W MOCAK-u w tym roku atrakcji nie zabraknie
21.01.2012
, aktualizacja: 20.01.2012 22:18
"Artysta = dzieło sztuki" EVA & ADELE, "Tranzyt" Marka Chlandy, "Sport w sztuce", "No Budget Show 4" - to tylko wybrane wystawy czasowe, które będziemy mogli oglądać w tym roku w MOCAK-u Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie, nominowanym do naszej nagrody Kulturalne Odloty.
ZOBACZ TAKŻE
- Błękitny protest wymyślony przez artystów [WIDEO] (04-02-12, 12:00)
- Jesteśmy w momencie przedrewolucyjnym (02-02-12, 00:12)
- Kulturalne Odloty. Klub Re, czyli ostatnia przystań (31-01-12, 21:00)
- Franaszek. Zawsze można dopracować szczegóły (30-01-12, 21:20)
- Kulturalne Odloty: Miłość w pociągu [Wideo] (30-01-12, 09:48)
- Ryszard Krynicki - do poezji trzeba mieć serce (28-01-12, 10:00)
- Odlotowy Pospieszalski: Czy chodzi o mojego tatę? (26-01-12, 07:00)
- Kulturalne Odloty: Pies pięknie eklektyczny (25-01-12, 11:00)
- Sacrum, rap i ikony polskiej muzyki (23-01-12, 05:00)
- Dość powtarzania: Nie mam czasu. Trzeba spróbować (20-01-12, 05:00)
- Piotr Orzechowski: Jazzowa lekcja pokory (17-01-12, 22:25)
- MCK: Europa Środkowa i reszta świata (17-01-12, 05:00)
- Profesorek Nerwosolek? Tylko w Agrafce! (15-01-12, 21:00)
- Plebiscyt Kulturalne Odloty - lista nominowanych (14-01-12, 12:37)
- Kulturalne Odloty: nominacje już w sobotę! (12-01-12, 22:00)
- Kulturalne Odloty: Miasto z puszki malowane (12-01-12, 06:00)
- Odlotowe typy: odchodzących festiwali czar (10-01-12, 21:02)
- Kulturalne Odloty. Modraszek, Bach i Franaszek (09-01-12, 21:50)
- Odlot kulturalny, odlot wielokolorowy (08-01-12, 22:55)
- Kulturalne Odloty. Za książki i za włamanie (06-01-12, 22:00)
- IV edycja plebiscytu Gazety. Już czas na odlot! (05-01-12, 06:00)
Kolekcja MOCAK-u liczy już ponad 500 prac. Około 60 z nich możemy oglądać na wystawie, która zgodnie z zapowiedzią muzeum będzie zmieniana dwa razy w roku. Na stałe działa też Biblioteka Mieczysława Porębskiego.
- W sumie na ten rok zaplanowaliśmy 13 wystaw czasowych - opowiada Julita Kwaśniak, rzecznik prasowy MOCAK-u. - Dużym wydarzeniem będzie otwarcie majowej wystawy "Sport w sztuce". Planujemy również dwukrotnie częściowo zmienić wystawę kolekcji i pokazać nowe prace. Bardzo ciekawie rozwija się także nasz projekt badawczy "Po co jest sztuka?". Studenci krakowskiej ASP już poszukują odpowiedzi na to pytanie, używając wszelkich dostępnych im form wyrazu. Najciekawsze prace pokażemy w połowie roku. Po raz drugi podjęliśmy też współpracę z Miesiącem Fotografii w Krakowie i w jego trakcie będziemy gościli wystawę prac wybitnego ukraińskiego fotografa Sergeya Bratkova. Muzeum prężnie realizuje także program edukacyjny. W tym roku zorganizujemy m.in. warsztaty dla osób niewidomych i niedowidzących. Biblioteka MOCAK-u i MOCAK Bookstore też na bieżąco poszerzają swoją ofertę o ciekawe publikacje. Trwają również prace nad projektami wydawniczymi, m.in. nad nowym numerem pisma "MOCAK Forum".
Wystawę "Artysta = dzieło sztuki" EVA & ADELE zobaczymy w połowie lutego. "Artystki traktują swoje ciała jak żywą rzeźbę, ulice jak galerie, a wielkie wydarzenia artystyczne jak muzeum. Za ich dopracowanym makijażem i kostiumami kryje się postać małej kobiety i rosłego mężczyzny, którego duchowa kobiecość przezwyciężyła fizyczną męskość i prawnie został uznany za kobietę" - czytamy w zapowiedzi. A Julita Kwaśniak dodaje: - Bardzo ważny jest też aspekt społeczny działań EVA & ADELE - poprzez sztukę walczą o prawo do inności. W Niemczech wywarły duży wpływ na zmianę prawa wobec osób transseksualnych. Ważny będzie tu także katalog, którego jedną z autorek jest posłanka Anna Grodzka.
Równolegle w MOCAK-u będziemy mogli oglądać "Tranzyt" Marka Chlandy. - Pokażemy najnowsze prace cenionego krakowskiego artysty, w dużej części stworzone z myślą o przestrzeni naszego muzeum - opowiada Julita Kwaśniak. Zobaczymy serię obrazów z lat 2009-2010, dwa starsze reliefy z lat 70. i 80. oraz rzeźbę, które ułożyć się mają w "opowieść o przemijaniu i trwaniu, o przeszłości i teraźniejszości, o byciu wewnątrz i na zewnątrz - jednocześnie".
Majowej wystawy "Sport w sztuce" trudno nie kojarzyć z Euro 2012. To druga ekspozycja z cyklu pokazującego, jak artyści postrzegają sprawy, którymi człowiek żyje. Najpierw była historia, po sporcie będzie ekonomia, polityka, ciało, religia, nauka... Kuratorki wystawy - Maria Anna Potocka, Monika Kozioł i Delfina Piekarska piszą: "Pokażemy dzieła klasyków malarstwa, twórców filmów i obiektów oraz artystów ryzykujących życiem w konfrontacji z ekstremalnymi wyczynami sportowymi. Celem wystawy - podobnie jak całego cyklu - jest pokazanie ścisłego związku pomiędzy życiem a sztuką, udowodnienie, że sztuka wspiera zrozumienie kondycji ludzkiej, oraz ujawnienie, że w każdej zabawie kryje się powaga, a jak już się uchwyci powagę, to można się nią pobawić".
Bohaterem październikowej wystawy będzie Jir~ Kolar, jeden z najwybitniejszych czeskich artystów, który tworzył między innymi surrealistyczne collage, często wykonywane nowatorskimi technikami. - Jest znany w świecie, a mniej w Polsce - podkreśla Julita Kwaśniak. - Wystawie towarzyszyło będzie pierwsze polskie tłumaczenie jego dzienników "Naoczny świadek", które ukażą się naszym nakładem.
W międzynarodowej współpracy tworzy się październikowa ekspozycja z okazji 50. rocznicy powstania międzynarodowej sieci artystów Fluxus. "W 1962 roku w Muzeum Wiesbaden grupa młodych artystów zorganizowała festiwal Fluxus - Internationale Festspiele neuester Musik łączący muzykę z performance'em. Na plakacie reklamującym wydarzenie pojawił się komentarz: "THE LUNATICS ARE ON THE LOOSE". Podczas jednego z performance'ów inicjatorzy ruchu ogolili sobie głowy, po czym wznosząc głośne okrzyki, rozebrali fortepian na części. Publiczność nie kryła oburzenia, a świat po raz pierwszy usłyszał wówczas o Fluxusie" - przypominają twórcy wystawy, na której pokazane zostaną m.in.: fotografie, wywiady z artystami, wizualizacje, prezentacje dokumentujące lokalne wydarzenia artystyczne oraz instalacje do własnoręcznego wykonania.
Także w galeriach Alfa i Beta czeka nas w tym roku kilka intrygujących wystaw. Już w lutym: "Ja jako Roberta" Lynn Hershman Leeson (wystawa ikony amerykańskiej sztuki feministycznej, dokumentująca projekt, w ramach którego artystka stworzyła swoje alter ego - wcieliła się w postać 30-letniej kobiety, Roberty Breitmore) i "Komiks. Legendy miejskie" (Joanna Karpowicz, Agnieszka Piksa, Mariusz Tarkawian, Jakub Woynarowski i Małgorzata Jabłońska formę komiksu nadali - przy użyciu rysunku, malarstwa, a nawet instalacji - historiom rozpowszechnianym przez media, internet oraz plotki). W czerwcu zobaczymy: "No Budget Show 4" według pomysłu Roberta Kuśmirowskiego (prace młodych artystów stworzone bez jakichkolwiek środków finansowych) oraz indywidualną wystawę Poli Dwurnik (prace z serii "Ogród Apolonii", nawiązujące do libretta opery Georga Friedricha Haendla "Alcina"). A w październiku: wystawa amerykańskiej artystki Anity Glesty (instalacje wideo w galerii i instalacja dźwiękowa przed nią, nawiązujące do bombardowania Guerniki z początku hiszpańskiej wojny domowej w 1936 roku oraz obrazu Pabla Picassa) oraz japońskiej artystki Ishiuchi Miyako (fotografie z cyklu "Hiroshima" - artystka w Peace Memorial Museum, w którym przechowywane są rzeczy ofiar wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie w 1945 roku, wybrała i sfotografowała ubrania oraz przedmioty osobiste, które miały bezpośredni kontakt z ciałem ofiar). - To dwa świadectwa dwóch tragedii na skalę globalną. A także dwa media: dźwięk i zdjęcia, które będą się dopełniały - dodaje Julita Kwaśniak.
- W sumie na ten rok zaplanowaliśmy 13 wystaw czasowych - opowiada Julita Kwaśniak, rzecznik prasowy MOCAK-u. - Dużym wydarzeniem będzie otwarcie majowej wystawy "Sport w sztuce". Planujemy również dwukrotnie częściowo zmienić wystawę kolekcji i pokazać nowe prace. Bardzo ciekawie rozwija się także nasz projekt badawczy "Po co jest sztuka?". Studenci krakowskiej ASP już poszukują odpowiedzi na to pytanie, używając wszelkich dostępnych im form wyrazu. Najciekawsze prace pokażemy w połowie roku. Po raz drugi podjęliśmy też współpracę z Miesiącem Fotografii w Krakowie i w jego trakcie będziemy gościli wystawę prac wybitnego ukraińskiego fotografa Sergeya Bratkova. Muzeum prężnie realizuje także program edukacyjny. W tym roku zorganizujemy m.in. warsztaty dla osób niewidomych i niedowidzących. Biblioteka MOCAK-u i MOCAK Bookstore też na bieżąco poszerzają swoją ofertę o ciekawe publikacje. Trwają również prace nad projektami wydawniczymi, m.in. nad nowym numerem pisma "MOCAK Forum".
Wystawę "Artysta = dzieło sztuki" EVA & ADELE zobaczymy w połowie lutego. "Artystki traktują swoje ciała jak żywą rzeźbę, ulice jak galerie, a wielkie wydarzenia artystyczne jak muzeum. Za ich dopracowanym makijażem i kostiumami kryje się postać małej kobiety i rosłego mężczyzny, którego duchowa kobiecość przezwyciężyła fizyczną męskość i prawnie został uznany za kobietę" - czytamy w zapowiedzi. A Julita Kwaśniak dodaje: - Bardzo ważny jest też aspekt społeczny działań EVA & ADELE - poprzez sztukę walczą o prawo do inności. W Niemczech wywarły duży wpływ na zmianę prawa wobec osób transseksualnych. Ważny będzie tu także katalog, którego jedną z autorek jest posłanka Anna Grodzka.
Równolegle w MOCAK-u będziemy mogli oglądać "Tranzyt" Marka Chlandy. - Pokażemy najnowsze prace cenionego krakowskiego artysty, w dużej części stworzone z myślą o przestrzeni naszego muzeum - opowiada Julita Kwaśniak. Zobaczymy serię obrazów z lat 2009-2010, dwa starsze reliefy z lat 70. i 80. oraz rzeźbę, które ułożyć się mają w "opowieść o przemijaniu i trwaniu, o przeszłości i teraźniejszości, o byciu wewnątrz i na zewnątrz - jednocześnie".
Majowej wystawy "Sport w sztuce" trudno nie kojarzyć z Euro 2012. To druga ekspozycja z cyklu pokazującego, jak artyści postrzegają sprawy, którymi człowiek żyje. Najpierw była historia, po sporcie będzie ekonomia, polityka, ciało, religia, nauka... Kuratorki wystawy - Maria Anna Potocka, Monika Kozioł i Delfina Piekarska piszą: "Pokażemy dzieła klasyków malarstwa, twórców filmów i obiektów oraz artystów ryzykujących życiem w konfrontacji z ekstremalnymi wyczynami sportowymi. Celem wystawy - podobnie jak całego cyklu - jest pokazanie ścisłego związku pomiędzy życiem a sztuką, udowodnienie, że sztuka wspiera zrozumienie kondycji ludzkiej, oraz ujawnienie, że w każdej zabawie kryje się powaga, a jak już się uchwyci powagę, to można się nią pobawić".
Bohaterem październikowej wystawy będzie Jir~ Kolar, jeden z najwybitniejszych czeskich artystów, który tworzył między innymi surrealistyczne collage, często wykonywane nowatorskimi technikami. - Jest znany w świecie, a mniej w Polsce - podkreśla Julita Kwaśniak. - Wystawie towarzyszyło będzie pierwsze polskie tłumaczenie jego dzienników "Naoczny świadek", które ukażą się naszym nakładem.
W międzynarodowej współpracy tworzy się październikowa ekspozycja z okazji 50. rocznicy powstania międzynarodowej sieci artystów Fluxus. "W 1962 roku w Muzeum Wiesbaden grupa młodych artystów zorganizowała festiwal Fluxus - Internationale Festspiele neuester Musik łączący muzykę z performance'em. Na plakacie reklamującym wydarzenie pojawił się komentarz: "THE LUNATICS ARE ON THE LOOSE". Podczas jednego z performance'ów inicjatorzy ruchu ogolili sobie głowy, po czym wznosząc głośne okrzyki, rozebrali fortepian na części. Publiczność nie kryła oburzenia, a świat po raz pierwszy usłyszał wówczas o Fluxusie" - przypominają twórcy wystawy, na której pokazane zostaną m.in.: fotografie, wywiady z artystami, wizualizacje, prezentacje dokumentujące lokalne wydarzenia artystyczne oraz instalacje do własnoręcznego wykonania.
Także w galeriach Alfa i Beta czeka nas w tym roku kilka intrygujących wystaw. Już w lutym: "Ja jako Roberta" Lynn Hershman Leeson (wystawa ikony amerykańskiej sztuki feministycznej, dokumentująca projekt, w ramach którego artystka stworzyła swoje alter ego - wcieliła się w postać 30-letniej kobiety, Roberty Breitmore) i "Komiks. Legendy miejskie" (Joanna Karpowicz, Agnieszka Piksa, Mariusz Tarkawian, Jakub Woynarowski i Małgorzata Jabłońska formę komiksu nadali - przy użyciu rysunku, malarstwa, a nawet instalacji - historiom rozpowszechnianym przez media, internet oraz plotki). W czerwcu zobaczymy: "No Budget Show 4" według pomysłu Roberta Kuśmirowskiego (prace młodych artystów stworzone bez jakichkolwiek środków finansowych) oraz indywidualną wystawę Poli Dwurnik (prace z serii "Ogród Apolonii", nawiązujące do libretta opery Georga Friedricha Haendla "Alcina"). A w październiku: wystawa amerykańskiej artystki Anity Glesty (instalacje wideo w galerii i instalacja dźwiękowa przed nią, nawiązujące do bombardowania Guerniki z początku hiszpańskiej wojny domowej w 1936 roku oraz obrazu Pabla Picassa) oraz japońskiej artystki Ishiuchi Miyako (fotografie z cyklu "Hiroshima" - artystka w Peace Memorial Museum, w którym przechowywane są rzeczy ofiar wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie w 1945 roku, wybrała i sfotografowała ubrania oraz przedmioty osobiste, które miały bezpośredni kontakt z ciałem ofiar). - To dwa świadectwa dwóch tragedii na skalę globalną. A także dwa media: dźwięk i zdjęcia, które będą się dopełniały - dodaje Julita Kwaśniak.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






