Bawili się na zamarzniętej rzece, lód się załamał
03.02.2012
, aktualizacja: 03.02.2012 12:25
Krakowscy strażnicy miejscy wyciągnęli z rzeki Wilgi chłopca, pod którym załamał się lód. Wcześniej nastolatek zignorował ostrzeżenia stróżów prawa, by nie chodzić po zamarzniętej rzece.
Do zdarzenia doszło wczoraj na Ruczaju. - Dyżurny otrzymał zgłoszenie, że po lodzie, na zamarzniętej rzece Wildze, chodzą uczniowie pobliskiego gimnazjum. Uczniowie nie posłuchali zgłaszającego i pomimo zwrócenia im uwagi, że lód może się pod nimi załamać, nie zareagowali - relacjonuje Marek Anioł z krakowskiej straży miejskiej.
Na miejsce skierowano radiowóz. - Po przybyciu na miejsce patrol dostrzegł grupę ośmiu młodych osób chodzących po zamarzniętej rzece. Na polecenie strażników wyszli na brzeg. Ale jeden chłopiec pośliznął się i wpadł do wody - mówi Anioł. Strażnicy wyciągnęli gimnazjalistę - pod nastolatkiem pękła tafla lodu, ale było to blisko brzegu. Chłopca przewieziono do domu.
Na miejsce skierowano radiowóz. - Po przybyciu na miejsce patrol dostrzegł grupę ośmiu młodych osób chodzących po zamarzniętej rzece. Na polecenie strażników wyszli na brzeg. Ale jeden chłopiec pośliznął się i wpadł do wody - mówi Anioł. Strażnicy wyciągnęli gimnazjalistę - pod nastolatkiem pękła tafla lodu, ale było to blisko brzegu. Chłopca przewieziono do domu.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




