Kulturalne Odloty. Klub Re, czyli ostatnia przystań

Tomasz Handzlik
31.01.2012 , aktualizacja: 31.01.2012 20:40
A A A Drukuj
Gdy międzynarodowe festiwale jazzowe borykają się kryzysowymi budżetami, klub Re zdaje się żyć w innym świecie. To ostatnia przystań muzyki eksperymentalnej, alternatywnej i awangardy jazzu - stąd nominacja do Kulturalnych Odlotów.
Koncert Contemporary Noise Sextet w klubie Re
Materiały organizatorów
Koncert Contemporary Noise Sextet w klubie Re
- Cieszę się z tej nominacji, bo to miło łaskocze człowieka, gdy ktoś dostrzega jego starania. Zwłaszcza że większość koncertów w Re to moja robota - mówi Grzegorz Kwiecień, który już od 11 lat odpowiada za muzyczne wydarzenia w klubie Re.

A na jego scenie naprawdę było co podziwiać. Bo od kiedy Alchemia, w temacie jazzu, stała się właściwie tylko klubem festiwalowym Krakowskiej Jesieni Jazzowej, brakowało miejsca dla dobrych, rodzimych produkcji, a także alternatywnych zespołów ze świata. Klub Re lukę tę wypełnił. Dość wspomnieć, że tylko w minionym roku zaprosił na swą scenę tak znakomitych wykonawców jak Mikrokolektyw, Starlicker Roba Mazurka, Sing Sing Penelope, Woody Alien czy Contemporary Noise Sextet.

Równie ciekawie zapowiada się rok 2012. W klubie Re mają bowiem zagrać m.in.: międzynarodowy zespół Joshua Abrams, Lisa Alvarado & Mikrokolektyw (marzec), znakomity poznański klarnecista Wacław Zimpel w duecie z austriackim perkusistą Wolfgangiem Reisingerem (28 lutego), dobrze znana miłośnikom awangardy formacja Baaba wspólnie z australijską grupą The Fearless Vampire Killers (marzec), a także hiszpański Luger, amerykańskie Sic Alps i Bee & Flower oraz brytyjski The Oscillation.

Kwiecień podkreśla jednak, że koncertowa działalność klubu Re jest niemal w stu procentach deficytowa: - Wszystko robimy z własnych funduszy. To ciężka praca, do której potrzebna jest olbrzymia determinacja, bo nasze starania przyczyniają się tylko do uszczuplenia budżetu. Nie dziwię się więc, że masa klubów rezygnuje z tego typu działalności.

Poza dziurą w budżecie działalność ta musi jednak przynosić jakieś korzyści, skoro zarówno właściciele Re, jak i sam Kwiecień jeszcze z niej nie zrezygnowali. W czym tkwi tajemnica?

- Przez te kilkanaście lat najważniejszą rzecz już sobie udowodniliśmy. To, że nawet te - jak się zdawało - najbardziej nieosiągalne zespoły czy wyjątkowych artystów jesteśmy w stanie ściągnąć do Krakowa. I właśnie dlatego było warto - przyznaje Kwiecień.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu