Umarł papierowy indeks, niech żyje e-indeks
27.01.2012
, aktualizacja: 27.01.2012 00:23
Nadszedł czas ostateczny dla papierowych dzienniczków studentów na Uniwersytecie Jagiellońskim. Rozpoczyna się pierwsza sesja z e-indeksem
ZOBACZ TAKŻE
- Studenci wysyłają dublerów na egzaminy (28-01-12, 08:00)
- Prof. Majcherek: Na uczelniach umarł duch rywalizacji (28-01-12, 08:08)
- Ekspresowa wyprowadzka filologów z Paderevianum (27-01-12, 06:00)
- AGH będzie współpracować z Los Alamos (26-01-12, 14:24)
- Dla naukowców - stypendium i pobyt w Krakowie (25-01-12, 15:27)
Atrybut studentów trafił do sieci - zamiast piórem wykładowcy będą wprowadzać oceny do e-indeksu jednym kliknięciem. Rektor UJ już w ubiegłym roku akademickim ogłosił, że papierowy indeks nie będzie dokumentem rejestrującym przebieg studiów.
Wielu jednak nie zamierza rezygnować z tradycji. Niestraszne im kolejki do gabinetów, a nawet pogoń za prowadzącym zauważonym na ulicy czy w bibliotece. Wpis w indeksie ma dla nich wartość emocjonalną. - Jestem sentymentalna, a indeks będzie dla mnie pamiątką, więc mimo wszystko będę zbierać podpisy - deklaruje Ola, która studiuje na UJ.
"Papierowy indeks zawsze można przywieźć do domu i się pochwalić", "Będę dzieciom pokazywać, gdzie mamusia studiowała" - takie argumenty przedstawiają studenci na forum.
Monika Ślufińska, wykładająca na UJ, przyznaje, że po ostatnich w tym semestrze zajęciach 1/3 grupy zgłosiła się po wpis. - Gdybym była studentką, która ma wybrać między indeksem tradycyjnym a elektronicznym, wybrałabym ten pierwszy. Z sentymentu. Wiążą się z nim rytuały, takie jak zaginanie ostatniej strony czy zakładanie oprawki studenta, który z powodzeniem ukończył studia. W mojej rodzinie oprawkę taty nosiły kolejne pokolenia - wspomina.
Rozumie jednak, że wprowadzenie e-indeksu w dobie postępu technologicznego było nieuniknione. Poza tym przyznaje, że to oszczędność czasu.
Ilu sentymentalnych studentów, tylu pragmatyków. "Student ma się martwić o to, czy zda egzamin, a nie biegać na audiencje u prowadzących", "Im mniej papierów, tym lepiej" - piszą na forum.
Niektórzy nawet nie odebrali rozliczonych w zeszłym roku indeksów z dziekanatu. - Nieraz dostawało się dwóję, a czekało na profesora po trzy godziny. Nie będę tęsknił - twierdzi student spotkany pod Collegium Novum.
Tomasz Kocoł z samorządu studentów przypomina, że chętni nadal mogą używać papierowego indeksu, a prowadzący na ustną prośbę studenta ma obowiązek dokonać wpisu.
Wielu jednak nie zamierza rezygnować z tradycji. Niestraszne im kolejki do gabinetów, a nawet pogoń za prowadzącym zauważonym na ulicy czy w bibliotece. Wpis w indeksie ma dla nich wartość emocjonalną. - Jestem sentymentalna, a indeks będzie dla mnie pamiątką, więc mimo wszystko będę zbierać podpisy - deklaruje Ola, która studiuje na UJ.
"Papierowy indeks zawsze można przywieźć do domu i się pochwalić", "Będę dzieciom pokazywać, gdzie mamusia studiowała" - takie argumenty przedstawiają studenci na forum.
Monika Ślufińska, wykładająca na UJ, przyznaje, że po ostatnich w tym semestrze zajęciach 1/3 grupy zgłosiła się po wpis. - Gdybym była studentką, która ma wybrać między indeksem tradycyjnym a elektronicznym, wybrałabym ten pierwszy. Z sentymentu. Wiążą się z nim rytuały, takie jak zaginanie ostatniej strony czy zakładanie oprawki studenta, który z powodzeniem ukończył studia. W mojej rodzinie oprawkę taty nosiły kolejne pokolenia - wspomina.
Rozumie jednak, że wprowadzenie e-indeksu w dobie postępu technologicznego było nieuniknione. Poza tym przyznaje, że to oszczędność czasu.
Ilu sentymentalnych studentów, tylu pragmatyków. "Student ma się martwić o to, czy zda egzamin, a nie biegać na audiencje u prowadzących", "Im mniej papierów, tym lepiej" - piszą na forum.
Niektórzy nawet nie odebrali rozliczonych w zeszłym roku indeksów z dziekanatu. - Nieraz dostawało się dwóję, a czekało na profesora po trzy godziny. Nie będę tęsknił - twierdzi student spotkany pod Collegium Novum.
Tomasz Kocoł z samorządu studentów przypomina, że chętni nadal mogą używać papierowego indeksu, a prowadzący na ustną prośbę studenta ma obowiązek dokonać wpisu.
- 15 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Umarł papierowy indeks, niech żyje e-indeks
3.14oquk
29.01.12, 13:30
Czyli podwójna robota dla wykładowców:a) raz - wpisać oceny do systemu elektronicznego;b) dwa - wpisać oceny do tradycyjnych indeksów "sentymentalistom". Do d... taka reforma. »
Najczęściej czytane24 htydzień






