Prezes fałszywego stowarzyszenia podejrzany o oszustwa
24.01.2012
, aktualizacja: 24.01.2012 13:17
Osiem lat więzienia grozi prezesowi Stowarzyszenia Poszkodowanym przez ZUS "Godne Życie". Mężczyźnie przedstawiono ponad osiemdziesiąt zarzutów dotyczących oszustwa.
ZOBACZ TAKŻE
- Podszywają się pod augustianów i zbierają datki (28-03-12, 13:41)
- Sądeczanin wyssał z cudzych baków tysiąc litrów paliwa (24-01-12, 11:31)
Mężczyzna to mieszkaniec powiatu olkuskiego. Śledczy z Olkusza od kilku miesięcy zbierali dowody na jego oszustwa. Głównym celem działalności "stowarzyszenia" miała być pomoc w sprawach sądowych, dotyczących zwrotu ekwiwalentu pieniężnego z tytułu prawa do bezpłatnego węgla dla emerytów i rencistów z przedsiębiorstw robót górniczych. Miał być wypłacany im w ramach świadczeń emerytalnych.
"Prezes" dla swojej organizacji wynajął lokal, za który, jak się okazało nie płacił czynszu. Wydawał też legitymacje członkowskie, pobierał składki od członków stowarzyszenia, opłaty sądowe za reprezentowanie ich przed sądem oraz inne opłaty tytułem świadczonych przez stowarzyszenie usług. Były to kwoty wynoszące od kilku do kilkuset złotych. Olkuszanin ponadto zatrudniał w wynajętym przez siebie biurze osoby, z którymi podpisywał umowy o pracę. Jak ustalono w śledztwie pracownicy ci nigdy nie zostali zgłoszeni do ZUS z tytułu wykonywanej pracy i nie dostali też pensji.
Jak się okazało stowarzyszenie którym kierował "prezes" faktycznie nie istniało. Nie zostało bowiem zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym. W prowadzonym dochodzeniu funkcjonariusze przesłuchali kilkadziesiąt osób oraz zebrali dowody dające podstawę do stwierdzenia, że "prezes" nie uzyskał dla członków rzekomego Stowarzyszenia "Godne Życie" oczekiwanego ekwiwalentu. Olkuszaninowi przedstawiono 86 zarzutów o oszustwa. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat ośmiu.
"Prezes" dla swojej organizacji wynajął lokal, za który, jak się okazało nie płacił czynszu. Wydawał też legitymacje członkowskie, pobierał składki od członków stowarzyszenia, opłaty sądowe za reprezentowanie ich przed sądem oraz inne opłaty tytułem świadczonych przez stowarzyszenie usług. Były to kwoty wynoszące od kilku do kilkuset złotych. Olkuszanin ponadto zatrudniał w wynajętym przez siebie biurze osoby, z którymi podpisywał umowy o pracę. Jak ustalono w śledztwie pracownicy ci nigdy nie zostali zgłoszeni do ZUS z tytułu wykonywanej pracy i nie dostali też pensji.
Jak się okazało stowarzyszenie którym kierował "prezes" faktycznie nie istniało. Nie zostało bowiem zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym. W prowadzonym dochodzeniu funkcjonariusze przesłuchali kilkadziesiąt osób oraz zebrali dowody dające podstawę do stwierdzenia, że "prezes" nie uzyskał dla członków rzekomego Stowarzyszenia "Godne Życie" oczekiwanego ekwiwalentu. Olkuszaninowi przedstawiono 86 zarzutów o oszustwa. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat ośmiu.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień






