Kradną z bankomatów w Krakowie, wydają w Ameryce
06.02.2012
, aktualizacja: 05.02.2012 20:50
Dziesięć bankomatów w Krakowie i Małopolsce w ostatnich dwóch tygodniach zaatakowali skimmerzy - złodzieje, którzy kradną dane bankowe. Znaleźli też nowy sposób na ogołacanie kont klientów placówek finansowych.
ZOBACZ TAKŻE
- Wpadka skimmera z Rumunii. Chciał wyłudzić dane z kart (22-05-12, 19:13)
- Skimmerzy w natarciu. Karty kredytowe też zagrożone (19-04-12, 23:00)
- Skimmerzy atakują w Krakowie, pieniądze wybierają w Peru (19-04-12, 09:00)
- Kradli, co popadnie: taczki, węgiel, stół bilardowy (15-03-12, 15:00)
- Uwaga na cyberoszustów rozsyłających oferty pracy (12-03-12, 06:00)
- Policjanci nie zabezpieczyli przekazania okupu (27-02-12, 08:00)
- Areszt dla złodziei, którzy próbowali ukraść bankomat (21-02-12, 21:49)
- Detektyw - licencja na naruszanie prywatności (20-02-12, 11:00)
- Układali kamienie i gałęzie na torach. Wpadli (10-02-12, 17:18)
- Kara dla "dowcipnisia" za fałszywe alarmy w sądzie (09-02-12, 10:10)
- Zakupy w sieci: bez zapłaty, bez konsekwencji (07-02-12, 10:00)
- Sprzedawczyni spacyfikowała napastnika... pączkami (01-02-12, 11:42)
- Sfałszowane faktury pracownicy sekretariatu UJ (31-01-12, 06:00)
- Krakowscy strażnicy miejscy uderzają w kwadracie (30-01-12, 08:00)
- Brutalny napad na taksówkarza. Sprawca zatrzymany (28-01-12, 11:35)
- Tak wyglądał napad na bank w Krakowie [ZDJĘCIA] (27-01-12, 13:27)
- Wielopole 15: Przedsiębiorcy liczą straty (26-01-12, 08:00)
- Nie będzie kary za sprzedaż skóry mrówkojada (25-01-12, 10:31)
- Przypadki Zdzisława S., czyli fałszywy numer z kawą (25-01-12, 10:00)
- Kraków: Już druga próba kradzieży bankomatu (26-11-11, 10:24)
- Widzisz rower koło bankomatu? Uważaj! (12-04-11, 08:00)
Małżeństwo W. chciało wypłacić pieniądze ze wspólnego konta w ubiegły poniedziałek. Ale okazało się, że zamiast dziesięciu tysięcy, którymi powinni dysponować, na koncie jest debet - siedem tysięcy. Zdenerwowani zaalarmowali bank. Okazało się, że małżeństwo W. nie należało do pierwszych klientów, których konta zostały w tym czasie ogołocone w tajemniczy sposób. - Natychmiast sprawdziliśmy historię operacji. 28 stycznia, w sobotę, ktoś dokonał 22 transakcji naszą kartą płatniczą w... Chicago - mówi pani Dorota.
Ktoś, kto posłużył się kartą państwa W., nie działał na oślep. Wypłacane kwoty nie przekraczały dwóch tysięcy złotych (to ustawiony limit dzienny, ale z uwagi na międzykontynentalną różnicę czasu oszustom udało się zmylić bank i wypłacić znacznie więcej), dokonywano ich w różnych bankomatach, a także w centrach handlowych w Chicago. Małżeństwo W. przeanalizowało sytuację i doszło do wniosku, że padło ofiarą skimmingu, a jego dane bankowe zeskimmowano z bankomatu przy ul. Witosa w Krakowie.
Przypomnijmy, czym jest skimming: to metoda kradzieży danych bankowych, o której głośno zrobiło się dwa lata temu. Złodzieje (specjalizują się w tym Bułgarzy i Rumuni) montują na bankomacie niepozorne nakładki, które skanują dane z paska magnetycznego kart wkładanych do maszyny przez klientów. Zamontowane dodatkowo w bankomacie minikamerki sczytują ruch palców. W ten sposób skimmerzy wchodzą w posiadanie całości danych potrzebnych do korzystania z kart płatniczych - wystarczy tylko nanieść te dane na nowe karty.
Jednak polskie banki, które ofiarom skimmingu oddają zrabowane pieniądze, zainwestowały w czipy - zabezpieczenia, których nie da się zeskanować. I przez jakiś czas z takimi przestępstwami był względny spokój. Jednak złodzieje nie próżnowali. - W Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy Ameryce Południowej funkcjonuje inny system płatności kartami. Tam nie stosuje się czipów. Dlatego skimmerzy sczytują dane w Polsce - PIN oraz pasek magnetyczny, przesyłają je za ocean i tam z nowych kart, na które nanieśli te dane, wypłacają gotówkę - mówi ekspert od skimmingu.
W Krakowie (w różnych dzielnicach) i Małopolsce w ciągu ostatnich dwóch tygodni nakładki zamontowano na dziesięciu bankomatach. Na dodatek były to maszyny, które skimmerzy do tej pory omijali - m.in. z migającymi diodami (by bankomat wyglądał wiarygodnie, do nakładki złodzieje muszą dołączyć baterię, z której diody czerpią prąd, a to komplikuje skonstruowanie mechanizmu). Większość pieniędzy, jakie udało im się ukraść przez przejęcie danych bankowych, wypłacono właśnie w USA.
Jak więc zachowywać się, by nie paść ofiarą skimmerów? - Przede wszystkim zawsze należy zasłaniać kod PIN - zarówno od góry, jak i z boku. To najpewniejsza metoda, by nie paść ofiarą takiego oszustwa - mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. Warto też korzystać z bankomatów z ustnikami w kształcie kuli, które praktycznie uniemożliwiają założenie skimmera.
W piątek na konto małżeństwa W. zaczęły wpływać pierwsze pieniądze od banku, który zadeklarował, że odda co do grosza to, co ukradli skimmerzy. - Zgłaszajmy na policję, gdy z naszego konta znikną pieniądze, nawet jeżeli będą to małe kwoty. Niektóre banki od tego uzależniają zwrot pieniędzy w przypadku, gdy padliśmy ofiarami skimmingu - dodaje policjantka.
Ktoś, kto posłużył się kartą państwa W., nie działał na oślep. Wypłacane kwoty nie przekraczały dwóch tysięcy złotych (to ustawiony limit dzienny, ale z uwagi na międzykontynentalną różnicę czasu oszustom udało się zmylić bank i wypłacić znacznie więcej), dokonywano ich w różnych bankomatach, a także w centrach handlowych w Chicago. Małżeństwo W. przeanalizowało sytuację i doszło do wniosku, że padło ofiarą skimmingu, a jego dane bankowe zeskimmowano z bankomatu przy ul. Witosa w Krakowie.
Przypomnijmy, czym jest skimming: to metoda kradzieży danych bankowych, o której głośno zrobiło się dwa lata temu. Złodzieje (specjalizują się w tym Bułgarzy i Rumuni) montują na bankomacie niepozorne nakładki, które skanują dane z paska magnetycznego kart wkładanych do maszyny przez klientów. Zamontowane dodatkowo w bankomacie minikamerki sczytują ruch palców. W ten sposób skimmerzy wchodzą w posiadanie całości danych potrzebnych do korzystania z kart płatniczych - wystarczy tylko nanieść te dane na nowe karty.
Jednak polskie banki, które ofiarom skimmingu oddają zrabowane pieniądze, zainwestowały w czipy - zabezpieczenia, których nie da się zeskanować. I przez jakiś czas z takimi przestępstwami był względny spokój. Jednak złodzieje nie próżnowali. - W Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy Ameryce Południowej funkcjonuje inny system płatności kartami. Tam nie stosuje się czipów. Dlatego skimmerzy sczytują dane w Polsce - PIN oraz pasek magnetyczny, przesyłają je za ocean i tam z nowych kart, na które nanieśli te dane, wypłacają gotówkę - mówi ekspert od skimmingu.
W Krakowie (w różnych dzielnicach) i Małopolsce w ciągu ostatnich dwóch tygodni nakładki zamontowano na dziesięciu bankomatach. Na dodatek były to maszyny, które skimmerzy do tej pory omijali - m.in. z migającymi diodami (by bankomat wyglądał wiarygodnie, do nakładki złodzieje muszą dołączyć baterię, z której diody czerpią prąd, a to komplikuje skonstruowanie mechanizmu). Większość pieniędzy, jakie udało im się ukraść przez przejęcie danych bankowych, wypłacono właśnie w USA.
Jak więc zachowywać się, by nie paść ofiarą skimmerów? - Przede wszystkim zawsze należy zasłaniać kod PIN - zarówno od góry, jak i z boku. To najpewniejsza metoda, by nie paść ofiarą takiego oszustwa - mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. Warto też korzystać z bankomatów z ustnikami w kształcie kuli, które praktycznie uniemożliwiają założenie skimmera.
W piątek na konto małżeństwa W. zaczęły wpływać pierwsze pieniądze od banku, który zadeklarował, że odda co do grosza to, co ukradli skimmerzy. - Zgłaszajmy na policję, gdy z naszego konta znikną pieniądze, nawet jeżeli będą to małe kwoty. Niektóre banki od tego uzależniają zwrot pieniędzy w przypadku, gdy padliśmy ofiarami skimmingu - dodaje policjantka.
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów
-
Re: Kradną z bankomatów w Krakowie, wydają w Amer
g00sman
06.02.12, 10:38
W tym samym USA, gdzie ja, facet, płacę kartą na której jest napisane "Sylwia" i nikomu nawet powieka nie drgnie?»
Najczęściej czytane24 htydzień





