zaczyna powstawać projekt nowego ronda, które ma zastąpić obecnie funkcjonujące. Na jego ukończenie będzie trzeba poczekać przynajmniej pół roku. Potem ZDW będzie musiał zdobyć jeszcze wiele pozwoleń. Wszystko wskazuje, że kierowcy będą więc musieli jeszcze przez dłuższy czas korzystać z istniejącego układu. - Ukończenia nowego skrzyżowania, które będzie odpowiadało potrzebom kierowców, będzie się można spodziewać za mniej więcej półtora roku - przewiduje Leśniak.
Sygnalizacją w tym miejscu zajmuje się Zarząd Dróg Wojewódzkich. Jego przedstawiciele przyznają, że wiedzą o problemie z ciężarówkami. Jak tłumaczy ZDW, pojawił się on, kiedy kierowcy ciężarówek zaczęli omijać płatne odcinki dróg krajowych po wprowadzeniu nowego systemu poboru opłat za przejazd autostradami i drogami krajowymi w lipcu ubiegłego roku. Od tamtej pory nie obowiązują już winiety wykupywane z wyprzedzeniem, a za przejazd kierowcy ciężarówek płacą proporcjonalnie do długości przejechanego odcinka. Szukając oszczędności, kierowcy zaczęli wybierać bezpłatne odcinki dróg, nawet jeśli muszą na nich dłużej poczekać na przejazd. - Tak duże pojazdy rzeczywiście generują spore utrudnienia w ruchu, nie wspominając już o tym, że poważnie niszczą drogi - przyznaje Roman Leśniak z ZDW.
Zarząd wyjaśnia też, że sygnalizacja w tym miejscu została wyłączona celowo, by usprawnić przejazd (na identyczne rozwiązanie zdecydował się też Kraków w pobliżu teatru Bagatela i w tym miejscu faktycznie się sprawdza). - Funkcjonujące dziś skrzyżowanie było projektowane, kiedy natężenie ruchu w tym miejscu było znacznie mniejsze niż obecnie - wyjaśnia Leśniak. - Kiedy sygnalizacja była włączona, kierowcy narzekali, że czekając na zmianę świateł, zbyt dużo czasu spędzają w korkach. Dlatego zdecydowaliśmy się na wyłączenie sygnalizacji. Moglibyśmy wprawdzie opracować doraźne rozwiązanie problemu, ale w dłuższej perspektywie byłoby to marnowaniem pieniędzy. Planujemy więc przebudowę całego układu drogowego w tym miejscu, dzięki czemu znacznie zwiększy się jego przepustowość - dodaje.
Na to jednak prędko się nie zanosi. Dopiero zaczyna powstawać projekt nowego ronda, które ma zastąpić obecnie funkcjonujące. Na jego ukończenie będzie trzeba poczekać przynajmniej pół roku. Potem ZDW będzie musiał zdobyć jeszcze wiele pozwoleń. Wszystko wskazuje, że kierowcy będą więc musieli jeszcze przez dłuższy czas korzystać z istniejącego układu. - Ukończenia nowego skrzyżowania, które będzie odpowiadało potrzebom kierowców, będzie się można spodziewać za mniej więcej półtora roku - przewiduje Leśniak.
- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Re: Balice: W korku czekają na nowe skrzyżowanie
sprawazlewa
14.01.12, 12:54
Żeby coś wyłączyć, najpierw trzeba włączyć, ale trzeba mieć co włączyć, więc trzeba zbudować, potem włączyć i można już wtedy wyłączyć. Logiczne? Tylko, gdyby robili to za swoje pieniądze, »
-
Balice: W korku czekają na nowe skrzyżowanie
najwyzszy80
16.01.12, 12:49
To nieprawda co mówi rzecznik. Światła wybudowano gdy był ruch o wiele większy (remont obwodnicy) i spowodowały one dramatyczne zakorkowanie drogi przy lotnisku. Po kilku miesiącach je »
Najczęściej czytane24 htydzień






