Słoń znudzony mrozem? Zoo proponuje pedicure
04.02.2012
, aktualizacja: 03.02.2012 23:05
Jak w takie mrozy radzą sobie zwierzęta w krakowskim zoo? Nieźle. Ale niektóre nudzą się, bo wyjść na wybieg nie można. Słonie nudzą się najbardziej, wtedy trzeba im robić... pedicure.
ZOBACZ TAKŻE
- Na tropie zakamuflowanej opcji wiosennej (31-12-11, 05:00)
- Marzniesz w pracy? Zadzwoń do PIP (09-02-12, 13:26)
- Kto przygarnie więziennego psa z Wiśnicza? (06-02-12, 10:00)
- Jak pomagać zwierzętom w czasie mrozów (04-02-12, 13:00)
- Zimowe problemy zwierząt ze schroniska (02-02-12, 10:00)
- Psy pasterskie przekazane hodowcom owiec (25-01-12, 13:51)
- Zmiany w prawie. Zwierzęta pod specjalnym nadzorem (31-12-11, 08:00)
- Niedźwiedź na Babiej Górze może być niebezpieczny (29-12-11, 13:03)
- Bezdomny pies na pograniczu dwóch gmin (24-12-11, 09:00)
Słonie lubią ciepło - przecież nie mieszkają na Alasce. Lubią też spacery, a jak wyjść na spacer, kiedy jest tak mroźno? Opiekunowie dobrze wiedzą, że taki spacer może skończyć się źle. Zwierzęta spędzają więc większość czasu w ogrzewanych pomieszczeniach. Problem w tym, że słoń nie lubi nudy i trzeba mu wymyślać ciągle jakieś zajęcia.
- Na przykład pedicure, tak, tak. Słonie to lubią, a przy okazji mają jakąś atrakcję i czas mija szybciej - opowiada Teresa Grega, wicedyrektorka ds. hodowlanych w krakowskim zoo. - Albo przechodzimy na inny system karmienia: nie dostają wszystkiego naraz, ale podajmy im po jabłuszku, po marchewce. To świetna zabawa. I oczywiście szczotkowanie. Robimy wszystko, żeby się nie nudziły.
Ekstremalnie niskie temperatury dobrze znoszą zwierzęta jeleniowate i kopytne. Konie Przewalskiego mają grubą okrywę włosową i mróz naprawdę im nie przeszkadza. Mogą spokojnie wybrać się na spacer. Ale opiekunowie trochę zmienili im dietę - jedzą teraz więcej paszy treściwej, czyli owsa gniecionego, ziaren.
Tygrysy syberyjskie i pantery śnieżne też spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu - w końcu te gatunki są odporne na mrozy. Tyle że nie aż tak bardzo jak zwierzęta, które w takich warunkach klimatycznych żyją na wolności. Krakowskie tygrysy i pantery urodziły się już na naszym kontynencie i ostre mrozy znoszą trochę gorzej. - Mają więc na wybiegu specjalne wiaty, pod którymi mogą się schować, kiedy wieje wiatr. Ale i tak bardzo lubią położyć się na śniegu - dodaje wicedyrektorka Grega.
Pomieszczenia zwierząt ciepłolubnych są dodatkowo ogrzewane promiennikami (poza centralnym ogrzewaniem). Wejścia, z których korzystają, obłożono słomą, ponieważ tamtędy ucieka ciepło. Tak jest u małp. Ptaki również spędzają czas w zamkniętych i ogrzewanych pomieszczeniach, poza orłami i innymi drapieżnymi gatunkami, bo tym akurat mrozy nie przeszkadzają.
- Zwierzęta lepiej znoszą niskie niż wysokie temperatury; mają u nas dobrą opiekę, więc uspokajam krakowian, że nic złego im się nie dzieje - mówi Grega.
Gorzej z pracownikami zoo. Często pracują na zewnątrz, bo jedzenie trzeba przecież zwierzętom dowieźć czy też donieść, a ogród zoologiczny jest duży i zwierzaków sporo. Czasem pracownicy są tak zmarznięci, że robią sobie przerwy na ogrzanie się w szatniach albo... chwilowo korzystają z gościnności zwierząt i zostają dłużej w ich ciepłych pomieszczeniach.
- Na przykład pedicure, tak, tak. Słonie to lubią, a przy okazji mają jakąś atrakcję i czas mija szybciej - opowiada Teresa Grega, wicedyrektorka ds. hodowlanych w krakowskim zoo. - Albo przechodzimy na inny system karmienia: nie dostają wszystkiego naraz, ale podajmy im po jabłuszku, po marchewce. To świetna zabawa. I oczywiście szczotkowanie. Robimy wszystko, żeby się nie nudziły.
Ekstremalnie niskie temperatury dobrze znoszą zwierzęta jeleniowate i kopytne. Konie Przewalskiego mają grubą okrywę włosową i mróz naprawdę im nie przeszkadza. Mogą spokojnie wybrać się na spacer. Ale opiekunowie trochę zmienili im dietę - jedzą teraz więcej paszy treściwej, czyli owsa gniecionego, ziaren.
Tygrysy syberyjskie i pantery śnieżne też spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu - w końcu te gatunki są odporne na mrozy. Tyle że nie aż tak bardzo jak zwierzęta, które w takich warunkach klimatycznych żyją na wolności. Krakowskie tygrysy i pantery urodziły się już na naszym kontynencie i ostre mrozy znoszą trochę gorzej. - Mają więc na wybiegu specjalne wiaty, pod którymi mogą się schować, kiedy wieje wiatr. Ale i tak bardzo lubią położyć się na śniegu - dodaje wicedyrektorka Grega.
Pomieszczenia zwierząt ciepłolubnych są dodatkowo ogrzewane promiennikami (poza centralnym ogrzewaniem). Wejścia, z których korzystają, obłożono słomą, ponieważ tamtędy ucieka ciepło. Tak jest u małp. Ptaki również spędzają czas w zamkniętych i ogrzewanych pomieszczeniach, poza orłami i innymi drapieżnymi gatunkami, bo tym akurat mrozy nie przeszkadzają.
- Zwierzęta lepiej znoszą niskie niż wysokie temperatury; mają u nas dobrą opiekę, więc uspokajam krakowian, że nic złego im się nie dzieje - mówi Grega.
Gorzej z pracownikami zoo. Często pracują na zewnątrz, bo jedzenie trzeba przecież zwierzętom dowieźć czy też donieść, a ogród zoologiczny jest duży i zwierzaków sporo. Czasem pracownicy są tak zmarznięci, że robią sobie przerwy na ogrzanie się w szatniach albo... chwilowo korzystają z gościnności zwierząt i zostają dłużej w ich ciepłych pomieszczeniach.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć

