Krakowskim rowerzystom zima niestraszna. Jeżdżą!

Barbara Suchy
05.02.2012 , aktualizacja: 05.02.2012 20:53
A A A Drukuj
Rowerem po Krakowie Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta Rowerem po Krakowie
Dwie warstwy rękawiczek, kominiarka, grube zimowe spodnie Tak poubierani rowerzyści przy kilkunastostopniowych mrozach to już nie wyjątek, a coraz częstszy widok na krakowskich ulicach.
Rowerem po Krakowie
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Rowerem po Krakowie
SONDAŻ
Co sądzisz o jeździe na rowerze w zimie?

Jeżdżę tak codziennie do pracy/szkoły
Dobry pomysł. Spróbuję przesiąść się na rower
To szaleństwo!

Gdy w Amsterdamie czy Kopenhadze, uznawanych za rowerowe wizytówki Europy, robi się biało, media chętnie pokazują tamtejszych rowerzystów przedzierających się przez śnieżne zaspy. Nawet spore opady nie są dla nich wystarczającym powodem, żeby zostawić rower w domu.

Kraków też robi się coraz bardziej rowerowy w zimie. W ostatnich dniach, gdy temperatura spadała nawet do -20 stopni, widok grubo poubieranych rowerzystów nie był na naszych ulicach rzadki. - Kilkanaście lat temu, gdy jeździłem w zimie po Krakowie i dostrzegałem inne ślady na śniegu, z dużą dozą prawdopodobieństwa mogłem stwierdzić, który z moich znajomych je zostawił. Teraz codziennie rano widzę na zmrożonych, przyprószonych ulicach sporo rowerowych śladów - mówi Marcin Hyła, prezes Stowarzyszenia Miasta dla Rowerów.

Najwięcej krakowian na rowerach spotkać można oczywiście na ulicach Starego Miasta i Kazimierza. - Bardzo dużo rowerzystów widać też na rondzie Mogilskim, gdzie ścieżki są bardzo dobrze na zimę przygotowane, systematycznie odśnieżane - dodaje Hyła.

Piotr Hrehorowicz codziennie dojeżdża do pracy na rowerze, również zimą. - Jeżdżę między Klinami a os. Oficerskim. Zimą dojazd zajmuje mi od 30 do 40 minut w jedną stronę. Długo, ale komunikacja zbiorowa na mojej trasie to co najmniej jedna przesiadka i rekordowy czas 45 minut - tłumaczy Hrehorowicz. - Jeśli nie jest za zimno na wyjście z domu, to nie jest i na rower. Sprzedawcy na placach, policjanci, strażnicy miejscy czy parkingowi zimą przebywają po wiele godzin na mrozie i nikt ich nie pyta, czy nie jest za zimno, ani nie bierze za wariatów. Nie ma złej pogody na rower, są źle ubrani rowerzyści - przekonuje. Podstawą są grube rękawice, szalik lub kominiarka i wielowarstwowy ubiór (na rowerze łatwo się przegrzać, a potem wychłodzić na najbliższych światłach). Poruszanie się po mieście na dwóch kółkach po mieście ułatwia też tegoroczna zima. Rowerzyści przyznają zgodnie, że choć jazda w silnym mrozie komfortowa nie jest, to takie warunki są dużo lepsze od śnieżnej pluchy. Więc choć w standardach odśnieżania w ramach akcji "Zima" realizowanej przez Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu nie ma ścieżek rowerowych, to rowerzyści na razie nie muszą się o to martwić.

- Problemy można zgłaszać telefonicznie. Wtedy w miarę możliwości przyjedzie pług i je odśnieży. Do tej pory nie trafiło do nas żadne zgłoszenie od rowerzystów skarżących się na nieprzejezdne ścieżki - zapewniał "Gazetę" w czasie ostatnich styczniowych opadów Piotr Hamarnik z ZIKiT.

O tym, że zimowych rowerzystów nie można ignorować, przekonała się Łódź. W grudniu przy jednej ze ścieżek zamontowano tam licznik rowerów. Mimo że wielu sceptyków pytało, po co komu takie urządzenie w zimie, to po pierwszym miesiącu zimy okazało się, że ruch na trasie to aż 263 przejazdy dziennie!

Jedź w zimie rowerem!

Co zrobić, żeby zimowa przejażdżka po mieście była przyjemnością, a nie męczarnią, radzi czytelnikom "Gazety" Marcin Hyła:

* Spuść odrobinę powietrze z opon, gdy jest ślisko - dzięki temu będą miały większą powierzchnię styku z lodem. Można też wymienić opony na takie z kolcami (zwłaszcza w przednim kole).

* Obniż trochę siodełko. Środek ciężkości położony niżej zmniejszy ryzyko utraty równowagi, łatwiej też podeprzeć się nogą.

* Grube (najlepiej narciarskie) rękawice to podstawa. Nie obędzie się też bez szalika lub kominiarki i czapki (gdy pada śnieg, najlepsza jest czapka z daszkiem).

* Konserwuj zamek w swoim zapięciu rowerowym, żeby nie zamarzł. W sytuacji awaryjnej szklanka wrzątku powinna wystarczyć.

* Wyprostowana sylwetka pomaga w utrzymaniu równowagi (dlatego najlepiej w zimie sprawdzają się rowery miejskie).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 37 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • Krakowskim rowerzystom zima niestraszna. Jeżdżą! julo57 06.02.12, 11:35

    Cześć Krakusy. W Toruniu też jeździmy. Drogi rowerowe odśnieżone, a teraz to już czysty asfalt, nie licząc tłuczonego szkła, bo opady były niewielkie. Jednak temperatury do -23,-25 st.C. Jak»

  • Krakowskim rowerzystom zima niestraszna. Jeżdżą! robertrobert1 12.02.12, 19:16

    Niestety ale Marcin Hyła nie ma racji mówiąc, że na zimę najlepszym rowerem to rower miejski. Otóż w trakcie dużych opadów śniegu jedynie opony 2,25 cala dają radę przejechać po kopnym »

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu