GOPR sprowadziło z Babiej Góry kolejnych turystów

PAP, dog
22.01.2012 , aktualizacja: 22.01.2012 16:24
A A A Drukuj
Ratownicy GOPR w niedzielę sprowadzili siedmioro turystów ze szczytu Babiej Góry w Beskidach. Dwoje z nich było w tak złym stanie, że trafili do szpitala w Suchej Beskidzkiej - poinformował w niedzielę naczelnik grupy beskidzkiej GOPR Jerzy Siodłak.
Widok na Babią Górę
fot. Adam Golec / AG
Widok na Babią Górę
Ratownicy GOPR
Fot. Bartosz Siedlik / AG
Ratownicy GOPR
Sprowadzona z gór siódemka to część 29-osobowej grupy turystów z Bielska-Białej, którzy w sobotę wyszli na Babią Górę. 22 z nich wieczorem postanowiło wrócić, ale zgubiło szlak. Poprosili o pomoc GOPR. Ratownicy sprowadzili ich do schroniska na Markowych Szczawinach. W nocy jedna z turystek źle się poczuła. Jerzy Siodłak powiedział, że goprowcy zwieźli ją do Zawoi, skąd karetka zabrała ją do szpitala. Pozostałych siedmioro bielszczan uznało, że są wystarczająco dobrze przygotowani i wyekwipowani, by spędzić noc na szczycie Babiej Góry, gdzie rozbili namioty. Rano stwierdzili, że nie są w stanie samodzielnie zejść i wezwali pomoc.

Siodłak powiedział, że ratownicy sprowadzili ich na przełęcz Krowiarki. Dwie osoby natychmiast zostały przewiezione karetką do szpitala. Są bardzo poważnie osłabione i wyziębione. W przypadku jednej z nich - kobiety - goprowcy chcieli nawet użyć śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale uniemożliwiła to pogoda. - Zależało nam, by jak najszybciej zajęli się nią lekarze. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ma poważne odmrożenia - dodał naczelnik.

Ratownicy GOPR od sobotniego wieczora przeprowadzili w sumie cztery akcje poszukiwawcze. Z gór sprowadzili łącznie 34 osoby, z których pięć trafiło do suskiego szpitala. Oprócz bielszczan poszukiwali także małżeństwa, które zgubiło się w partii szczytowej Babiej Góry. Ratownicy odnaleźli ich przed północą. Para była w fatalnej kondycji: nie byli nawet w stanie iść o własnych siłach. Goprowcy zwieźli ich na specjalnych noszach na przełęcz Krowiarki, skąd karetki zabrały małżeństwo do szpitala w Suchej Beskidzkiej. W nocy ratownicy dotarli także do trzech turystów słowackich, którzy zgubili się na Baraniej Górze w Beskidzie Śląskim. Są w dobrej kondycji.

Warunki turystyczne w Beskidach są skrajnie trudne. W partiach szczytowych leży około 2 metrów świeżego śniegu. Wieje też silny wiatr.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • GOPR sprowadziło z Babiej Góry kolejnych turystów isma 22.01.12, 23:27

    Ale toż właśnie ci, co nie spali zimową nocą na szczycie Babiej - bo trafnie ocenili, że nie dysponują odpowiednim do tego ekwipunkiem czy kondycją - jak najbardziej są uprawnieni do krytyki»

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu