SKOZK: Międzywojenny modernizm do ochrony
03.02.2012
, aktualizacja: 03.02.2012 21:05
Przypadająca w 2018 r. setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości powinna być impulsem do rozpoczęcia prac konserwatorskich w najcenniejszych obiektach architektury międzywojennej - postulowali uczestnicy debaty w Bibliotece Jagiellońskiej
ZOBACZ TAKŻE
- Ponad 42 mln zł na ratowanie krakowskich zabytków (15-03-12, 05:00)
- Kraków wreszcie zacznie dostrzegać rzekę Wisłę (18-02-12, 11:00)
- Krakowie, nie rozlewaj się tak bardzo (18-02-12, 06:00)
- Przedmieścia zwierzynieckie 100 lat temu (11-02-12, 13:00)
- Nowe Paderevianum II na miarę Alej (02-02-12, 08:00)
- SKOZK zmienia zasady przyznawania pieniędzy (29-01-12, 11:12)
- Muzeum Kantora jak most nad Wisłą (29-01-12, 10:00)
- Więcej planów dla dzielnic, mniej emocji (24-01-12, 10:00)
- Nowy Panteon Narodowy jeszcze w tym roku (16-01-12, 23:00)
- Słowo wandalizm powstało w czasie rewolucji francuskiej jako określenie niszczenia zabytkowych kamienic - przypomniała w piątek Liliana Sonik, przewodnicząca Komisji Informacji i Inicjatyw Społecznych Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa.
Podczas piątkowej debaty poświęconej krakowskim skarbom architektury międzywojennej nie brakowało przykładów bezmyślnego wandalizmu dokonywanego niemal codziennie na obiektach z pierwszej połowy XX w. Ginie cenny detal - balustrady dostosowane do oryginalnych kształtów balkonów, stolarka okienna dopasowana do elewacji czy klamki współgrające z charakterem kaflowych pieców. - W naszym mieście, bogatym w skarby architektury międzywojennej, nie brak jednak i dobrych przykładów, takich jak wygrana społeczna batalia o ratunek dla mozaiki na Biprostalu - podkreśliła Zofia Gołubiew, dyrektorka Muzeum Narodowego w Krakowie.
O ochronie cennego dorobku modernizmu międzywojennego Krakowa architekci, historycy i konserwatorzy dyskutowani podczas spotkania zorganizowanego w nowej części modernistycznego gmachu głównego Biblioteki Jagiellońskiej. Debata pod hasłem "Czy jesteśmy przygotowani na rok 2018" miała na celu omówienie stanu technicznego i sytuacji prawnej cennych obiektów międzywojnia i skłonienie służb konserwatorskich do ich jeszcze sprawniejszego wpisywania do rejestru zabytków.
- Za sześć lat będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania niepodległości. To doskonała okazja do refleksji nad całym okresem międzywojennym oraz jego dorobkiem na polu kultury, gospodarki i rozwoju społecznego - podkreślała Liliana Sonik.
Z kolei przewodniczący SKOZK prof. Franciszek Ziejka zwrócił uwagę, że z upływem czasu coraz więcej zabytków wchodzi w krąg zainteresowania Komitetu. - W naszym mieście istnieje wyraźny głód wiedzy na temat tych zabytków. Tymczasem SKOZK coraz częściej pochyla się nad ich losem. To jak odkrywanie zupełnie innego Krakowa. Dzięki zmianie zasad pomocy w remontach tych obiektów z pożyczek na bezzwrotne dotacje zmienia się świadomość samych właścicieli tych pięknych międzywojennych kamienic co do ich architektonicznej wartości - mówił prof. Ziejka.
Do najwspanialszych w Krakowie realizacji z okresu międzywojennego należą budynki użyteczności publicznej, m.in.: Banku Polskiego, Pocztowej Kasy Oszczędności przy ul. Wielopole, Katolickiego Domu Ludowego (dziś to Filharmonia Krakowska), Pałacu Prasy, Muzeum Narodowego, Poczty Głównej, Biblioteki Jagiellońskiej, Domu Plastyków i Domu Józefa Piłsudskiego oraz kościół Matki Boskiej Zwycięskiej na Górze Borkowskiej. W mieście powstawało w tym okresie także wiele pięknych kamienic, np. kamienica przy ul. Pawiej 12 czy zabudowa mieszkaniowa przy placu Inwalidów, w Cichym Kąciku i na os. Oficerskim.
Małopolski konserwator zabytków Jan Janczykowski mówił, że do rejestru zabytków wpisanych jest już kilkadziesiąt obiektów z okresu międzywojennego, ale jak zauważył, budynków modernistycznych w Krakowie jest dużo. - Wiek nie może być tu jedynym kryterium, muszą to być obiekty wybitne, wyróżniające się ponad przeciętność - podkreślił Janczykowski. Dodał, że nad listą takich wybitnych obiektów pracuje SARP. Jak zaznaczył, łatwiej jest dokonać wpisu budynków użyteczności publicznej, gorzej jest z małymi obiektami, m.in. willami, które wciąż mogą mieć doskonałe wyposażenie. - Ich wpis do rejestru musi być inicjatywą właścicieli - podkreślił Janczykowski.
Podczas piątkowej debaty poświęconej krakowskim skarbom architektury międzywojennej nie brakowało przykładów bezmyślnego wandalizmu dokonywanego niemal codziennie na obiektach z pierwszej połowy XX w. Ginie cenny detal - balustrady dostosowane do oryginalnych kształtów balkonów, stolarka okienna dopasowana do elewacji czy klamki współgrające z charakterem kaflowych pieców. - W naszym mieście, bogatym w skarby architektury międzywojennej, nie brak jednak i dobrych przykładów, takich jak wygrana społeczna batalia o ratunek dla mozaiki na Biprostalu - podkreśliła Zofia Gołubiew, dyrektorka Muzeum Narodowego w Krakowie.
O ochronie cennego dorobku modernizmu międzywojennego Krakowa architekci, historycy i konserwatorzy dyskutowani podczas spotkania zorganizowanego w nowej części modernistycznego gmachu głównego Biblioteki Jagiellońskiej. Debata pod hasłem "Czy jesteśmy przygotowani na rok 2018" miała na celu omówienie stanu technicznego i sytuacji prawnej cennych obiektów międzywojnia i skłonienie służb konserwatorskich do ich jeszcze sprawniejszego wpisywania do rejestru zabytków.
- Za sześć lat będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania niepodległości. To doskonała okazja do refleksji nad całym okresem międzywojennym oraz jego dorobkiem na polu kultury, gospodarki i rozwoju społecznego - podkreślała Liliana Sonik.
Z kolei przewodniczący SKOZK prof. Franciszek Ziejka zwrócił uwagę, że z upływem czasu coraz więcej zabytków wchodzi w krąg zainteresowania Komitetu. - W naszym mieście istnieje wyraźny głód wiedzy na temat tych zabytków. Tymczasem SKOZK coraz częściej pochyla się nad ich losem. To jak odkrywanie zupełnie innego Krakowa. Dzięki zmianie zasad pomocy w remontach tych obiektów z pożyczek na bezzwrotne dotacje zmienia się świadomość samych właścicieli tych pięknych międzywojennych kamienic co do ich architektonicznej wartości - mówił prof. Ziejka.
Do najwspanialszych w Krakowie realizacji z okresu międzywojennego należą budynki użyteczności publicznej, m.in.: Banku Polskiego, Pocztowej Kasy Oszczędności przy ul. Wielopole, Katolickiego Domu Ludowego (dziś to Filharmonia Krakowska), Pałacu Prasy, Muzeum Narodowego, Poczty Głównej, Biblioteki Jagiellońskiej, Domu Plastyków i Domu Józefa Piłsudskiego oraz kościół Matki Boskiej Zwycięskiej na Górze Borkowskiej. W mieście powstawało w tym okresie także wiele pięknych kamienic, np. kamienica przy ul. Pawiej 12 czy zabudowa mieszkaniowa przy placu Inwalidów, w Cichym Kąciku i na os. Oficerskim.
Małopolski konserwator zabytków Jan Janczykowski mówił, że do rejestru zabytków wpisanych jest już kilkadziesiąt obiektów z okresu międzywojennego, ale jak zauważył, budynków modernistycznych w Krakowie jest dużo. - Wiek nie może być tu jedynym kryterium, muszą to być obiekty wybitne, wyróżniające się ponad przeciętność - podkreślił Janczykowski. Dodał, że nad listą takich wybitnych obiektów pracuje SARP. Jak zaznaczył, łatwiej jest dokonać wpisu budynków użyteczności publicznej, gorzej jest z małymi obiektami, m.in. willami, które wciąż mogą mieć doskonałe wyposażenie. - Ich wpis do rejestru musi być inicjatywą właścicieli - podkreślił Janczykowski.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień







