Jak pomagać zwierzętom w czasie mrozów

PAP, dog
04.02.2012 , aktualizacja: 04.02.2012 11:38
A A A Drukuj
Dokarmianie, ocieplanie bud, uchylanie piwnicznych okienek dla kotów albo telefon do odpowiednich służb może w czasie mrozów uratować niejedno zwierzęce życie - przekonuje weterynarz z towarzystwa "Animals".
Karmnik dla ptaków
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Karmnik dla ptaków
Na zmarznięcie najbardziej narażone są zwierzęta bezpańskie i psy łańcuchowe. Aby mogły zażyć ruchu i się rozgrzać, co jakiś czas trzeba je spuszczać z łańcucha. - Przynajmniej raz dziennie pies powinien też ciepło zjeść, np. kaszę gotowaną z warzywami albo mięsem. Ważne jest, by zjadł od razu. Zapas mokrego pokarmu na dworze zamarznie, a pies z lodu nie skorzysta - mówi weterynarz z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals", Maja Jaumień-Bielecka. Podobnie z wodą - dlatego najlepiej dolewać ją na bieżąco. Jeśli już zwierzę musi dostać jedzenie "na zapas", sprawdzi się sucha karma w misce ustawionej tak, by nie zasypał jej śnieg.

Przy okazji mrozów weterynarz uczula na los psów trzymanych w złych warunkach i bezpańskich. - Bez schronienia i pokarmu w taką pogodę szybko tracą siły - mówi. - Jeśli widzimy psa na krótkim łańcuchu, który ma przewrócone miski i marną budę, najlepiej zgłosić to do najbliższej organizacji ochrony zwierząt, powiatowej inspekcji weterynaryjnej, policji, straży miejskiej czy gminnej. Dzwoniąc, możemy mu uratować życie.

Fundacja "Animals" odbiera zimą bardzo dużo zgłoszeń, m.in. dotyczących psów. W czasie interwencji pracownicy fundacji sprawdzają, w jakich warunkach żyje zwierzę, czy ma ocieploną i zaizolowaną od ziemi budę, dostęp do wody i pokarmu itp. Szczególnie zimą ważne jest, by buda była dostosowana do wymiarów psa (w zbyt obszernej trudno się ogrzać) i wyścielona słomą lub sianem, a nie kocami i poduszkami, które szybko namakają. Wejście można przysłonić kawałkiem koca, a przed nim położyć drewnianą płytę, aby pies, przebywając na zewnątrz, kładł się na niej, a nie na zamarzniętej ziemi.

Mróz jest trudny dla bezdomnych kotów, które zimno znoszą o wiele gorzej niż psy. W miastach mają szansę przetrwać w specjalnych budkach albo w piwnicach bloków, o ile ludzie nie pozamykają wszystkich prowadzących tam okienek. - Jeśli koty nie mogą się schronić w piwnicach, będą szukać ciepła pod zaparkowanymi, rozgrzanymi po jeździe samochodami, gdzie potrafią się wcisnąć między koło a maskę. Nim ruszymy, sprawdzajmy, czy pod naszym samochodem nie grzeje się kot - apeluje weterynarz. Śpiącego kota najprościej wypłoszyć pukaniem w maskę.

Można też pomóc ptakom, ale lepiej nie dokarmiać ich chlebem - mówi weterynarz. Kaczki czy łabędzie mogą się nim dławić, nie służą im też konserwanty z pieczywa. Lepiej sypnąć im ziarno albo specjalne mieszanki dla różnych gatunków, dostępne w sklepach zoologicznych. - Nie są to duże pieniądze, a można naprawdę pomóc - przekonuje Jaumień-Bielecka. Sikory ucieszą się z niesolonej słoniny, inne gatunki z kolb nasion spojonych tłuszczem. Zdarzyć się może, że zauważymy ptaki wodne przymarzające do lodu. Wtedy najlepiej zadzwonić na policję albo straż, która potrafi je z lodu ściągnąć.

- W silne mrozy najmniejsze szanse na przeżycie mają zwierzęta stare, chore i krótkowłose - dodaje prezes fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" Krystyna Sroczyńska. Dlatego o tej porze roku lepiej nie obcinać psom sierści, a przedstawicieli ras krótkowłosych na spacery dobrze jest ubrać. Wrażliwe są szczenięta. Zamiast wyprowadzać je na dwór w mróz, warto spróbować nauczyć je załatwiania na gazetę. Po spacerze psu należy wytrzeć łapy i brzuch - zwłaszcza, jeśli biegał po topniejącym śniegu lub lodzie. Mogły one zawierać sól, środki przeciwko zamarzaniu lub inne chemikalia i jest ryzyko, że pies zliże je z łap.

Więcej wskazówek dla właścicieli zwierząt można znaleźć na stronie fundacji EMIR.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Re: Jak pomagać zwierzętom w czasie mrozów poborowy102 04.02.12, 19:30

    kocurkom można kupić ze dwie garście serc drobiowych (to nie drogie), ugotować BEZ SOLI, podrobić albo zmielić. Zjedzą zarówno serca jak i rosół z nich powstały.»

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu