Uczniowie mało wiedzą o działaniu narkotyków
30.01.2012
, aktualizacja: 29.01.2012 21:39
Większość gimnazjalistów opowiada się za legalizacją marihuany - pokazują najnowsze badania. Z ankiet, które w Małopolsce wypełniło prawie 200 uczniów, wynika zarazem, że młodzież kompletnie nie orientuje się w działaniu tego narkotyku i konsekwencjach jego stosowania.
ZOBACZ TAKŻE
- Akcja w sprawie legalizacji marihuany [WIDEO] (19-05-12, 20:40)
- Koncert Jamala odwołany. Muzycy siedzą w areszcie (11-03-12, 15:07)
- Nauczyciele też są ofiarami szkolnej przemocy (22-02-12, 13:26)
- Szkoły a przemoc domowa wobec dzieci (18-02-12, 10:00)
- Zamiast uczenia mamy szkolną testomanię (17-02-12, 08:00)
- Urlop dla poratowania zdrowia? Po komisji lekarskiej (11-02-12, 10:00)
- Nauczycielska Solidarność: oflagować szkoły w Krakowie! (06-02-12, 12:08)
- Decyzje o zatrudnieniu podejmą dyrektorzy szkół (31-01-12, 08:00)
- Uczniowie okupują szkołę, nauczyciele patrzą z boku (25-01-12, 11:00)
- Dyrektorzy tylko na dwie kadencje? Burza w szkołach (20-01-12, 09:00)
- Religia poza podstawą - więc dodatkowo płatna (17-01-12, 08:00)
- Internauci się wymieniają. Schabowy za naukę gry (12-01-12, 23:00)
- Korker nie musi zwracać unijnej dotacji (10-01-12, 08:00)
- Jak pracują nauczyciele - minuta po minucie (09-01-12, 07:00)
- Na lekcjach będą poznawać tatrzańską przyrodę (28-12-11, 14:00)
- Upośledzona edukacja. Dzieci poza systemem (24-12-11, 10:00)
- Miasto: Obiady w przedszkolach róbcie na kredyt (16-12-11, 08:00)
- Uczniowskie uzależnienia. Papierosy, internet... (10-12-11, 09:00)
Przez dwa dni - 13 i 14 stycznia - ankieterzy Mazowieckiego Centrum Profilaktyki Uzależnień zaczepiali małopolskich uczniów przed kinami i w galeriach handlowych. Dawali im do wypełnienia ankiety z pytaniami, czy są za legalizacją marihuany, karaniem za jej posiadanie, czy uważają, że uzależnia i szkodzi. W taki sposób przepytana została młodzież także w kilku innych województwach, w sumie ponad 1,5 tys. osób.
Wyniki pokazują, że ponad 48 proc. gimnazjalistów opowiedziało się za legalizacją narkotyku, 68 proc. uważa, że posiadanie jego niewielkich ilości nie powinno być karane, 60 proc. twierdzi, że marihuana nie uzależnia i nie szkodzi.
Czemu służyć miały te badania? - Coraz więcej dzieci pali marihuanę. Alarmują o tym i ośrodki leczenia uzależnień, i Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii. Chcieliśmy zbadać, co myślą o tym uczniowie i czy wiedzą, jakie to za sobą może nieść konsekwencje - tłumaczy prof. Mariusz Jędrzejko, szef Centrum. Nie kryje, że niewiedza młodych o działaniu narkotyku go przeraziła. - Twierdzą, że można go brać bezkarnie, bo tak mówi im pan Palikot, który dla nich jest cool. Tymczasem na dziesięć palących marihuanę dorastających dzieciaków uzależnia się od niej co szósty, a jeśli przy tym jest alkohol, to co drugi.
Wiem, co mówię, bo te dzieci potem do mnie trafiają. Nie twierdzę, że marihuana zabija, ale u uczniów, którzy ją palą, powoduje ogromne problemy z koncentracją, z nauczeniem się czegokolwiek - podkreśla prof. Jędrzejko.
Wojciech Chechelski, ekspert z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, dodaje, że u palących "maryśkę" dziewcząt wzrasta ryzyko bezpłodności, a u chłopców impotencji. Narkotyk uaktywnia też choroby o podłożu neurologicznym, np. schizofrenię.
Tego wszystkiego uczniowie powinny dowiadywać się w szkołach, zobowiązanych do realizacji tzw. programów profilaktycznych. Jak to wygląda w praktyce, prof. Jędrzejko miał okazję przekonać się już po ogłoszeniu wyników badań, gdy odwiedził trzy gimnazja, w których za legalizacją marihuany opowiedziało się ponad 80 proc. uczniów.
- Śmiali się i mówili mi, że to nie szkodzi - opowiada. - Ale kiedy podczas półtoragodzinnego spotkania pokazałem im zdjęcie mózgu po długim paleniu, ponad połowa zmieniła zdanie. To pokazuje, jak łatwo tymi dziećmi manipulować. Jak łatwo ulegają czyimś wpływom i jak ich sądy są nieprzemyślane. Dlatego od naszych polityków, którzy opowiadają publicznie, że marihuana nie jest szkodliwa i nie uzależnia, oczekiwałbym większej odpowiedzialności!
Anna Grodzka z Ruchu Palikota podkreśla, że partia nie namawia nikogo, a już szczególnie dzieci do palenia marihuany. Żąda jedynie jej legalizacji, bo na tym, że jest zabroniona, robią interesy środowiska bandyckie. - Proszę sobie wyobrazić młodego człowieka, który ma parcie na to, by zapalić. Idzie do dealera, który jedną ręką da mu marihuanę, a drugą sprzeda coś znacznie mocniejszego. Wiem, że takie sytuacje się zdarzają. Gdyby marihuana była legalna, nie dochodziłoby do nich - tłumaczy krakowska posłanka. I dodaje: - Gimnazjaliści mają rację. Marihuana nie uzależnia i nie szkodzi. Chyba że w gigantycznych dawkach. Ale w gigantycznych dawkach wszystko jest niezdrowe...
Z ankiet wynika, że uczniowie opowiadający się za legalizacją marihuany nie są już tak tolerancyjni w przypadku innych narkotyków. Legalizacji amfetaminy chciałby już tylko co dziesiąty.
Irena Pawlik, dyrektor Gimnazjum nr 7 w Krakowie: - Pogadanek o współczesnych zagrożeniach, w tym również narkotykach, w szkołach jest mnóstwo. Pytanie, jak młodzi na nie reagują. Gimnazjaliści są w takim wieku, że wszystko negują. To okres buntu, wszystko musi być na odwrót, niż mówią dorośli, zwłaszcza dorośli w szkole. Trzeba nie lada sposobu, by do nich dotrzeć i przekonać do swych racji.
Policyjna statystyka
Dane małopolskiej policji pokazują, że w ciągu ostatniego roku liczba przestępstw narkotykowych (chodzi o ich posiadanie, sprzedawanie i nakłanianie do zażywania) na terenie szkoły wzrosła ponadsiedmiokrotnie. W 2011 r. policja odnotowała 83 takie przypadki w podstawówkach i gimnazjach w województwie. W tym czasie policjanci przeprowadzili prawie 9 tys. tzw. spotkań prewencyjnych z uczniami na temat szkodliwości zażywania narkotyków.
Wyniki pokazują, że ponad 48 proc. gimnazjalistów opowiedziało się za legalizacją narkotyku, 68 proc. uważa, że posiadanie jego niewielkich ilości nie powinno być karane, 60 proc. twierdzi, że marihuana nie uzależnia i nie szkodzi.
Czemu służyć miały te badania? - Coraz więcej dzieci pali marihuanę. Alarmują o tym i ośrodki leczenia uzależnień, i Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii. Chcieliśmy zbadać, co myślą o tym uczniowie i czy wiedzą, jakie to za sobą może nieść konsekwencje - tłumaczy prof. Mariusz Jędrzejko, szef Centrum. Nie kryje, że niewiedza młodych o działaniu narkotyku go przeraziła. - Twierdzą, że można go brać bezkarnie, bo tak mówi im pan Palikot, który dla nich jest cool. Tymczasem na dziesięć palących marihuanę dorastających dzieciaków uzależnia się od niej co szósty, a jeśli przy tym jest alkohol, to co drugi.
Wiem, co mówię, bo te dzieci potem do mnie trafiają. Nie twierdzę, że marihuana zabija, ale u uczniów, którzy ją palą, powoduje ogromne problemy z koncentracją, z nauczeniem się czegokolwiek - podkreśla prof. Jędrzejko.
Wojciech Chechelski, ekspert z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, dodaje, że u palących "maryśkę" dziewcząt wzrasta ryzyko bezpłodności, a u chłopców impotencji. Narkotyk uaktywnia też choroby o podłożu neurologicznym, np. schizofrenię.
Tego wszystkiego uczniowie powinny dowiadywać się w szkołach, zobowiązanych do realizacji tzw. programów profilaktycznych. Jak to wygląda w praktyce, prof. Jędrzejko miał okazję przekonać się już po ogłoszeniu wyników badań, gdy odwiedził trzy gimnazja, w których za legalizacją marihuany opowiedziało się ponad 80 proc. uczniów.
- Śmiali się i mówili mi, że to nie szkodzi - opowiada. - Ale kiedy podczas półtoragodzinnego spotkania pokazałem im zdjęcie mózgu po długim paleniu, ponad połowa zmieniła zdanie. To pokazuje, jak łatwo tymi dziećmi manipulować. Jak łatwo ulegają czyimś wpływom i jak ich sądy są nieprzemyślane. Dlatego od naszych polityków, którzy opowiadają publicznie, że marihuana nie jest szkodliwa i nie uzależnia, oczekiwałbym większej odpowiedzialności!
Anna Grodzka z Ruchu Palikota podkreśla, że partia nie namawia nikogo, a już szczególnie dzieci do palenia marihuany. Żąda jedynie jej legalizacji, bo na tym, że jest zabroniona, robią interesy środowiska bandyckie. - Proszę sobie wyobrazić młodego człowieka, który ma parcie na to, by zapalić. Idzie do dealera, który jedną ręką da mu marihuanę, a drugą sprzeda coś znacznie mocniejszego. Wiem, że takie sytuacje się zdarzają. Gdyby marihuana była legalna, nie dochodziłoby do nich - tłumaczy krakowska posłanka. I dodaje: - Gimnazjaliści mają rację. Marihuana nie uzależnia i nie szkodzi. Chyba że w gigantycznych dawkach. Ale w gigantycznych dawkach wszystko jest niezdrowe...
Z ankiet wynika, że uczniowie opowiadający się za legalizacją marihuany nie są już tak tolerancyjni w przypadku innych narkotyków. Legalizacji amfetaminy chciałby już tylko co dziesiąty.
Irena Pawlik, dyrektor Gimnazjum nr 7 w Krakowie: - Pogadanek o współczesnych zagrożeniach, w tym również narkotykach, w szkołach jest mnóstwo. Pytanie, jak młodzi na nie reagują. Gimnazjaliści są w takim wieku, że wszystko negują. To okres buntu, wszystko musi być na odwrót, niż mówią dorośli, zwłaszcza dorośli w szkole. Trzeba nie lada sposobu, by do nich dotrzeć i przekonać do swych racji.
Policyjna statystyka
Dane małopolskiej policji pokazują, że w ciągu ostatniego roku liczba przestępstw narkotykowych (chodzi o ich posiadanie, sprzedawanie i nakłanianie do zażywania) na terenie szkoły wzrosła ponadsiedmiokrotnie. W 2011 r. policja odnotowała 83 takie przypadki w podstawówkach i gimnazjach w województwie. W tym czasie policjanci przeprowadzili prawie 9 tys. tzw. spotkań prewencyjnych z uczniami na temat szkodliwości zażywania narkotyków.
- 12 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Re: Uczniowie mało wiedzą o działaniu narkotyków
seven
30.01.12, 12:37
dziwne ankiety, czemu to uczniów się pyta o takie rzeczy? przecież teoretyczna legalizacja (która i tak zapewne nie nastąpi) ma dotyczyć osób pełnoletnich. tak samo jak w przypadku alkoholu,»
Najczęściej czytane24 htydzień






